Mamo zsiusiałem się… Jak sobie radzić z moczeniem się dziecka?

Problem moczenia się dzieci to dość delikatny temat ze względu na zatroskanie rodziców i ochronę dziecka przed wstydem rzadko publicznie poruszany. Czy moczenie się dziecka, które już potrafi korzystać z nocnika jest powodem do zmartwień?

Początki jakie są, każdy wie. Biegamy z nocnikiem za dzieckiem, wysadzamy przy każdej sposobności i cieszymy się z każdego sukcesu. Naszego sukcesu, bo przecież jeszcze nie półtora letniego dziecka.

Ono zaczyna kontrolować swoje potrzeby w momencie, kiedy sadzane na nocnik nie robi do niego siku, wręcz przeciwnie – moczy świeżo założoną pieluchę. Nam, rodzicom wydaje się, że nasze dziecko jest już wystarczająco duże, by radzić sobie z różnymi rzeczami. Dotyczy to także korzystania z toalety. Tylko jak wtedy wytłumaczyć trzy – czy czterolatka, który sika w majtki w ciągu dnia. Zdarza mu się po prostu. Kiedy wykluczymy po wizycie u lekarza medyczne powody takiego stanu rzeczy, przyjrzyjmy się dziecku. Ustalmy momenty okresu suchości, spróbujmy reagować nim dziecko zorientuje się, że już za późno by usiąść na nocnik. Jeśli jest taka potrzeba, to w niektórych porach dnia zakładajmy pieluchę.

Mokre nocki
Najwięcej niepokoju budzi w rodzicach nocne moczenie, zwłaszcza, gdy dziecko nie korzysta już z pieluchy i w ciągu dnia nie przytrafiają mu się żadne „mokre” przygody. Nocne moczenie nie jest miłe z kilku względów – w nocy dziecko się wybudza, stresuje się sytuacją i wstydzi, kiedy rano okazuje się, że ma pościel do zmiany. Warto wiedzieć, że naturalną sytuacja w rozwoju dziecka jest fakt moczenia nocnego czterolatka, który od dwóch lat nie używa już pieluchy.

Jeśli martwi was przypadłość dziecka, to najpierw przypomnijcie sobie, czy wasza pociecha później niż rówieśnicy zaczęła korzystać z nocnika? Czy z suchą pieluchą wstawała w ciągu dnia? Czy często korzysta z ubikacji? Czy nocne moczenie występuje nieprzerwanie, czy były jednak dłuższe przerwy? Warto wątpliwości skonsultować jeszcze z lekarzem, bo bywa, że sikanie w nocy jest powodem infekcji.

Jeśli wykluczycie wszystkie zewnętrzne czynniki mogące mieć wpływ na moczenie się, to może okazać się, że wasze dziecko zwyczajnie nie dojrzało jeszcze do nocnego kontrolowania swoich potrzeb. Wtedy zakładajcie pieluchę, nie komentujcie tego. Trzeba ten okres po prostu przeczekać i nie wywierać dodatkowej presji na dziecku. Pamiętaj także, by nie rozpowiadać wokół, że twoje dziecko moczy się w nocy. Ono próbując rano odwrócić twoją uwagę od problemu wstydzi się i nie potrzebuje, by wytykano je jeszcze dodatkowo palcami lub by rodzeństwo lub domownicy się niego wyśmiewali. Uszanuj to.
Warto wiedzieć, że naturalną sytuacja w rozwoju dziecka jest fakt moczenia nocnego czterolatka, który od dwóch lat nie używa już pieluchy. Może się zdarzyć, że moczyć będzie się także sześciolatek, zwłaszcza w jesienne deszczowe wieczory, który obejrzał jakiś przerażający go film. Ponadto w ten sposób może także objawiać się stres i duża ilość nowych sytuacji związane z pójściem do szkoły. Często wystarczy luźna wieczorna rozmowa, coś co rozładuje napięcie po całym dniu.

Mokro podczas zabawy
Między trzecim a czwartym rokiem życia może się zdarzyć, że dziecko, przy czym częściej chłopiec niż dziewczynka, wraca z zabawy na dworze w zasikanych majtkach. Może to niepokoić rodziców, bo taka sytuacja ma jedynie miejsce podczas podwórkowych zabaw, natomiast nie dochodzi do niej podczas wyjścia do sklepu, do znajomych. Powód takiego stanu rzeczy jest prosty – dziecko bawiąc się z kolegami, zaaferowane wspólnymi pomysłami zupełnie nie pamięta o tym, że powinno pójść do toalety. Jak tu iść do domu, gdy tyle wokół się dzieje. Jeśli masz do czynienia z taką sytuacją, to umów się z dzieckiem, że będziesz je co jakiś czas wołać. Świetną motywacją mogą okazać się drobne nagrody dla dziecka zostawione w toalecie. Ważne, by nie krzyczeć, nie karać, ale pomagać.
Mokra szkoła
Cóż, do takiej sytuacji może także dojść, zwłaszcza w przypadku najmłodszych uczniów. Moczenie się w szkole może być jasnym sygnałem, że dziecko nie osiągnęło jeszcze dojrzałości szkolnej. Zauważcie, że jedną z pierwszych pomieszczeń pokazywanych dzieciom w szkole są właśnie toalety, z których powinny mieć możliwość korzystania w każdym momencie, bez ograniczeń.

Jeśli dostrzegasz problem, warto z wychowawcą ustalić wspólny plan, chociażby przypominanie podczas przerwy, by dziecko udało się do toalety. Problem moczenia się w szkole może być przede wszystkim bardzo trudny dla dziecka, gdyż dla krępującej dla niego sytuacji dochodzi wśród rówieśników, którzy niestety mogą się z niego wyśmiewać.

Są dwie szkoły dotyczące moczenia się dzieci. Jedna mówi o tym, że ma ono podłoże emocjonalne i w związku ze zbyt dużą ilością bodźców dziecko w ten sposób odreagowuje swoje emocje. Druga natomiast upatruje moczenia się dzieci w niedojrzałości związanej z rozwojem dziecka. Jedno jest pewne, w przypadku, gdy siusianie w majtki nie jest związane w żaden sposób z medyczną dolegliwością, potrzeba dużej cierpliwości i wyrozumiałości ze strony rodziców. Z całą pewnością wasze dziecko wyrośnie z moczenia się.
Trwa ładowanie komentarzy...