Dziecięce przyjaźnie – na chwilę, czy na całe życie?

Fot. Flickr / [url= http://bit.ly/1P1avL0]ashraful kadir[/url] / [url=http://bit.ly/mamadu]CC BY[/url]
Fot. Flickr / ashraful kadir / CC BY
Czy często zadajecie sobie pytanie: "Kiedy w końcu moje dziecko zacznie się bawić z innymi maluchami"? A może macie córkę lub syna w wieku przedszkolnym i martwi Was nietrwałość ich pierwszych, przyjacielskich związków? Wasz nastoletni syn nie chce Wam przedstawić nowego przyjaciela?... Jeżeli jesteście ciekawi, jakimi etapami przebiega proces uspołecznienia dzieci, kiedy nawiązują się pierwsze, trwałe przyjaźnie i co to znaczy, kiedy Wasze dziecko ma "wymyślonego" przyjaciela – ten artykuł jest dla Was!

Już niemowlę wchodzi w pierwsze, społeczne relacje – z członkami swojej rodziny. Pierwszym obiektem jego uczuć jest zazwyczaj mama, ale małe dziecko reaguje również na innych, otaczających je codziennie ludzi. Pierwszymi nauczycielami kontaktów międzyludzkich (i dostarczycielami silnych bodźców takich jak zazdrość, rywalizacja, współpraca) jest dla niego rodzeństwo, kuzynostwo lub dzieci przyjaciół rodziców. Pierwsze, świadome kontakty z innymi dziećmi, maluch może nawiązywać już w wieku 18 miesięcy (fakt posiadania siostry lub brata znacznie przyspiesza ten proces), a bawić się, respektując z góry narzucone reguły – przeciętnie po ukończeniu drugiego roku życia.



Około trzeciego roku życia (w przedszkolu), nawiązują się pierwsze "koleżeńskie" stosunki. To, co łączy dzieci to zamiłowanie to tych samych zabaw podczas czasu wolnego, a nierzadko także przyzwyczajenie – dzieci poznały się na początku roku w szatni i "tak już zostało". Na tym etapie dzieci uczą się szanować siebie nawzajem, obserwują się bacznie i próbują przypisywać innym dzieciom różne cechy (pozytywne i negatywne), wedle swojego osądu. Wspólna zabawa, nauka dzielenia się i pożyczania sobie różnych rzeczy, a także oczekiwania na swoją kolej, to nauka funkcjonowania w grupie, ważny element dziecięcego rozwoju.
Czterolatki i pięciolatki zaczynają świadomie "dobierać" sobie kolegów i koleżanki, z którymi chętnie wyruszą ku "nowym, życiowym doświadczeniom". Razem odkrywają świat, łamią normy i sprawdzają na ile mogą sobie pozwolić. Przyjaźnie te są o tyle ważne, ze dziecko zaczyna budować przez ich pryzmat swoją osobowość. Częste są fascynacje dzieci "grzecznych" małymi buntownikami. Obserwuj dziecko i patrz, czy nie ulega ono za bardzo wpływom swojego przyjaciela.

Między 3 a 5 rokiem w życiu dzieci często pojawia się tak zwany "zmyślony" przyjaciel, obdarzony magicznymi właściwościami, niewidzialny dla rodziców, wspaniały kompan zabaw i rozmów. Nie martwcie się – to tylko przejściowy etap w rozwoju malucha, dzięki któremu dziecku łatwiej zrozumieć i zaakceptować rzeczywistość. "Kumpel z lustra" pomaga eksperymentować i radzić sobie z emocjami przeżytymi w ciągu dnia, przećwiczyć "na sucho" trudne interakcje i... rozwija wyobraźnię.

Kiedy dziecko kończy 6 lat, możemy już mówić o pierwszych, trwałych przyjaźniach (dorośli pamiętają imiona przyjaciół z tego okresu) i prawdziwym współdziałaniu. Dzieci mają swoje sekretne kody, gesty na przywitanie i małe rytuały, które mają świadczyć o związku między nimi. Dzieci dążą do tego, by uczestniczyć w tych samych zajęciach i jak najwięcej ze sobą przebywać.
W wieku 8 – 12 lat dzieci zaczynają się przyjaźnić w ramach "jednej płci". Przyjaźnie są bardzo silne (stąd dzieci w wieku szkolnym bardzo mocno przeżywają zawody i rozczarowania). Jest to bardzo ważny etap w rozwoju społecznym dziecka, kiedy uczy się ono najwięcej o drugim człowieku i o samym sobie oraz nabiera świadomości swoich reakcji w kontaktach z kolegami i koleżankami.

Wiek nastoletni to znów okres "wrażliwy", moment, w którym dzieci łatwo ulegają fascynacji przyjaciółmi o poglądach i zachowaniach odmiennych od wartości wyniesionych z domów, wyznawanych do tej pory. Ponieważ mamy na nasze dziecko coraz zmniejszy wpływ, powinniśmy je bacznie obserwować i rozmawiać, a także dyskretnie interweniować, kiedy uważamy, ze nastolatek cierpi na tej relacji lub jest wykorzystywany przez przyjaciela. Wymaga to jednak od nas szczególnego taktu i wyczucia – dziecko prędzej stanie w obronie przyjaciela niż wysłucha nas – rodziców.

Rola rodziców jest bardzo ważna w tej nauce przyjacielskich relacji, nie mogą oni jednak zbyt nachalnie wchodzić w relacje, które dziecko buduje z otoczeniem. Muszą słuchać, być obecni i sprawiać by dziecko wiedziało, że są zawsze po jego stronie.
Trwa ładowanie komentarzy...