Polki nie karmią piersią, zamykamy europejskie listy. Co jest przyczyną?

Prawo autorskie: endomedion / 123RF Zdjęcie Seryjne
Prawo autorskie: endomedion / 123RF Zdjęcie Seryjne
Choć głośno się mówi o tym, że dzieci do szóstego miesiąca życia powinny być karmione wyłącznie piersią, to jednak nie spełniamy tej zalecanej przez WHO normy.

Pierwsze sześć miesięcy życia dziecka to czas, kiedy duży nacisk kładzie się na dbałość o zdrowie i rozwój niemowlaka. Jednym z najważniejszych współczesnych zaleceń jest karmienie dziecka wyłącznie piersią przez sześć miesięcy. Dlaczego? Otóż podawanie dziecka jednie mleka matki zmniejsza przede wszystkim ryzyko wielu chorób – astmy, alergii. Dzieci karmione zgodnie z zaleceniami WHO rzadziej cierpią na otyłość, a w dorosłym życiu na choroby serca, czy nadciśnienie.



Profesor Barbara Królak-Olejnik, kierownik Kliniki Neonatologii Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu jest autorką opublikowanego raportu z badań przeprowadzonych przy udziale niemal 1700 kobiet w latach 2014-2015, z którego wynika, że zaledwie 4% z badanej grupy matek w szóstym miesiącu karmi dziecko wyłącznie piersią.

Ciąża każdej z kobiet przebiegała bezproblemowo, po porodzie nie było żadnych przeciwwskazań dotyczących karmienia dziecka piersią. Okazuje się, że kobiety choć świadome tego, jak ważne jest karmienie dziecka, to jednak tylko w 75% karmiły piersią po wyjściu ze szpitala. W drugim miesiącu było ich zaledwie 58%, a w szóstym dzieci, które spożywały jedynie mleko pochodzące od matki było 4%.

Raport nie miał jednak na celu piętnowanie matek, które nie stosują się do zaleceń WHO. Miał on także pokazać, jak spełniane są warunki opieki okołoporodowej. Wypełniający ankiety pracownicy 42 szpitali rzadko kiedy mieli sobie coś do zarzucenia. Ich opinia rzadko pokrywała się ze zdaniem matek. Rozbieżności dotyczyły chociażby czasu, jakie spędza dziecko przy matce tuż po porodzie. Ten kontakt „skóra do skóry” zaraz po narodzinach jest w placówkach spełniany, jednak rzadko trwa wymagane dwie godziny, a jak wiadomo ten czas ma bardzo istotne znaczenie przy laktacji.

Co więcej, w raporcie można przeczytać, że placówki, w których rodzą kobiety nadal dokarmiają noworodki, albo mlekiem zastępczym lub są dopajane wodą z glukozą. Jak podkreśla profesor Królak – Olejnik bardzo częstym powodem zaniechania karmienia piersią jest właśnie podawanie sztucznego mleka dzieciom tuż po porodzie.
Matki wypowiadały się także w kwestii doradztwa laktacyjnego, które nadal stanowi margines opieki okołoporodowej w szpitalach.

Opublikowany raport nie napawa optymizmem. Kładzie się nacisk na edukowanie kobiet w zakresie karmienia piersią, podkreśla się, jak istotny ma ono wpływ na późniejsze zdrowie dziecka, jednak okazuje się, że braki są przede wszystkim w samych szpitalach i opiece okołoporodowej. Czy publikacja raportu zmieni coś w tym zakresie? Trzeba pewnie poczekać.

Źródło: Onet.pl
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...