Opaska bezpieczeństwa, czy obroża dla dziecka? Nowa technologia rozleniwia rodziców

Dbamy o bezpieczeństwo dzieci. Chcemy wiedzieć co robią i gdzie są. Jednak łatwo z opiekuńczego i świadomego rodzica, zamienić się w leniwego opiekuna, który woli śledzić dziecko w aplikacji na telefonie.

W internecie pojawiła się nowość. Opaska, która ma zadbać o bezpieczeństwo dziecka. Urządzenie połączone jest z aplikacją, która śledzi, dosłownie, ruch malucha. Informuje o jego dokładnym położeniu, kierunku i odległości, oraz innych zdarzeniach.



Możemy się dowiedzieć, że jest to urządzenie, z którego korzystają świadomi rodzice. Jeśli dziecko znika z zasięgu działania opaski, to informacja o tym zostaje przekazana bezpośrednio do zalogowanych w aplikacji opiekunów.

W takiej sytuacji rodzice mogą zaalarmować innych użytkowników aplikacji o tym, że ich dziecku grozi jakieś niebezpieczeństwo. Każda zarejestrowana osoba, policja i inne jednostki zaangażowane w poszukiwania malucha, mogą brać udział w lokalizacji zaginionego.

Gdzie jest granica?
Jednak ja postawiłabym pytanie po co? Po co takie urządzenie? Czy uważamy, że dziecko pozostanie bez opieki? Jesteśmy na wakacjach, w sklepie, w centrum handlowym i z góry zakładamy, że maluch będzie się poruszał bez naszego nadzoru? Takie urządzenie przypomina mi elektroniczną obrożę. Rozumiem zamysł i cel jakiemu ma służyć. Jednak nie przekonuje mnie to.

Here is one of our many functional tests in May 2015 (prototyping). During such tests Soorfy team checks the size of the...

Posted by Soorfy on 25 czerwca 2015
Tak, wiem, że czasem wystarczy sekunda żeby dziecko zniknęło. Czasem tylko na chwilę spuszczamy z niego wzrok. Jednak uważam, że takie urządzenia rozleniwiają rodziców. Powodują, że nie skupiamy się na pilnowaniu dziecka, bo wiemy, że urządzenie zrobi to za nas. Stajemy się mniej wyczuleni na możliwe zagrożenia, bo przecież możemy sprawdzić sobie w aplikacji, co się dzieje z naszym dzieckiem i gdzie aktualnie jest.

A co jeśli obca osoba zdejmie maluchowi tę opaskę? Co jeśli dziecko samo ją zdejmie? Czy naprawdę możemy ufać elektronice i zrzucić na nią odpowiedzialność? Naszą odpowiedzialność za dziecko? Taka opaska jest ciekawym rozwiązaniem. Jednak jako dodatkowa opcja. Nic nie zastąpi uwagi rodziców. Przestrzegam!
Trwa ładowanie komentarzy...