Polska aktorka w wieku sześćdziesięciu lat urodziła bliźniaki. Sensacja, którą żyją media

Fot. Pixabay / [url=https://pixabay.com/pl/niemowl%C4%99-nowo-narodzony-twarz-740167/]piipaaa[/url] / [url=https://pixabay.com/pl/service/terms/#usage]CC0 Public Domain[/url]
Fot. Pixabay / piipaaa / CC0 Public Domain
Że to sensacja – z pewnością. Czy miała się nią stać – raczej wątpliwe. W Polsce kilka miesięcy temu sześćdziesięcioletnia aktorka urodziła bliźniaki.

I być może o całej sprawie nie byłoby głośno i nie wrzałoby tak, gdyby nie list otwarty aktora prezesa Związku Artystów Scen Polskich Olgierda Łukaszewicza do premier Ewy Kopacz, w który zwraca się z prośbą o pomoc dla koleżanki aktorki, która z niskiej emerytury musi utrzymać dwójkę dzieci dodatkowo zajmując się schorowaną matką. Opieka nad niemowlakami uniemożliwia jej podjęcie jakiekolwiek innej pracy. Emerytura, jaką otrzymuje aktorka, to niewiele ponad tysiąc złotych. Prezes ZASP chce przyznania, jak to określi "najstarszej pierworódce" w Polsce specjalnej emerytury, by mogła godnie wychować swoje dzieci.



Aktor pisał o cudzie wierząc, że jego koleżanka zaszła w ciążę w sposób naturalny. Lekarze pytani, czy istnieje jakakolwiek możliwość, by kobieta w tym wieku mogła zajść w ciążę, zaprzeczają. Zgodnie potwierdzają, że do zapłodnienia mogło dojść jedynie metodą in vitro przy użyciu komórki dawczyni, a nie komórki sześćdziesięcioletniej kobiety.

Matka nie chce ujawniać swoich danych, choć istnieją oczywiście przypuszczenia, kto z aktorskiego świata mógł zostać mamą w tym wieku. Kobieta wypowiada się jedynie anonimowo mówiąc, że przeszła terapię hormonalną, która umożliwiła jej zajście w ciążę i jej donoszenie. Marzyła o tym by zostać matką i gdyby mogła cofnąć czas postąpiłaby tak samo.

Lekarz zakrywają się tajemnicą lekarską nie chcą wyjawiać żadnych szczegółów.

Aktorka podkreśla, że ojciec dzieci nie ma do nich żadnych praw, fakt ten skłania raczej do trzymania się wersji, że była to zabieg in vitro, na który kobieta musiała wydać około 12 tysięcy złotych.

Internet kipi od komentarzy. Są ci, którym szkoda dzieci, a są i tacy, którzy nie szczędzą matce słów krytyki uznając ją za skrajnie nieodpowiedzialną. Ona sama obawia się rozgłosu, jakiego nabrała ta sprawa, boi się, że dzieci zostaną jej odebrane.

źródło: Gazeta Prawna
Trwa ładowanie komentarzy...