Mniej płaczliwe, zdrowsze i bardziej przywiązane. 5 powodów, dla których warto spać z dzieckiem

Już na początku zaznaczę, że jestem przeciwniczką spania z dzieckiem w jednym łóżku. To jednak nie zmienia faktu, że lubię poznawać opinie i zdania, nawet takie, które kłócą się z moimi przekonaniami. W związku z tym po krótkiej rozmowie z koleżankami-matkami, obiecałam że napiszę tekst, (i z każdym punktem zgadzam się w 100 proc.), który będzie wbrew wszystkim zasadom jakie serwuję na co dzień w moim domu. A co! Może jeszcze zmienię front w tej łóżkowej dyskusji.

Spanie z dzieckiem jest tematem do żywych rozmów. Rodzice dzielą się zazwyczaj na tych, którzy są za spaniem w jednym łóżku z dzieckiem i na tych którzy są kategorycznymi przeciwnikami takich rozwiązań. Według jednych, to świetny sposób na budowanie, na wczesnych etapach rozwoju dziecka, więzi między nimi. Według drugich to niebezpieczne rozwiązanie i krok w kierunku zbytniego przywiązania dziecka do rodziców.

Tak więc mamy dwa obozy, każdy ma swoje racje. Sprawdźmy jednak jakie plusy może mieć wspólne spanie z dzieckiem.

Stabilność i mniej stresu

Dzieci, które śpią z rodzicami zdecydowanie mniej płaczą i nie mają leków nocnych. To powoduje, że są spokojniejsze i mniej rozdrażnione. Łatwiej i szybciej zasypiają także, gdy budzą się w nocy na karmienie. Dzięki temu czas jaki poświęcilibyśmy na usypianie rozbudzonego malucha możemy wykorzystać dla siebie.

Zdrowsze niemowlę

Co ciekawe plusy są także na tle fizjologicznym. Według badań dzieci śpiące w pobliżu matki mają regularny rytm serca, stabilne ciśnienie krwi i mniej przerw w oddychaniu w porównaniu do dzieci, które nie śpią z rodzicami. Takie niemowlęta rzadziej chorują, ponieważ ich organizm jest już przyzwyczajony do różnych rodzajów i szczepów bakterii.

Mniejsze zagrożenie SIDS

Czyli zespołem nagłego zgonu niemowląt. Tu nie ma miejsca na dyskusję. Dzieci, które śpią z rodzicami są aż 4-krotnie mniej narażone na SIDS. Dlaczego tak się dzieje? Ponieważ podczas snu dzieci te leżą zazwyczaj na plecach lub na boku, co zmniejsza prawdopodobieństwo nagłej śmierci łóżeczkowej.

Korzyści psychologiczne

Dzieci śpiące z rodzicami wykazują niższy poziom lęku, ponieważ czują się bezpieczniej. Według badań, u mam i ich pociech, w trakcie wspólnego spania możemy zaobserwować niższy poziom kortyzolu, czyli inaczej hormonu stresu.

Spanie z rodzicami niesie także korzyści na przyszłość. W dorosłym życiu dzieci, które spały z rodzicami są spokojniejsze, mniej impulsywne i wykazują większe poczucie własne wartości oraz samooakceptację. Są także mniej lękowe, szybciej nawiązują nowe kontakty i łatwiej budują związki.

Wygoda dla mamy

Ciężko dyskutować z argumentem, że spanie z dzieckiem oszczędza czasu i wysiłku, który musimy włożyć w nocne wstawanie na karmienie. Mama mająca dziecko obok, może w zasadzie bez podnoszenia się z łóżka nakarmić je. Często też niemowlę po karmieniu, przytulając się do piersi mamy, zasypia. Słysząc bicie jej serca staje się spokojniejsze i czuje się bezpiecznie.


Co-sleeping - moda czy wygoda?
W niektórych państwach spanie z dzieckiem w jednym łóżku jest normą i nie budzi takich emocji jak wśród polskich rodziców. Najczęstszym argumentem jest to, że wspólne spanie jest czymś naturalnym, związanym z pierwotnymi zachowaniami.

Psycholodzy zwracają uwagę na budowanie więzi podczas snu. Gdy jeden z rodziców jest nieobecny w ciągu dnia, to noc jest jedyną szansą na bliskość z dzieckiem, która ma pozytywny wpływ na zacieśnianie relacji. Niektórzy naukowcy zwracają uwagę na to, że niemowlę odkładane do łóżeczka i śpiące samotnie w swoim pokoju, oddala się od rodziców emocjonalnie. Może to skutkować problemami ze snem, częstymi pobudkami na karmienie i płaczem.
Wszystkie te punktu mają sens i są potwierdzone badaniami oraz obserwacją. Jednak musimy pamiętać, że są sytuacje, które kategorycznie nie pozwalają na branie dziecka do łóżka. Na przykład nie powinniśmy spać z nim, gdy wypiliśmy alkohol lub paliliśmy papierosy. Nieprzyjemny, drażniący zapach może jedynie denerwować dziecko i powodować problemy z zaśnięciem.
Trwa ładowanie komentarzy...