To miał być TEN jedyny, ale wyszło jak zwykle... 8 najgłupszych powodów rozstań

Fot. Pixabay / [url=https://pixabay.com/en/hands-love-couple-together-fingers-437968/]Takmeomeo[/url] / [url=https://pixabay.com/en/service/terms/#usage]CC0 Public Domain[/url]
Fot. Pixabay / Takmeomeo / CC0 Public Domain
Spotykasz kogoś i "wpadasz" jak śliwka w kompot. Wzięło Cię! Na pierwszy rzut oka widać, że to Twój wymarzony ideał. Ale kiedy zauroczenie mija i przyglądasz się ukochanemu uważniej, zaczynasz dostrzegać te małe, niby nic nie znaczące szczegóły, które drażnią... To może być sposób w jaki ona się uśmiecha, jakieś jego dziwne "powiedzonko" albo to, jak smaruje masłem kanapkę (tak, tak!).

Dziś głos oddajemy tym, którzy zakończyli swoje znajomości z powodów, które wydają nam się błahe i głupie (może to tylko pozory?). Oto, najbardziej banalne z możliwych, przyczyny zakończenia znajomości:

Niezgodność upodobań kulinarnych – "Smarował sałatę musztardą. Nie mogłam na to patrzeć." "Nie jadła właściwie nic, poza ziemniakami." "Soliła wszystko, nawet słone ogórki. I zawsze jej było za mało." No tak. Za duża ilość soli może rzeczywiście stać się solą w oku naszego partnera. Mimo, że każdemu związkowi potrzeba odrobiny pikanterii, lepiej nie przesadzać z przyprawami.

Partner kojarzy się z którymś z rodziców – "Nie mogłem znieść tego, że pachniała tym samym dezodorantem, co moja matka." I jak tu się skupić w chwili bliskości? Ale to nie wszystko: "Miały nawet takie samo powiedzonko. Uciekłem." Cóż, niektórzy podświadomie wybierają sobie partnerów na podbieństwo mamuś czy tatusiów :)

Trudne do zaakcpetowania nawyki – "Wkładała oblizaną lub umoczoną w kawie łyżeczkę z powrotem do cukiernicy." Jak ja tego nie lubię ... Ale może można było coś wynegocjować Używać osobnych cukiernic? Jednorazowych łyżeczek? Cukru w mieszadełku?

Różne tempo (wszystkiego) – "Chodziła za wolno, zawsze kilka metrów za mną. Każdy spacer był nieudany. " "Mówił tak szybko, że nie rozumiałam połowy z tego, co chciał mi przekazać. Właściwie nie zauważyłam nawet, jak ze mną zerwał." Jak to "jak"? Szybko.


Przesadna higiena – "Mył się kilkanaście razy dziennie, wylewał na siebie pół butelki perfum i spędzał mnóstwo czasu przed lustrem." Hmmm to już chyba narcyzm. Ostatecznie, nie przesadzajmy, z dwojga złego lepiej w tę stronę, jak to powiedział Osioł do Shreka.

Ubiór – "Ciągle nosił ten dziwny płaszcz. Nie rozstawał się z nim." Jeśli nie zdejmował go nawet do kąpieli, to rozumiem i łączę wyrazy współczucia.

Głupota – "Nie mógł uwierzyć w lądowanie na księżycu. " "Kłócił się, że to Słońce kręci się wokół Ziemi." No cóż... W takich związkach chyba często zapada krępująca cisza. Jeśli potraficie ją sobie czymś zapełnić, to dobrze. Jeśli nie... Zostaje telewizja.

Głupie komentarze podczas intymnych chwil – Cytować nie trzeba, można sobie wyobrazić.
Czyżby to był najmniej banalny z banalnych powodów?

Koniec związku to (poza kilkoma szczególnymi przypadkami) raczej niewesoły okres dla partnerów. Czasem nawet ciężka próba. Rozstajemy się z różnych przyczyn – dzieli nas niezgodność charakterów, poważne problemy czy zdrada. Nie ma chyba dobrej metody na poinformowanie swojej niedoszłej "połówki", że to już koniec. Jak w kilku słowach opisać, powiedzieć dlaczego decydujemy się zakończyć coś, co stanowiło treść naszego życia? Na pewno szczerze. Przecież wiadomo, że za tymi błahostkami zawsze kryje się "coś więcej"...
Trwa ładowanie komentarzy...