Uwaga dziecko! Przeczytaj zanim zostaniesz rodzicem. Wasze nowe życie to... Kosmos

Fot. Pixabay / [url=https://pixabay.com/pl/cz%C5%82owiek-kobieta-superman-542322/]iowaborn58[/url] / [url=https://pixabay.com/pl/service/terms/#download_terms]CC0 Public Domain[/url]
Fot. Pixabay / iowaborn58 / CC0 Public Domain
Kochani, wszyscy którzy planujecie dzieci. Wiem, że teoretycznie jesteście przygotowani na zmiany jakie wiążą się z pojawieniem potomstwa. Słuchacie o tym od przyjaciół, znajomych, rodziców, ciotek. Sięgacie po poradniki od których uginają się półki w księgarniach. „Da się ogarnąć", „To nic takiego" myślicie. A tu proszę, nieoczekiwanie lądujecie na innej planecie. I to na niej macie od dziś mieszkać. Co więcej, jeśli myślicie, że znów przeniesiecie się kiedyś na ziemię to was rozczaruję– nie, nigdy. Wasze nowe życie to Kosmos. W dokładnym tego słowa znaczeniu. Z czasem jedynie go oswoicie. No i może uda wam się odtworzyć warunki podobne do ziemskich. Kapeczkę.

A co czeka w Kosmosie? Ależ proszę bardzo, opowiem



Nieprzewidywalność.
Tak, wiem, czytacie o tym. Pomnóżcie tę nieprzewidywalność z książek razy sto. Dla control freaków to najgorsze wyzwanie.
Dziecko miało w nocy spać? O proszę, nie śpi. I żadne porady z książek nie działają. Chociaż „Język niemowląt" Tracy Hogg znasz już na pamięć. Nie masz pokarmu, choć położna milion razy tłumaczyła jak stymulować jego produkcję. U ciebie to nie działa. Koniec, kropka
Nieprzewidywalności jest tyle, że mogłabym napisać encyklopedię. Jedzenie, nagłe nieprzewidziane choroby, pół– choroby, które wybijają was z rytmu. Nieprzewidywalność to wasz nowy współlokator. Lepiej go pokochajcie, bo inaczej można sobie strzelić w głowę od razu.

Gorszy seks
Kiedy o tym czytacie ( i nie macie dziecka) myślicie: „Z nami będzie inaczej". I wyobrażasz sobie, że trzy tygodnie po porodzie znów będziecie się kochać na stole. Albo w samochodzie. Super, życzę wam tego. Nie będę złośliwa i nie dodam, że każdy myśli, że z nim będzie inaczej. Ale…
Przeciętna para nie kocha się trzy tygodnie po porodzie na stole. Obawiam się, że nawet nie robi tego w łóżku. Z miliona różnych powodów. Potem, oczywiście, jest lepiej. Ale spontaniczność staje się darem i cudem. I tak zamieniacie się w parę nastolatków, która szamocze się pod kołdrą ( ewentualnie w zamkniętej łazience) i cały czas powtarza: „cicho, bo się obudzi". A chwilę przed orgazmem myśli tylko o tym czy „on/ ona na pewno śpi". I uwierzcie się, milion razy wolelibyście, żeby w tej jednoznacznej sytuacji zastali was kiedyś rodzice niż własne dziecko.

Rozczarowanie
Pokochajcie lepiej to słowo. Rozczarowanie to (poza nieprzewidywalnością) wasz nowy przyjaciel. Może was rozczarować dziecko, rodzicielstwo, partner, wy sami w tym. Rozczarowanie możliwe jest na każdym kroku. Co więcej, nie można spakować walizek i uciec przed tym niemiłym uczuciem komunikując drugiej osobie „Hej, nie pasuje mi, to idę sobie. Pa pa". Rodzicielstwo będzie z wami już do końca życia.

Pośpiech
Ach, dawny spokoju, beztrosko, i to co kiedyś nazywaliście pośpiechem. Na planecie Kosmos poznacie co dokładnie znaczy multitasking. I tak, na przykład, rano będziesz jednocześnie ubierać szamoczące się dziecko, wieszać pranie, robić śniadanie, odbierać maile z pracy, rozmawiać z partnerem i jeszcze próbować ogarnąć mieszkanie, które wygląda jak po przejściu rewizji i tornado.
Perfekcyjna Pan Domu, gdzie jesteś?

Powolność
Zrozumiecie jaka to sztuka. Ot, medytacja wersja nowoczesna. „Mamo, zobacz na tę koniczynkę". „O, a widziałaś tego żuczka?". „Tato, poczekaj, w tej trawce mieszkają ludzki". I tak przejście z punktu A. do punktu B. zajmuje o wieleeee dłużej niż kiedyś. Bo nagle okazuje się, że po drodze są koniczynki, żuczki, a w jakiejś trawce mieszkają ludziki. Uff, dodaj prawidłowe oddychanie i prawie zostaniesz mistrzem zen.

Ograniczenie wolności
Wyobrażanie sobie czym jest ograniczenie wolności, a doświadczanie jej to, przyznam szczerze, ogromna różnica. To jest ten samotny spacer na który nie wyjdziesz, bo musisz ogarnąć dwójkę dzieci. Ten weekend z przyjaciółkami na który pojechałabyś kiedyś od razy. Ileś kaw i win niewypitych, podróży nieodbytych, ludzi nie do końca poznanych, bo nie ma na to czasu. No i te łzy niewylane, bo przecież nie będziesz płakać przy dziecku.

Odpowiedzialność
Czasem pierwszy raz w życiu. Za kogoś. Tak naprawdę. Czucie tej odpowiedzialności w splocie słonecznym każdego dnia. Przyspieszone tętno, gdy „obiekt odpowiedzialności" płacze, cierpi, smuci się. Potem, gdy wychodzi sam na podwórko, wyjeżdża na pierwsze wakacje. I pytania: co mogę zrobić lepiej?Co więcej dać?

No dobra, przepraszam, nie chciałam zabrzmieć jakby rodzicielstwo to był koszmar koszmarów. Są cudowne rzeczy ( te wyżej też mogą się okazać cudowne jeśli tylko spojrzymy na nie z odpowiedniej perspektywy).
W Kosmosie są rzeczy najpiękniejsze– jak to w Kosmosie. Więc powiem Wam, że jest to….

Radość
Dla każdego kto się nie umie śmiać, rodzicielstwo powinno być na liście życiowych obowiązków. Śmiejesz się dużo, każdego dnia. Z tego cholernego żuczka, z koniczynki Bóg jeden wie z czego jeszcze, bo ten śmiech jest wszędzie i rozłazi się po domu, i po was.

Miłość
Jeśli tylko sobie na nią pozwolicie, odkryjecie ją. Jest większa niż cokolwiek przedtem. I ma wszystkie te elementy, o których kiedyś tylko czytaliście: bezwarunkowość, nieustannie przebaczanie, poświęcenie, troskę, brak egoizmu i pytań w stylu: „Ile ty mi skoro ja tobie tak dużo?". Jest najpiękniejsza, najfajniejsza, najlepsza. Jeśli do tej pory nie wiedzieliście, że jesteście dobrymi ludźmi, to dzięki waszemu dziecku już to wiecie. Raj, szczęście, obłęd.

Polecam:)
Trwa ładowanie komentarzy...