Wychowanie do sukcesu. To od ciebie zależy, czy twoje dziecko będzie osiągać cele i spełniać marzenia

Fot. Pixabay / [url=https://pixabay.com/pl/tata-syn-walking-rodzina-ojciec-909510/]Olichel[/url] / [url=https://pixabay.com/pl/service/terms/#usage]CC0 Public Domain[/url]
Fot. Pixabay / Olichel / CC0 Public Domain
Samokontrola, samodyscyplina - znacie te określenia? Tak, to właśnie te magiczne „składniki” osobowości, których niedobór jest w stanie zniweczyć każdą dietę, plan treningowy czy naukę obcego języka.

A tak na poważnie, samokontrola to umiejętność kontrolowania swoich emocji i zachowań. Objawia się nie tylko tym, że wieczorem nie sięgniemy po czekoladkę, ale też zachowaniem tzw. zimnej krwi w kryzysowych sytuacjach. Dzięki niej jesteśmy w stanie osiągać zamierzone cele i realizować marzenia.

Silna wola niemowlaka
Rozwój samokontroli to jedno z najważniejszych osiągnięć rozwojowych, dlatego warto kształtować ją u dzieci już od najmłodszych lat. Pierwsze przejawy samokontroli zauważyć można już u dziesięciomiesięcznych dzieci, które zaczynają być zdolne do skupienia uwagi na wybranym elemencie otoczenia. Po ukończeniu roku, część maluchów zaczyna już świadomie zmieniać swoje działanie, kiedy widzą że dotychczasowe wyniki nie przynoszą oczekiwanych rezultatów. Skuteczną pracę nad trenowaniem silnej woli dziecka, można zacząć około drugiego roku życia.

W drugim roku życia dziecko uczy się przede wszystkim celowego oddziaływania na otoczenie. Jest też zdolne do zaprzestania wykonywania jakieś czynności na polecenie rodzica. Nie zawsze jest to całkowite zaprzestanie, najczęściej dziecko potrafi opanować się jedynie przez chwilę, ale jest to krok milowy rozwoju samokontroli.


Wychowanie kluczem do sukcesu
W tym momencie życia szczególnie ważna jest konsekwencja rodziców - odmawianie spełniania próśb niezgodnych z ustalonymi zasadami i nieuleganie szantażom malucha. Dodatkowo dzieciom warto wyznaczać cele, które będą próbowały osiągnąć. Dobrym przykładem celu dla trzylatka jest zbudowanie wieży z klocków. Do czwartego roku życia dynamicznie rozwija się u dzieci kontrola wymagająca wysiłku, zdolności oparcia się impulsom i planowanego działania.

Dzieciom powyżej czwartego roku życia należy zwracać uwagę, jeśli źle się zachowują i dawać im odpowiednie wskazówki. Jest to najskuteczniejszy sposób wspomagania rozwoju samokontroli. Ponownie ważna jest tu konsekwencja rodziców i spójne działanie. Odpowiedni system kar i nagród pozwoli dziecku na przewidywanie konsekwencji swoich działań i próby modyfikowania ich.

Dzieci powyżej siódmego roku życia zyskują nowe, szkolne obowiązki, których wypełnianie wymaga posiadania pewnego zasobu zdolności samokontroli. Początek nauki szkolnej jest dobrym pretekstem do ćwiczenia z dzieckiem sumienności i samodyscypliny. Małemu uczniowi należy pomóc w opracowaniu planu nauki i wyrobieniu w sobie odpowiednich nawyków. Doświadczenie szybko pokaże mu, że odkładanie wszystkiego na później wcale nie jest dobrym wyborem.

Wspólne wypracowanie rytmu dnia zakładającego czas na regenerację po zajęciach, naukę i wieczorny odpoczynek pozwoli maluchowi lepiej odnaleźć się w szkolnej rzeczywistości. W tym wieku z dziećmi można już rozmawiać o sposobach kontrolowania działań i emocji oraz motywować je do stawiania sobie celów.

Dzieci, które skończyły jedenaście lat wiedzą już jakie są konsekwencje dobrego i złego zarządzania swoim czasem. Największe problemy mogą pojawić się, kiedy nastolatki odkryją siłę emocjonalnego szantażu („Wszystkim rodzice pozwolili, tylko nie mi!”, „Wszyscy tak robią, a ja nie mogę!”, „Przesadzacie!”). Choć jest to trudny moment dla rodziców, to jeśli przekonani są o słuszności swojej decyzji nie powinni ulegać. Pamiętać jednak należy o tym, by jak najwięcej z dziećmi rozmawiać. Nastolatek dużo lepiej przyjmie decyzję rodzica, jeśli dostanie szanse zrozumienia motywów i okoliczności jej podjęcia.

Pomaganie dzieciom w rozwijaniu samokontroli może przynieść im same korzyści. Dzięki tej zdolności odnoszą one większe sukcesy szkolne, potrafią zarządzać swoimi emocjami i trafnie odgadywać uczucia innych osób. Przejawiają też mniej strachu, gniewu i dyskomfortu niż ich rówieśnicy. To właśnie zdolność przewidywania konsekwencji swoich działań pomaga im kontrolować własne emocje. Długofalowo, umiejętność ta pozwala na zawiązywanie lepszych relacji społecznych i odnoszenie sukcesów w pracy.

Jak ćwiczyć z dzieckiem samodyscyplinę

Nagradzanie samokontroli- udowodniono, że na zmianę zachowania dzieci skuteczniej działają nagrody, niż kary. Dziecko, któremu udało się powstrzymać od jakiegoś niepożądanego zachowania lub zmobilizować do czegoś pożytecznego, będzie wyczekiwać pochwały rodzica. Niech czuje się z siebie dumne, przecież ma powód!

Dotrzymywanie obietnic - jak bumerang wraca najważniejsza z zasad wychowania, mówiąca o tym, że dzieci naśladują zachowania rodziców. Jeśli obiecamy maluchowi, że jakieś nasze zachowanie się nie powtórzy, to dbajmy o to żeby się nie powtórzyło.

Szanowanie emocji - panowanie nad emocjami nie jest tożsame z wypieraniem ich. Dziecko powinno wiedzieć, że ma prawo być smutne, czy złe, ale uderzenie kolegi nie jest dobrym sposobem na rozładowanie tej emocji. Nie uczmy malucha żeby się nie złościł, ale żeby wiedział jak sobie z tą złością poradzić.

Zabawa - w ćwiczeniu samokontroli pomocne mogą okazać się zabawy, które uczą dzieci panowania nad impulsami. „Raz, dwa, trzy, Baba Jaga patrzy” albo gra piłką w kolory to świetne przykłady łączenia przyjemnego z pożytecznym,
Trwa ładowanie komentarzy...