Rodzinne auto marzeń: samo zaparkuje, otworzy bagażnik na żądanie i zahamuje w razie niebezpieczeństwa

fot. materiały prasowe
Gdy mamy dzieci, pierwszorzędne znaczenie zyskuje dla nas bezpieczeństwo i komfort jazdy. Wnętrze rodzinnego auta ma być więc przestronne jak sala balowa, a zarazem funkcjonalne jak szwajcarski scyzoryk. Jednocześnie chcemy elegancji i nowoczesnych technologii. Najlepiej, jak auto samo wyszuka miejsca na parkingu, zadba o dystans podczas jazdy, zaoszczędzi paliwo i środowisko, uchroni przed zderzeniem oraz … ugotuje obiad z trzech dań. Wszystkie te i wiele innych rozwiązań znajdziemy w nowym rodzinnym vanie Forda, dostępnym w dwóch wersjach: pięcioosobowym C-MAX i siedmioosobowym Grand C-MAX.

Zdarzało Ci się stać na parkingu przy hipermarkecie i z rękoma pełnymi zakupów wpatrywać się w bagażnik własnego auta? Tak, jeżeli jesteś rodzicem, a każda wyprawa do sklepu to jedyna możliwość na pozyskanie prowiantu na najbliższy tydzień. Ford pomyślał o tatach i mamach powracających do zaparkowanego auta z rękoma pełnymi ładunków. Dlatego w C-MAX mamy możliwość bezdotykowego otwierania bagażnika. W tym celu wystarczy wykonać odpowiedni ruch stopą pod tylnym zderzakiem. Wielu rodziców będzie wdzięczna też za kolejną nowość od producenta - przesuwane tylne drzwi w wersji Grand C-MAX. To rozwiązanie szczególnie sprawdza się na ciasnych parkingach, gdzie podczas otwierania drzwi liczy się każdy milimetr.
Nowe vany Forda wyposażone też są w system Active Park Assist. Dzięki niemu samochód sam wyszuka wolne miejsce na parkingu i zaparkuje na nim. Wszystko, co musi zrobić kierowca, to operować gazem i hamulcem. Układ Perpendicular Parking wspomaga też parkowanie prostopadłe. Z kolei wyjeżdżając z parkingu dostaniemy ostrzeżenia o zbliżających się samochodach. Jest to możliwe dzięki specjalnemu radarowi o zasięgu blisko 40 metrów. Bardzo przydatna funkcja, zwłaszcza, gdy jesteśmy dekoncentrowani koniecznością odpowiadania na dziesiątki pytań w stylu „mamo, dlaczego?”.

Jest też większe zabezpieczenie przed kolizjami. Przed mniejszymi otarciami ochroni system Active City Stop, który działa przy mniejszych prędkościach. Przy braku reakcji ze strony kierowcy w niebezpiecznych momentach samochód automatycznie redukuje obroty silnika i zaczyna hamować. Przy dużych prędkościach (do 180 km/h) podobną rolę spełnia Pre-Collision Assist. Inteligentny tempomat z kolei pilnuje odpowiedniego dystansu podczas jazdy. O tym, że niebezpiecznie zbliżamy się do innego pojazdu, poinformuje nas system ostrzeżeń świetlnych w trzech kolorach – szarym, żółtym i czerwonym (w zależności od odległości). Dzięki tym rozwiązaniem, wspólna wyprawa z maluchem będzie bezpieczna.

Nowe modele wyposażone są w silniki nowej generacji 1,5 litra EcoBoost w wersjach o mocy 150 i 182 km. To dobra wiadomość dla tych rodzin, którzy wybierając się na wakacje stawiają na podróż autem. Nowe silniki gwarantują bowiem mniejsze zużycie paliwa, a także bardziej ekologiczną jazdę. Jak podaje producent, emisja dwutlenku węgla w przypadku wersji C-MAX wynosi zaledwie 139 gramów na km. Z kolei w przypadku diesli mamy do czynienia z wysokoprężnym TDCi 1,5 w wersjach 95 i 120 km. Wyrzut CO2 jest tu o 12 proc. mniejszy w porównaniu z poprzednim modelem i po raz pierwszy nie będzie przekraczał 100 g/km.
Denerwujesz się, gdy w samochodzie „grzechocze” i „trzęsie”? Podczas jazdy Fordem C-MAX oszczędzisz swoje nerwy. Producent zadbał też o lepszą dynamikę jazdy. Bardziej precyzyjne prowadzenie zapewnią sztywniejsze tuleje zawieszenia. Z kolei nowy układ zaworów w amortyzatorach skutecznie redukuje niepożądane dźwięki podczas jazdy.


Wnętrza obydwu modeli są zaprojektowane z myślą o potrzebach dużej rodziny. Wersja C-MAX ma trzy oddzielnie składane fotele w tylnym rzędzie. Grand C-MAX z kolei zapewnia wygodny dostęp do trzeciego rzędu siedzeń, gdzie często montujemy foteliki dla dzieci. W tym celu wystarczy jedynie złożyć środkowy fotel w drugim rzędzie.

To nie jedyne różnice między dwoma modelami. Wersja Grand jest dłuższa od pięcioosobówki C-MAX o 14 cm. Ma też większą przestrzeń bagażową. Wynosi ona 439 l, podczas gdy w przypadku C-MAX jest to 432 l. Większa różnica jest natomiast, jeżeli zmierzymy przestrzeń bagażową do linii dachu. W pięcioosobowym vanie wynosi ona 672 l., a w wersji Grand C-MAX już 719 l.

Koniec z wiecznym bałaganem w salonie. Zabawki, książki czy przekąski, jakie zabieramy w rodzinną podróż możemy schować w ponad dwudziestu wewnętrznych schowkach. Są też nowe punkty mocowania fotelika dla naszego malucha. Są one kompatybilne z systemem ISOFIX, który zapewnia większą ochronę głowy i szyi smyka podczas zderzenia.
To nie koniec rozwiązań, które mają zwiększyć bezpieczeństwo podczas rodzinnych wypraw. Gdy maluch domaga się ulubionej piosenki, a rodzic nie może oderwać rąk od kierownicy, by odnaleźć i włączyć żądaną śpiewankę, z pomocą przyjdzie nowoczesny system nawigacji głosowej SYNC2. Umożliwia on sterowanie funkcjami systemu audio, jak i nawigacji czy klimatyzacji. Za pomocą komend głosowych możemy też wykonywać połączenia telefoniczne.

Niezawodne auto to nie jedyny składnik udanego wyjazdu z dziećmi. Na pokładzie nie może też zabraknąć niezbędnych akcesoriów podróżnych. Podstawą jest odpowiedni fotelik dla dziecka. W ofercie Forda znajdziemy foteliki dla wszystkich kategorii wagowych – od niemowląt po dzieci o wadze do 36 kg. Przygotowując się do wyprawy ze smykiem warto też pomyśleć o zabraniu maskotek i zabawek. Nic nie jest tak pomocne w odciągnięciu uwagi malucha od monotonii podróży jak pluszowy Ford Transit czy Konik Champ Jump. Niezwykle ważna jest też pojemna walizka czy torba, gdzie bez problemów schowamy wszystkie rzeczy naszego małego podróżnika. Doskonałym dopełnieniem waszego vana będzie podróżna torba z linii EcoSport czy plecak Ford ST.

Artykuł jest częścią cyklu "Triki rodziców". Partnerem akcji jest marka Ford.

Trwa ładowanie komentarzy...