Przyjaciółka mojej córki jest muzułmanką! Czy powinnam się bać?

Fot. Pixabay / [url=https://pixabay.com/pl/dziewczyna-park-sport-czarny-veil-685149/]ebrahim /[/url] / [url=https://pixabay.com/service/terms/#usage]CC0 Public Domain[/url]
Fot. Pixabay / ebrahim / / CC0 Public Domain
Mamo, czy mogłabym zaprosić do nas moją przyjaciółkę, jeszcze nie miałaś okazji jej poznać. Padło pytanie z samego rana. Oczywiście, nie ma problemu, podaj mi tylko telefon do jej mamy to zadzwonię i zaproszę do nas w odwiedziny – odpowiedziałam niemal natychmiast.

Nie ma telefonu, nie ma też maila, musisz kontaktować się z jej tatą – podkreśliła stanowczym głosem moja córka. No dobrze, skoro takie są zasady – odparłam i zapisałam maila. Jeszcze tego samego dnia wysyłam wiadomość z zapytaniem i w ciągu chwili dostałam odpowiedź: „Bardzo dziękujemy za zaproszenie, jest nam niezmiernie miło, niestety Haadia nie będzie mogła w najbliższym czasie Państwa odwiedzić, gdyż właśnie trwa Ramadan”.



Ona jest muzułmanką!
Haadia ma 12 lat, duże brązowe oczy, gęste do ramion włosy, jest muzułmanką, ale co najważniejsze jest przyjaciółką mojej córki. Dziewczynki często siedzą razem na lekcjach, śmieją się z tych samych rzeczy, czytają podobne książki, oglądają ten sam ulubiony serial i ubierają się niemal identycznie. Wiesz mamo, Haadia powinna nosić hidżab, rodzice jej każą, ale ona jest tak dumna ze swoich włosów, że odmawia i chodzi w rozpuszczonych – z uśmiechem podkreśliła moja córka.

Jeszcze nigdynie gościłam w domu osoby o innych zwyczajach kulturowych, więc zdecydowałam zawczasu wypytać moje dziecko czy jakoś do wizyty powinnam się przygotować. Nie rozumiem, czemu masz się przygotowywać? Mamo, to taka sama osoba jak każda inna - odparła zdziwiona Zuzia. Czy oby napewno? Po chwili dowiaduję się, żeHaadia nie może spożywać wieprzowiny i owoców morza. Mięso musi być przygotowane według reguł halal, czyli zwierzę jest zabijane przez muzułmanina, a podczas uboju należy wypowiedzieć formułę bismillah. W czasie Ramandanu nie wolno jej jeść przez cały dzień,aż do zachodu słońca, no chyba, że ma okres, wówczas dozwolone jest spożywanie posiłków.

Wiesz mamo, Haadia potajemnie zapytała mnie czy może spróbować bekonu, jest ciekawa jak smakuje – dorzuciła Zuzia. Następnie dowiaduję się, że w domu Haadii nie słucha się muzyki, choć ona samajest skrytą fankąhard rocka. Rodzice jasno poinformowali dziewczynkę, że żyjąc według zasad religii muzułmańskiej nie ma mowy, by była homoseksualna lub poślubiła osobę innej wiary.

Robi mi się smutno, gdy myślę o 12-latce i wszystkich tych nakazach i zakazach. Zaczynam się zastanawiać jaka właściwie jest Haadia. Jak to możliwe, że dwie dziewczynki, których rodziny żyją według tak odmiennych zasad, tak dobrze się rozumieją i przyjaźnią.Dziś wiem, żemoje obawy czy wyobrażenia wynikały z prostej przyczyny – nigdy w bliższych kontaktach nie poznałam muzułmanina. Nigdy nie słyszałam historii przez nich opowiadanych. Nigdy nie odwiedziłam ich świętych miejsc. Nigdy nie rozumiałam w pełni ich tradycji.

Nigdy nie dzieliłam z nimi posiłku. Haadia jest przemiłą, dobrze wychowaną dziewczynką. Potrafi być małą buntowniczką,zresztą jak każda nastolatka. Jest aktywna na klasowych portalach społecznościowych, gdzie na każdym kroku przypomina każdemu, że tolerancja jest jedną z ważniejszych cnót w dzisiejszych czasach. Haadiama ciężkie życie, ale taki los zgotowała jej nie religia, a ludzie, którzy w wyniku swojej niewiedzy propagują krzywdzące opinie. Ma zaledwie 12 lat i w przeciwieństwie do większości swoich koleżanek musi walczyć z uprzedzeniami, które dotykają ją niemal każdego dnia. Podczas jednej z lekcji, w której uczestniczyła również moja córka nauczycielka poprosiła dzieci, by podały skojarzenia do każdego z wymienionych państw.

Na liście znalazł się Pakistan, z którego wywodzi się rodzina Haadii. Jedna z dziewczynek stwierdziła, że słowo Pakistan kojarzy jej się z terrorystą trzymającym broń, a w swojej wypowiedzi nawiązała przy okazji do religii islamu. Ta wypowiedź tak poruszyła Haadię, że wróciła do domu i na klasowym portalu społecznościowym napisała jedną, ale jakże prawdziwą wiadomość:

„Czy sprawdziłabyś co na prawdę znaczy islam?Gdybyś to zrobiła, dowiedziałabyś się,że jedną z kluczowych zasad tej religii jest nie krzywdzenie nikogo. Ci terroryści nie zasługują na nazywanie ich muzułmanami, tak jak muzułmanie nigdy, przenigdy nie powinni być nazywani terrorystami”.

Choć żyje na tym świecie ponad 30 lat, nigdy nie musiałam nikomu udowadniać, że moja religia nie jest złem, a mój naród nie jest zagrożeniem dla innych ludzi. Nikt nigdy nie obrażał mojego państwa i otwarcie nie poniżał mnie czy mojej rodziny za to jakiego jesteśmy wyznania. Zaraz po Ramadanie Haadia nas odwiedziła, do jedzenia przygotowałam makaron bez mięsa. Widziałam jak dziewczynki świetnie się dogadują, wspólnie śmieją i pracują nad szkolnymi zadaniami. Patrząc na nie, w głębi serca życzyłam sobie, by tak wyglądał nasz świat – bez uprzedzeń, bez oceniania, bez poniżania. Czasem to my rodzice komplikujemy go bardziej, niż nam się wydaje.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...