Liczby nie kłamią. Tak wygląda poranek matek, młodej pary i atlety. A Twój?

Wstawaj wreszcie, spóźnimy się do szkoły! Nie ma kolejnych „pięciu minut”, pobudka! Nie, synku, nie wiem, gdzie podziała się twoja skarpetka! Załóż inną parę. Takie zdania każdego poranka wypowiada wiele mam. Każda z nich marzy o filiżance kawy wypitej w spokoju i o czasach, w których macierzyństwo nie będzie wiązało się z noszeniem poplamionych truskawkowym dżemem ubrań. Swój dzień od pośpiechu i lekkiego stresu zaczynają nie tylko świeżo upieczone matki, lecz i biznesmeni, zakochane pary, studenci, hipsterzy i biznesmeni, którzy sprawdzają giełdowe kursy i wiadomości gospodarcze zanim na dobre otworzą oczy. Wszystkich ich łączy jedno: zarówno jedni, jak i drudzy nie obejdą się bez filiżanki kawy na rozruch. My zresztą podobnie. A jak wyglądają wasze pobudki?








Trwa ładowanie komentarzy...