7 błędów modowych, które popełniamy jako młode dziewczyny

Niewygodne, zbyt wysokie obcasy, krótki rękaw przy 10 stopniach ciepła to cena jaką płacimy za bycie modną. I młodą. Z wiekiem zwykle wybieramy wygodę i sprawdzone fasony butów i ubrań
Niewygodne, zbyt wysokie obcasy, krótki rękaw przy 10 stopniach ciepła to cena jaką płacimy za bycie modną. I młodą. Z wiekiem zwykle wybieramy wygodę i sprawdzone fasony butów i ubrań Fot. Shutterstock.com
Niebotycznie wysokie i niewygodne buty, zbyt krótkie spódnice, zestawy ubrań prosto z manekina w sklepie, krótki rękaw w chłodny dzień, kupowanie przez internet wszystkich ubrań z ostatniej kolekcji. Te i inne błędy, które popełniamy mając naście i dwadzieścia kilka lat po upływie dekady wspominamy z łezką w oku i same się z nich śmiejemy.

1. Maxi-szpilki, mega-niewygoda

Moda rzadko idzie w parze z wygodą. Ale kiedy kupujesz buty, w których nie potrafisz przejść dziesięciu metrów już w samym sklepie, znaczy, że albo postradałaś zmysły, albo masz dwadzieścia lat. Sama kilka razy dokonałam takiego zakupu, który zdarł moje pięty niemal do kości. Były piękne i zupełnie nie nadawały się do noszenia. Wysokie na 13 centymetrów i sztywne. Ale za to miały obłędny limonkowy odcień, modną panterkę czy podeszwę w odcieniu biskupim, prawie-jak-od-Loubutina. Nie znam kobiety, która nie miałaby przynajmniej jednego takiego zakupu na swoim koncie.

2. Trendy i błędy

Wzorzyste legginsy, obcisłe rurki, sweterki, które odsłaniają pępek to sezonowe (lub kilku-sezonowe) hity, które mogą przy twojej figurze okazać się niefortunne. Nie wszystko, co zakłada Rhianna czy Beyonce pasuje do twojej urody i sylwetki. NIe każdy trend promowany na wybiegach i kopiowany przez "sieciówki" jest dla ciebie korzystny. Kiedy chodzimy do liceum czy jesteśmy studentkami, często bez zastanowienia zakładamy najmodniejsze w sezonie ciuchy. Wydają nam się ekstra, bo na czasie. Ale po upływie pięciu czy dziesięciu lat przynajmniej ja i moje przyjaciółki zastanawiamy się co nas pokusiło, żeby nosić kanarkowo-zółte ciuchy czy bluzki z bufkami do niezbyt szczupłej wówczas sylwetki? Trudno. Czas mija, a styl wyrabia się dopiero kiedy zaczynamy brać pod uwagę to jak wyglądamy przed lustrem a nie jak wygląda wyobrażenie o nas samych czy Miley Cyrus w mini-sukience.

3. Płatność nieswoją kartą…

Moja przyjaciółka to mistrzyni w tej materii. Płacąc kartą rodziców na studiach obłowiła się i kupując najdroższe kosmetyki i sukienki i buty. Wydawało jej się, że skoro rodzice są dość zamożni, to nie zauważą kilku stówek mniej miesięcznie na koncie. Po pięciu latach takiej zabawy w kotka i myszkę, jej mama oznajmiła: dziecko, w tym miesiącu wyczerpałaś już swój limit na Zalando…

4. XS zamiast M

Kupowanie rzeczy w zbyt małym rozmiarze z intencją, że się odchudzisz to zmarnowany czas i pieniądze! Nie każda z nas rodzi się szczupła i nie każda może w dwa miesiące schudnąć 10 kilo. Z resztą: po co? Dziś naprawdę jest cała skala rozmiarów, w których można wybierać i przebierać. Licząc na cud lub dietę cud można się nie doczekać zmieszczenia się w małą czarną czy szare rurki.

5. Przyjaciółka „dobrze” doradzi

Zdarza ci się kupić sukienkę czy buty za namową przyjaciółki zakupoholiczki? Nie zawsze, ale zwykle są to złe wybory, które kończą się dość podobnie. Zakładasz na siebie sukienkę w groszki ze słodkim kołnierzykiem, a twój facet pyta czy pożyczyłaś ją od młodszej siostry, bo wyglądasz co najmniej dziwnie…

6. Za pół darmo!

Za pół darmo miałam swego czasu zapełnione pół szafy. Kupowanie ciuchów z przeceny to pułapka! T-shirt z zabawnym napisem i w kolorze trawiastej zieleni kosztował 20 złotych, podobnie jak mała biała czy szal w kwiaty. Ale nigdy ich nie założysz, bo fatalnie ci w bieli, trawiastej zieleni i pstrych deseniach. Nie zawsze tanio znaczy ekonomicznie…

7. Ekskluzywny zakup

Kiedy kupujesz ubranie, kosmetyk czy przedmiot luksusowy, a do końca miesiąca nie wychodzisz z domu i żyjesz o suchym chlebie i wodzie, prawdopodobnie jesteś bardzo młoda. Z wiekiem zaczynamy zastanawiać się za co płacimy: za dobrą jakość czy logo? I czy rzeczywiście to logo jest aż tak ważne w porównaniu z wyrzeczeniami, jakie ponosimy. Ale każda z nas musi do tych wszystkich wniosków dojść sama. I popełnić parę błędów, żeby się na ich przykładzie nauczyć czego robić dla mody nie warto!

POLUB NAS NA FACEBOOKU

Trwa ładowanie komentarzy...