Masz w domu przedszkolaka? Lepiej pogódź się z tym, że... 10 prawd objawionych

Fot. Flickr/[url=https://www.flickr.com/photos/donnieray/18694873511/in/album-72157632655000170/]Donnie Ray Jones[/url] / [url=http://bit.ly/mamadu]CC BY[/url]
Fot. Flickr/Donnie Ray Jones / CC BY
Są dwa wyjścia: albo doskonale to znasz, albo doskonale to poznasz. Bowiem w życiu każdego rodzica, a matki szczególnie, nadchodzi taki moment, gdy twoje urocze i słodkie dzieciątko zamienia się w małego emocjonalnego potworka. Pogódź się zawczasu z własną beznadziejnością ;).

1. Jesteś do kitu! Zrujnowałaś mi życie! Kiedy wróci tata?


Nie wiedziałaś? Szkoda. A to, że zapomniałaś zabrać z domy Pana Kulki („Tak, tego niewidzialnego. I nie kłam, że siedzi obok w aucie, przecież widzę, że go nie ma! Zniszczyłaś mi życie!”), to już przegięcie. Ty podła kobieto!

2. Joy-killer to twoje drugie imię. Zawsze psujesz najlepszą zabawę

To niebezpieczne, tamto niegrzeczne, a to brudzi. Phi! Zawsze wszystko psujesz! Przecież, na litość boską, gdy ono bawi się w alpinistę, nie będzie się wspinać po dywanie! No gdzie Ty masz rozum?

3. Twój facet jest superbohaterem!

Wolwerinem i Transporterem w jednym, o wyglądzie Di Caprio i cierpliwości Morgana Freemana (w roli Wszechmogącego). Jest najwspanialszym człowiek na świecie (ty to masz fart!). Robi wszystko najlepiej, na wszystkim się zna, nie to co TY!

To sztandarowa broń twojego kilkulatka. Zero sentymentów, nie licz na litość. I kiedy wreszcie wróci tata?! On nie wyłącza TV kiedy już minie te ustalone 20 minut, nie truje ciągle o zdrowiu. Jest elastyczny! Ucz się, słodyczowy dzień może być jak ciągutka i trwać tydzień! I do tego leży nieruchomo na kanapie – można przypiąć mu różowe wstążki na włosach, albo pobawić się w więzienie piratów i związać mu nogi paskiem od szlafroka. No i nie biega co chwilę – tu pranie, tam obiad, tam telefon – jest w całej swej kanapowej okazałości do wykorzystania. Dlatego tylko Ty jesteś do kitu. No chyba, że Cię nie ma, a jest tylko on. Wtedy role się odwracają. Masz te swoje 5 minut!

4. Nie jesteś wystarczająco dobrą matką

Po prostu tak jest. Pogódź z tym. Przy tobie macocha Kopciuszka i Królewny Śnieżki, to słodkie babunie rozdające słodycze. Nawet twoje dziecko ci to powie! No właśnie, trzeba było dać mu na obiad żelki zamiast tej paskudnej marchewki z groszkiem,a nie wypłakiwać sobie teraz oczy, że nikt cię nie docenia!

5. Fatalnie śpiewasz (i tańczysz, i rysujesz, i... długo by wymieniać)


Mamo-ooo, przestań! To nie ty tu jesteś gwiazdą! Kapiszi? Nie ma: "razem, będzie fajnie". Siedź cicho, patrz i się zachwycaj!

6. Ch...owa Pani Domu? Słyszałaś o niej? Spokojnie to nie ty, ty tylko beznadziejnie czytasz i opowiadasz bajki. Mogło być gorzej

Wszyscy wiedzą, że w tej materii tata jest niezastąpiony (choć masz wrażenie, że duka jak pierwszoklasista, pamiętaj to tylko twoje wrażenie). I to nieważne, że po bajce dziecko zamiast spać, będzie zdobywać marmoladowe góry, albo latać swoim rakietowym łóżkiem. Czepiasz się, z zazdrości.

7. Jesteś niesprawiedliwa

Nie wiem nawet, czy jest jakikolwiek sens, żeby ci to tłumaczyć, bo ty nic nie rozumiesz! (No, gdybyś rozumiała, nie byłabyś taka niesprawiedliwa...). I to naprawdę nieważne czyja to zabawka i kto ma rację. To nic, że to ono robi coś złego. To i tak niesprawiedliwe!

8. Nie znasz się na modzie, nic a nic!

Nie będziemy nawet komentować, ty lepiej też nie! Pasuje, bo jest różowe – zapamiętaj to! A te swoje mądrości zostaw sobie dla takich starców jak Ty, po dwudziestce!

9. Nikt cię nie lubi i nie będzie z tobą bawić, a już na pewno nie twoje dziecko

Poszło do przedszkola? Taak, tam naprawdę wiele się nauczy. Oprócz słowa "dupa" w lot pojmie jak ustawiać towarzystwo, i że dobry szantaż - to połowa rówieśniczego sukcesu. Więc wyskakuj z czekolady, albo nie będzie się z tobą bawić! (PS: Rozwinie tez zdolność konstruktywnej krytyki – jesteś gupia! bez "ł").

10. Jesteś najukochańszą, najwspanialszą Mamusią

I na takie momenty czekasz, pozostałe 9 punktów, naprawdę nic nie znaczy. Jedno "kocham Cię Mamuniu" wynagradza wszystkie krzyki, obrażania i "inne pomysły na życie". I nikt z tobą nie wygra, bo Mamusia jest tylko jedna, choćby nie wiem co!
Trwa ładowanie komentarzy...