"Wdrapała się na szpitalne łóżko i chwyciła dłoń babci". Jak powiedzieć dziecku, że jego bliski umiera?

Prawo autorskie: altanaka / 123RF Zdjęcie Seryjne
Prawo autorskie: altanaka / 123RF Zdjęcie Seryjne
Lekarz powiedział, że czasu zostało niewiele. Może dzień, może dwa i nic nie można zrobić. To właśnie ten moment, w którym czas się pożegnać. Na jak długo? Na zawsze. Nigdy nie ma na to odpowiedniego miejsca czy atmosfery, jest jednak chwila by przemyśleć jak 7-latce powiedzieć, że babcia umiera.

Przyprowadzić i pozwolić ostatni raz się przytulić? A może jak wielu doradzało oszczędzić małej cierpienia? Choroba przyszła nagle. Pamiętam rozmowy i prośby, by przyprowadzić małą. Nie zdarzyłam na czas, przyznaję. Nie przywiozłam małej by spotkała się ze sprawną jeszcze babcią, którą tak kochała.



Babcia leżała pod aparaturą w szpitalu, a ja miałam ostatnią szansę, by dotrzymać słowa. Spakowaliśmy z mężem nasza 7-latkę i w drodze tłumaczyliśmy: "będą rurki, będzie aparatura, ekrany będą pikały, a pompka będzie pompowała powietrze. Babcia będzie spała, ale wszystko co jej powiemy usłyszy". „Można powiedzieć jej każdą tajemnicę i zachowa ją wyłącznie dla siebie” - wyszeptałam. Nie chciałam by się wystraszyła. Nie chciałam by miała złe wspomnienia.

Wprowadziliśmy małą do szpitalnego pomieszczenia i ku naszemu zaskoczeniu córka w całej plątaninie rurek, kabli, ekranów, widziała wyłącznie swoją babcie. W ciągu sekundy wdrapała się na szpitalne łóżko i chwyciła jej dłoń. Całkowicie zignorowała dźwięki respiratora, chciała się tylko przytulić. Nam, rodzicom, często trudno zrozumieć, że nie uchronimy dzieci przed tematem śmierci. Nie jesteśmy jednak w stanie przed nim uciec – prędzej czy później każdy z nas będzie musiał taka rozmowę odbyć.

Najpierw musimy się z tym oswoić
Dlatego zdecydowanie lepiej jest się z tym słowem oswoić. Nikt przecież nie chce zostawić swojej pociechy w strachu i z niezrozumieniem co się właściwie dzieje. Warto, by wcześniej z naszym maluchem porozmawiać o śmierci jako naturalnym cyklu życia, nieodłącznej części narodzin. Możemy odwołać się do przykładów na kwiatach czy liściach, a śmierć zwierzęcia lub pupila wykorzystać do tłumaczenia i nazywania uczuć jakie przeżywamy. Jaki wiek jest najlepszy by taką rozmowę przeprowadzić? Psycholodzy uważają, że nie ma ograniczeń. Około 8 roku życia dzieci zaczynają rozumieć, że śmierć jest stanem trwałym i dotyczy każdego, choć nadal może być to dla nich trudne do zaakceptowania.

Jeszcze tej samej nocy, niedługo po odwiedzinach babcia zmarła. W domu zagościł smutek, żal, a nawet złość . W tym wszystkim znalazła się uśmiechnięta 7-latka, która śmierć babci przeżywała na swój, zupełnie inny od dorosłych sposób.

W tych trudnych momentach skorzystaj z kilku rad

Nie ma nic złego w tym, że dziecko widzi was smutnych czy płaczących. Nie ukrywajcie swoich uczuć, emocji - dzięki temu i dziecku łatwiej będzie zaakceptować sposób w jaki przeżywa żałobę.

Odpowiadaj na pytania dziecka w niedługim czasie – czas uwagi dziecka jest ograniczony. Jeśli nie znasz odpowiedzi na zadawane przez dziecko pytania przyznaj się do tego.

Używaj jasnego języka, by nie wprowadzać w głowie dziecka zamieszania. Słowo odeszła może zrozumieć jako tymczasowy stan. Lepiej przeprowadzić kilka krótkich rozmów niż jedną długą konwersację

Słuchaj uważnie swojego dziecka, by rozumieć o co pyta.

Ten ostatni, symboliczny dzień pożegnania chciałam by był bez nakazów. Zapytałam moją córkę czy chce uczestniczyć w pogrzebie i dokładnie jej wytłumaczyłam czego może się spodziewać. Opowiadałam o smutku, łzach, ciszy i innych ludziach. Sama w szafie zaczęła szukać czarnego ubranka i z żalem stwierdziła, że ma tylko spódniczkę. „Nic nie szkodzi, do bluzeczki dopniemy czarną wstążeczkę lub obwiążemy nią włosy” – odparłam. Tego dnia byliśmy razem. Odpowiadałam na pytania i opowiadałam historie, a mała słuchała z zaciekawieniem.

Drodzy rodzice,
dbamy, by dzieci odnosiły sukcesy w szkole, mały rozwijające zajęcia i dobrych przyjaciół, z którymi miło spędzają czas. W pośpiechu zapominamy jednak o jednym - pielęgnujmy pamięć o bliskich dla dobra naszych pociech, one tego potrzebują. Praktycznie od razu po pogrzebie w pokoju córki zawisły zdjęcia dziadków – w sumie całej rodziny. Tych żyjących i tych, których z nami już nie ma. Nocą przytaczałyśmy historie o tym jak babcia zwykła opowiadać bajkę o księżycu, który robił siusiu w majtki. W urodziny babci puszczałyśmy balonik z helem w niebo. Dziś moja córka ma 12 lat i często złości się sama na siebie, że nie pamięta głosu babci. Widzę ile znaczy dla niej posiadanie dziadków, niezależnie czy są obecni wśród nas czy w pamięci.

O to kilka przykładów na uczczenie pamięci po bliskich

- zasadzić w ogrodzie, parku, pobliskim trawniku drzewo lub krzew (kwiat też się nadaje)
- znajdź w domu miejsce na kącik na książki należące do zmarłego bliskiego
-poproś dziecko, by co jakiś czas malowało wspomnienia z dziadkiem/babcią – na bieżąco je oprawiaj i wieszaj.
- ze skrawków ubrań lub pozostawionych rzeczy po dziadkach uszyj kocyk dla swojego malucha
- z guzika czy monety dziadków stwórz biżuterie dla dziecka.
Każdego dnia w swojej córce widzę pierwiastek siebie, mojego męża, moich rodziców i moich zmarłych już teściów. Mówię jej szczerze: jesteś fantastyczną mieszanką moich i taty przodków.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...