Matplaneta, czyli miejsce fascynujących spotkań z matematyką

Fot. Materiały prasowe
Fot. Materiały prasowe
W naszym domu jest podział. Mama, czyli ja, humanistka i Tata, programista, miłośnik matematyki. Umysł ścisły. – „Ty będziesz pomagała w polskim i historii, ja się zajmę matematyką”. Tak sobie powiedzieliśmy, kiedy nasze starsze dziecko rozpoczęło edukację. Ale zaraz, stop! Gdy wracam pamięcią do pierwszych lat spędzonych w szkole, doskonale sobie przypominam, że matematyka nigdy nie sprawiała mi problemów. Jednak w pewnym momencie po prostu straciłam nią zainteresowanie. Co poszło źle?

Dlaczego w liceum z matematyką radzili już sobie jedynie „wybrani”? Czy to prawda, że większość dzieci nie lubi matematyki? Zawsze miałam wrażenie, że maluchy ją uwielbiają: chętnie bawią się w rymowane wyliczanki, a ich pierwszą „popisową” umiejętnością jest liczenie (do 5, 10, 20...).

Patrzę na moją pierwszoklasistkę. Codziennie odrabia zadania z matematyki i z reguły radzi sobie bez problemu, ale ochoty coraz mniej... Może to po prostu „rasowa” humanistka? – „Matematyka jest nudna” – pada w końcu. A ja już wiem, że to nieprawda. Żeby to udowodnić, lądujemy na Matplanecie. Tam, z ochotą i radością moja córka będzie rozwiązywać matematyczne problemy osadzone w zrozumiałym kontekście, a nie abstrakcyjnej rzeczywistości.
Moje dziecko kocha dinozaury, a przecież duże liczby są jak dinozaury właśnie! Trochę przerażają, a jednocześnie są takie fascynujące! Pozwólmy im je oswoić. Czy w szkole, na lekcji Waszego dziecka, ktoś o tym pomyślał? Myśleliście kiedyś o tym, dlaczego często już w szkole podstawowej dzieci tracą matematyczną pasję , a lekcji tego przedmiotu często zwyczajnie nie lubią, z góry szufladkując „królową nauk” jako nudną? Przyjrzyjcie się szkolnym zajęciom z rachunków. Zapytajcie Wasze dzieci, jak Pani wytłumaczyła im przemienność dodawania, czy zadania z zegarami. Było nudno, prawda? I bardzo abstrakcyjnie. Coś tam napisano na tablicy, a właściwie podano gotową odpowiedź. Jak tu zrozumieć proces dojścia do prawidłowego wyniku?

Jeśli zależy Wam, by Wasze dzieci na nowo pokochały zabawy z liczbami, udajcie się z nami na Matplanetę, ona naprawdę istnieje... To zajęcia z matematyki i logiki, prowadzone zupełnie inaczej niż robi się to w szkole. Tutaj dzieci same odkrywają prawa rządzące światem matematyki. Każda lekcja jest fascynującą wyprawą w świat liczb, figur i logiki. A przecież tak właśnie rodzi się pasja... W przyjemnej atmosferze, w poczuciu bezpieczeństwa i przy pozytywnym wsparciu po prostu „się chce”...
Matplaneta oferuje zajęcia podczas których dzieci mogą porównywać swoje wyniki, rozmawiać o nich i kreatywnie podchodzić do problemów matematycznych. Maluchy dostają szansę przedyskutowania zadania w grupie i wspólnego dochodzenia do prawidłowych rozwiązań. Wyobrażacie sobie taką możliwość w szkolnej ławie? Niestety, w większości szkół jest to nie do zrealizowania, bo na takie „indywidualne” podejście czasu brak... Dodatkowo, często dzieci boją się odezwać, powiedzieć nauczycielowi o swoich wątpliwościach, żeby nie zostać ocenionym. Tu nie ma miejsca na kreatywność i eksperymentowanie.
Co Matplaneta oferuje lądującym na niej uczestnikom? Pięciolatki spotykają się na dwugodzinnych zajęciach, podczas których w dynamiczny sposób omawiane są krótkie, matematyczne zagadnienia. Jest zabawa! Starsi pracują nad danym problemem dłużej, mają też możliwość uczestniczenia w zajęciach z programowania. To zupełnie „inne” podejście do matematyki sprawia, że dzieci chętnie poznają ogólne zasady. Lepiej też zrozumieją, skąd one pochodzą, więc szybciej i łatwiej uczą się potem „matematyki szkolnej”. Chętnie przystępują również do matematycznych konkursów i egzaminów.
W szkole łatwo zaszufladkować ucznia: „Ty nie masz talentu do matematyki. Nigdy nie będziesz w tym dobry”. Na Matplanecie każdy dostaje szansę. Dzieci uczą się poprzez sprawdzanie, eksperymentowanie, zadawanie pytań. Tak mózg chce się uczyć, poprzez manipulowanie. Mózg funkcjonuje dobrze jeśli się bawi i uczy. Gdy dzieci mogą widzieć problem, przestawiać sobie i inaczej układać, wtedy przejście od konkretu do abstrakcji staje się prostsze.

Jeśli, tak jak ja chcecie, żeby ktoś nauczył Wasze dziecko, że matematyka jest dla wszystkich, koniecznie zajrzyjcie na stronę Matplanety. Dajcie mu możliwość uczestniczenia we wspaniałej przygodzie, która może być początkiem prawdziwej pasji...


PRZYKŁADOWE ZADANIA MATEMATYCZNE DLA DZIECI - prosto z Matplanety:
1. Zagadka logiczna:
Przy stole siedzi 2 ojców i 2 synów. Mają 3 pomarańcze i każdy dostaje po jednej. Jak to możliwe?

2. Wioska drwali - topologia:
W pewnej wiosce na skraju lasu stały 3 domy drwali, którzy byli samotnikami i nigdy nie spotykali się. Były tam tez 3 studnie. Każdy drwal chciał mieć dostęp do każdej studni na wszelki wypadek, gdyby wyschła jednej woda. Drwale nie chcą, aby ich drogi przecinały się.
Narysuj wioskę i zaprojektuj drogi z każdego domu do każdej studni tak, aby drogi nie przycinały się. Czy możliwe jest połączenie każdego domu ze studnią, aby drogi nie kolidowały ze sobą?



Polub nas na Facebooku
Trwa ładowanie komentarzy...