Grupa naTemat

Życie w błękicie. Jak nosić kolor blue w makijażu tej jesieni?

Zdjęcia z kampanii makijażu Blue Rythm 2015 Chanel
Zdjęcia z kampanii makijażu Blue Rythm 2015 Chanel Fot. Materiały prasowe
Jasny dżinsowy błękit i ciemne indygo, a także kobalt. Tej jesieni paleta barw zaskakuje. Powracają niebieskości w różnych nasyceniach i tonacjach. Ale jak je nosić, aby podkreślić swoją urodę i nie przypominać kobiety z epoki PRL?

Błękit na powiekach ma w Polsce złą konotację. Do tej pory w niektórych instytucjach czy sklepach pracują panie z niebiesko-różowym makijażem, który jest dla wielu z nas synonimem kiczu. Dlatego każdy powrót niebieskości w makijażu wywołuje u nas dyskusję: ale czy nie będę wyglądać tandetnie, albo jak własna matka czy babcia? Zapytałam więc Sergiusza Osmańskiego, makijażystę i dyrektora artystycznego Sephora, jak nosić taki makijaż i być nowoczesną i piękną.

1. Moc koloru

W tym sezonie paleta błękitów jest naprawdę bogata. Królują nie tylko nasycone jak denim, granaty czy indygo, ale także wszelkie odcienie wodne, morskie oraz tak zwany baby blue, czyli bardzo blady błękit. - Niezależnie od tego czy wybieramy w makijażu powiek jasny dżinsowy błękit czy ciemny granat, ten niebieski akcent na powiece musi być konkretny. Mocny. Bardziej atrakcyjna i nowoczesna będzie więc gruba, wyrazista kreska na pół powieki, niż cieniutka, której niemal nie widać. Podobnie jak mocne kobaltowo-turkusowe metaliczne smoky eyes. Traktowanie błękitów, niemal jak akwareli i delikatne ich rozcieranie - wygląda niestety jak z minionej epoki. Podobnie jak tak zwane "pawie oko", gdzie błękit ma być jedynie skromnym akcentem w wewnętrznym kąciku oka. To już było! Dlatego jeśli decydujemy się na makijaż w kolorze blue, nie boimy się jego mocy i wyrazistego charakteru - mówi Sergiusz Osmański.

2. Bez konkurencji

Wspomniana pani ze „spożywczaka” w PRL-u, użyłaby błękitnych cieni lub kredki, a na ustach różowej szminki z perłowym akcentem. Dla mnie i moich rówieśniczek to synonim kiczu. I przez utrwalenie w głowie takich kolorowych ptaków, sama nie wiem z jakimi kolorami błękit idzie w parze? - Niebieskości nie znoszą konkurencji. Dlatego unikamy koloru różowego: podkładu z różowym pigmentem, różowej szminki, konturówki czy różu do policzków. Twarz modelujemy bronzerem w odcieniu kamiennego beżu (brzoskwiniowym i morelowym - dziękujemy!), na usta nakładamy pomadkę w odcieniu nude lub korektor, albo neutralny bezbarwny błyszczyk. Rzęsy natomiast podkreślamy czarną, klasyczną maskarą. Kolorowy tusz do rzęs i niebieskości na powiekach to również bardzo złe połączenie - ostrzega makijażysta.

3. Idealne dopełnienie

A co robić jeśli uroda wymaga trochę mocniejszych barw niż błękity? - Błękity, od baby blue po indygo, możemy łączyć z szarościami, grafitami i czerniami. Wówczas unikniemy kakofonii kolorystycznej. I taki makijaż zdecydowanie ma charakter wieczorowy. Mocne, wyraziste granatowe oko, będzie idealnym dopełnieniem małej czarnej. Kiedy wybieramy jasną tonację błękitów, genialnie będzie natomiast taki makijaż pasować do jasno-dżinsowego total looku. Na co dzień - poleca Sergiusz Osmański.

4. Z pazurem

Nie wyobrażasz sobie siebie w błękitach niezależnie od ich odcienia? Postaw na modny akcent kolorystyczny na paznokciach. Dziś w każdym portfolio marek kosmetycznych znajdziesz najpiękniejsze odcienie niebieskiego. - W manikiurze czy pediukiurze królują metaliczne odcienie granatu z drobinkami, które przypominają rozgwieżdżone niebo. - opowiada makijażysta. Ale znajdzie się też coś dla amatorek koloru blue jeans. Przepiękne jasne błękity wbrew pozorom nie wyglądają źle na nieopalonej skórze. Wystarczy tylko dobrać odpowiedni dla siebie odcień lakieru.

5. Na ustach wszystkich?

Błękit to także awangarda nie dla każdego. Bo niektórych trendów, nawet największe fanki mody i urody nie są w stanie przełożyć na codzienne stylizacje…- Granat odrodził się w tym sezonie w zupełnie nowej odsłonie, jak chociażby na pokazach u Margieli czy Moschino. Modelki na wybiegu miały usta zaznaczone granatową konturówką. Ale to nisza dla bardzo awangardowych osób i wyraźna inspiracja latami 80. Dużo bezpieczniejsze i naprawdę piękne są niebieskie makijaże oczu. To kwestia przełamania stereotypu, że błękit na powiekach - oznacza kicz. Już tak nie jest - podsumowuje Sergiusz Osmański. Natomiast jeśli naprawdę lubisz niebieskości i nie obawiasz się awangardy, w portfolio marki Kryolan (profesjonalna marka makijażowa) znalazłam niebieską pomadkę (na zdjęciu powyżej). Natomiast przy takim mocnym akcencie na ustach nie polecam eksperymentów na powiekach czy rzęsach. Jak mówił Sergiusz Osmański, błękit nie lubi konkurencji. Dlatego malując usta niebieską szminką, powieki i resztę twarzy pozostaw neutralne.

POLUB NAS NA FACEBOOKU

ZOBACZ TAKŻE:
WIĘCEJ NA TEMAT:
ModaKobietaUroda
Skomentuj