„Pocałunek w usta prawie zabił moje dziecko". Dramatyczny apel matki poruszył internautów

Fot. Screen z Facebooka [url=https://www.facebook.com/claire.henderson.3591]Claire Henderson[/url]
Fot. Screen z Facebooka Claire Henderson
„Pocałunek w usta prawie zabił moje dziecko… i może zabić też twoje!”- ten dramatyczny apel do innych kobiet, wystosowała na Facebooku pewna Brytyjka. Claire Henderson jest mamą małej Brooke, która spędziła pięć dni w szpitalu, walcząc z bardzo niebezpiecznym dla niemowląt, wirusem opryszczki. Po powrocie do domu, matka dziewczynki postanowiła przestrzec inne kobiety i uświadomić im, jakie zagrożenia niesie za sobą zgoda na to, by inni całowali ich dzieci w usta. Jej post został udostępniony ponad 45 tys. razy, a tematem zainteresowały się największe brytyjskie dzienniki.

„Proszę, podzielcie się tym z każdą młodą mamą i kobietą w ciąży, którą znacie… WIRUS OPRYSZCZKI MOŻE BYĆ ŚMIERTELNY DLA DZIECKA. Przed ukończeniem 3 miesiąca życia, dziecko nie jest w stanie z nim walczyć. Może on spowodować uszkodzenie wątroby i mózgu, a nawet doprowadzić do śmierci. Wiem, że to brzmi jakbym siała panikę, ale jeśli nie zostałabym uświadomiona o tym przez mojego przyjaciela, moje dziecko mogłoby być poważnie chore.



NIE POZWÓL nikomu całować twojego noworodka
Objawy zauważyłam bardzo wcześnie, zabrałam córkę do szpitala, gdzie spędziłyśmy 3 dni na kroplówkach i kolejne 2 na obserwacji. Miała ona ogromne szczęście, że wszystkie jej badania wyszły pomyślnie. Morał z tej historii to: NIE POZWÓL nikomu całować twojego noworodka w usta, nawet jeśli ta osoba nie ma widocznej opryszczki, to pamiętaj, że 85% populacji jest nosicielami tego wirusa. Jeśli ktoś z Twoich bliskich, aktualnie ma opryszczkę, poproś, aby trzymał się z dala od dziecka, dopóki nie wyzdrowieje. Każdy z kim rozmawiałam, mówił że pierwszy raz słyszy o tym zagrożeniu, więc poczułam, że to ważne aby podzielić się historią Brooke i podnosić świadomość rodziców. Nie chciałabym, żeby ktokolwiek musiał przechodzić to co my w tym tygodniu.” - Claire Henderson, Facebook.

Facebookowy apel matki, wcale nie jest bezpodstawnym sianiem paniki. Faktem jest, że wirus opryszczki jest dla małych dzieci bardzo niebezpieczny. Największe zagrożenie niesie on dla maluchów w pierwszych sześciu tygodniach życia. Większość dorosłych osób jest jego nosicielami, jednak najczęściej znajduje się on w stanie uśpienia.

Pierwsze symptomy
Według badań, u połowy dzieci dotkniętych wirusem, pierwsze jego symptomy można zauważyć na skórze, ustach albo oczach. Mają one postać pęcherzykowych guzków z czerwoną podstawą, które mogą występować grupami lub pojedynczo. Opryszczka w okolicach oczu może powodować ich łzawienie, zaczerwienienie lub ból. Okolice oczu mogą pokryć się guzkami, natomiast w okolicach ust, języka i podniebienia, wypatrywać trzeba owrzodzeń. Bardzo ważna jest szybka reakcja i rozpoczęcie leczenia noworodka, zanim zmiany rozprzestrzenią się na centralny układ nerwowy. Takie ryzyko dotyczy aż jednej trzeciej zarażonych dzieci.

Objawami tego, że wirus opryszczki zaatakował centralny układ nerwowy są: dreszcze, napady padaczkowe, słaby apetyt, wybrzuszenie ciemiączka na przodzie główki dziecka i ospałość. Rodzice noworodków powinni być szczególnie uważni na te sygnały. Kiedy infekcja wirusem rozprzestrzeni się na całe ciało można zaobserwować też drażliwość, gorączkę oraz epizody braku oddechu. Postępowanie choroby powoduje szereg zmian w małym organizmie, które mogą doprowadzić nawet do niewydolności wątroby. Śmiertelność wśród noworodków dotkniętych tą postacią wirusa dochodzi nawet do 80%.

Rodzice ostrzegają
Historia małej Brooke nie jest jedynym głośnym przypadkiem, kiedy rodzice apelują o szczególną uważność w kontaktach dzieci z zarażonymi wirusem osobami. Dwa lata temu gazety rozpisywały się o małym Kaidenie, wcześniaku, który przez pocałunki swojego taty zaraził się wirusem opryszczki. Chłopiec przez sześć tygodni walczył o życie, jednak lekarzom nie udało się go uratować. Marrie-Claire McCormick, matka chłopca, mówiła wtedy: „Równie przykre, co świadomość, że twoje dziecko zmarło jest przeświadczenie, że tej śmierci można było uniknąć. Nikt nie ostrzegł nas, że opryszczka wargowa u Carla oznacza dla naszego synka takie ryzyko. Dlatego przytulaliśmy go i całowaliśmy bez obaw. Dziś chcemy przestrzec innych rodziców, żeby oszczędzić im bólu i cierpienia. Żadne dziecko nie powinno odejść z powodu pocałunku. Wraz z Carlem nie chcemy, by śmierć Kaidena poszła na marne.”

Please share this with every new mum and pregnant woman you know... COLD SORES CAN BE FATAL FOR A BABY. Before 3 months...

Posted by Claire Henderson on 15 września 2015
Co w takim razie robić, jeśli zauważysz u siebie lub bliskich objawy opryszczki? Ważne jest przede wszystkim uważne obserwowanie dziecka oraz zminimalizowanie kontaktu zarażonej osoby z niemowlakiem. Jeśli objawy wirusa zdradza karmiąca matka, to według Amerykańskiej Akademii Pediatrii nie jest to przeciwskazaniem do karmienia piersią, chyba że aktywna opryszczka obejmuje okolice brodawki sutkowej. Ponadto matka powinna unikać bezpośredniego kontaktu świeżych zmian z dzieckiem oraz często myć ręce. Przy nawracającej opryszczce można zwrócić się do lekarza z prośbą o podjęcie leczenia przeciwwirusowego. Każdy sygnał, świadczący o możliwym zarażeniu się noworodka, należy skonsultować z lekarzem.

Źródło: dailymail.co.uk
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...