Czy istnieje przepis na bycie idealnym rodzicem? Istnieje, jednak zależy od tego gdzie mieszkacie

Prawo autorskie: altanaka / 123RF Zdjęcie Seryjne
Prawo autorskie: altanaka / 123RF Zdjęcie Seryjne
Czy istnieje przepis na bycie idealnym rodzicem? Zbiór uniwersalnych rad i wskazówek pozwalających uniknąć wychowawczych błędów? A może chociaż poradnik opisujący wszystkie trudne sytuacje i kryzysy…

Okazuje się, że gdyby ktoś podjął się spisania doświadczeń i porad od wszystkich rodziców na świecie, to część z nich po prostu by się wykluczała. Modele rodzicielstwa są bowiem bardzo zależne od kultury.

Amerykańskie dążenie do perfekcji

Jedno jest pewne, gdyby wspomniany wyżej poradnik powstał, na pewno w Ameryce zyskałby status bestsellera. Rekordy popularności biją tam wszystkie książki przeznaczone dla rodziców. Mówi się też o kryzysie amerykańskiego wychowania, który polega na tym, że niepewni siebie i posiadający duże braki wiedzy rodzice, wierzą że są w stanie zaprojektować przyszłość swoich dzieci.

Projektowanie to słowo kluczowe, ich misją jest wychowanie najszczęśliwszego, najbardziej skutecznego i odnoszącego duże sukcesy człowieka. Jennifer Senior, dziennikarka zajmująca się rodzicielstwem, przeprowadziła wśród Amerykanów sondę na temat źródeł wiedzy o tym jak postępować z dziećmi. Okazało się, że w chwilach kryzysu zwracają się oni do specjalistycznych poradni lub przyjaciół. Odpowiedzi na dręczące ich wątpliwości szukają też często w Internecie i książkach. Nikt nie prosi o pomoc własnych rodziców.

W obszarze zainteresowań Amerykanów są tylko najnowsze strategie wychowawcze. Duży nacisk kładzie się też na rozwijanie dziecięcych talentów, które mogą zagwarantować maluchom sukces. Niekoniecznie chodzi tu o talenty akademickie, w cenie są umiejętności wokalne, aktorskie czy taneczne. Jednoczenie 25% Amerykanów opisując swoje dzieci używa takich określeń jak: „mądre”, „utalentowane”, „wyjątkowe”. Najważniejsze jest rozwijanie potencjału dziecka.

Hiszpańskie imprezy i holenderski wypoczynek

W przeciwieństwie do Amerykanów, Holendrzy z większym dystansem podchodzą do określania swoich dzieci mianem szczególnie utalentowanych. Jedynie 10% z nich opisując swoje pociechy zwróciło uwagę na ich „mądrość”. Wynika to zapewne z faktu, że holenderski model wychowania zakłada danie dziecku większej swobody i niewywieranie nacisku.


Priorytetem rodziców jest zapewnienie dziecku odpowiedniego odpoczynku, jedzenia i przyjaznego środowiska. Panuje przekonanie, że nie ma sensu uczenia dzieci czytania przed pójściem do szkoły, bo potem będą się nudziły na lekcjach temu poświęconych.
Ciekawe przekonanie dotyczące wychowywania dzieci panuje też w Hiszpanii. Kultura tego kraju bardzo koncentruje się na aspektach społecznych i rozwoju relacji interpersonalnych dziecka, stąd położenie go spać zaraz po kolacji wydaje się rodzicom niedorzeczne. Hiszpańskie dzieci kładą się więc spać koło 22:00 po wspólnym, rodzinnym biesiadowaniu.

Japońska i norweska niezależność

Zarówno w Japonii, jak i w Norwegii rodzice skupiają się na uczeniu dziecka niezależności. Robią to jednak w zupełnie inny sposób. Norweska niezależność związana jest z dużym zinstytucjonalizowaniem dzieciństwa. Większość dzieci przechodzi pod opiekę państwowych placówek już po ukończeniu pierwszego roku życia. Norwescy rodzice cenią sobie system opieki w przedszkolach.

Ciekawostką jest też swoisty skandynawski fetysz świeżego powietrza, niezależny od jego niskiej temperatury. Sale przedszkolne są mocno wietrzone, a niemowlęta ubiera się ciepło i wystawia na drzemkę na dworze, nawet zimą. Warto wspomnieć, że duża autonomia dzieci ma swoje odbicie w demokratycznym modelu wychowania, w którym zdanie malucha ma taką samą wartość jak dorosłego.

Niezależność japońskich dzieci może przyprawić amerykanów o zawał serca. Gross-Loh, matka trójki dzieci mieszkająca przez część roku w Stanach, a część w Japonii zauważa ogromną różnicę w tych dwóch modelach wychowawczych. Kiedy przebywa w Japonii pozwala swoim dzieciom (dwie dziewczynki: 4-latka i 7-latka oraz 11-letni chłopiec) samodzielnie załatwiać różne sprawy na mieście, poruszać się po ruchliwych ulicach, czy jeździć metrem. Kiedy znajduje się z rodziną w Stanach, wie że taka dziecięca eskapada mogłaby narazić ją na nieprzyjemną wizytę policji.

Jednocześnie w kulturze azjatyckiej stosunki rodzic-dziecko dalekie są od demokracji. Maluchy od małego uczone są posłuszeństwa wobec rodziców. Duży nacisk kładzie się też na naukę i karierę badawczą.

Który model jest najlepszy?

Na to pytanie nie ma odpowiedzi. Powinniśmy uczyć się od siebie nawzajem i zrozumieć, że choć sposoby wychowywania dzieci są różne, to wszystkie mogą prowadzić do sukcesu. Jednak sukces to też przecież pojęcie względne- dla Amerykanów będzie to kariera medialna, dla Japończyków uniwersytecka, a dla Hiszpanów liczne grono przyjaciół… Ważne, by w pogoni za wymarzoną przyszłością dziecka, nie przegapić jego własnych pragnień, potrzeb i marzeń.

Źródło: ideas.ted.com
Trwa ładowanie komentarzy...