Wychowujemy dzieci na szybko, na skróty. Po co i dlaczego oszukujemy?

Fot. Flickr / [url=http://bit.ly/1f4ju2j]Jim Frost[/url] / [url=https://creativecommons.org/licenses/by/2.0/]CC BY[/url]
Fot. Flickr / Jim Frost / CC BY
Rodzice nie oszukują, po prostu nie mówią całej prawdy - to zdanie wmawiamy naszym dzieciom od małego. Dlaczego i w tej kwestii nie jesteśmy z nimi szczerzy? Czy używanie niewinnych kłamstewek - rodzicielskich trików, ma na dzieci jakiś wpływ? Czy to droga na skróty w wychowaniu?

Od małego mówimy dzieciom, że powinny być prawdomówne i uczciwe. Jednak zastanówcie, tylko szczerze, ile razy dziennie zdarza się Wam oszukać, nawet w nieważnej sprawie, swojego syna lub córkę?

Jak często zdarza się Wam powiedzieć coś, co ma odwrócić ich uwagę lub zapobiec kolejnym pytaniom. Szybka odpowiedź na często trudne pytania, nie do końca prawdziwa, łatwa i dostępna - tak można opisać malutkie kłamstewka, którymi karmimy dzieci.

Furtka do wychowania na skróty
Zastanówmy się jakich trików używamy na co dzień. Pierwszy przykład, który od razu nasuwa mi się na myśl to Św. Mikołaj i Zębowa Wróżka. My nie tylko pozwalamy dzieciom wierzyć w takie magiczne postaci, ale także podsycamy tę wiarę i utrzymujemy ją najdłużej jak się da. Po co to robimy? No właśnie, bo to nasza droga na skróty, nasza furtka do prostszego wychowania. Mówimy dzieciom, że Mikołaj nie przyniesie im prezentów jak nie będą grzeczne. I w taki sposób udaje nam się wyegzekwować niektóre zachowania.

Zjawisko kłamania jest powszechne wśród rodziców na całym świecie. Dowodzą tego liczne badania nad tym zjawiskiem.

Gail Heyman z University of California w San Diego, przebadała rodziców z różnych zakątków świata. Porównano chińskich i amerykańskich rodziców. Nie zauważono żadnych istotnych różnic, mimo tego jak różnią się od siebie te dwie kultury.

Prawie każdy rodzic przyznał, że zdarza mu się okłamać swojego dziecko. Aż 98 proc. rodziców z Chin i 84 proc. ze Stanów Zjednoczonych, przyznało, że oszukują swoje dzieci.

Podwójna moralność
Niestety, ale takie oszukiwanie dzieci prowadzi do powstania zjawiska podwójnej moralności. W praktyce oznacza to, że komunikat który otrzymuje dziecko od opiekuna nie jest do końca spójny.

Dzieci często zdają sobie sprawę z tego, że są oszukiwane, a w takich sytuacjach ich zaufanie jest wyjątkowo wrażliwe i często ciężko je później odbudować. Co robić żeby uniknąć takich sytuacji? O wiele lepszy jest w takich momentach system kar i nagród. Zamiast oszukiwać dzieci, powinniśmy używać różnego rodzaju wzmocnień i w taki sposób osiągać pożądane zachowania.


Dzieci nie są jednak aż tak łatwowierne jak nam się wydaje. Udowodnili to psychologowie z Uniwersytetu Concordia i Uniwersytetu Kolumbii Brytyjskiej. Z wyników ich badań możemy się dowiedzieć, że 5-latki z dystansem słuchają informacji, które przekazują im rodzice. Jakie to ma znaczenie?

Przebadano około 100 dzieci, w wieku 4 i 5 lat. W trakcie eksperymentu pokazywano im krótkie filmiki, na których widać rozmowę dwóch dorosłych osób. Na pierwszym filmie jeden dorosły mówił prawdę, natomiast drugi kłamał.

Dzieci wiedząc , który rozmówca nie mówi prawdy, oglądając drugi film nie wierzyły w jego wypowiedzi. Wyniki były zaskakujące, ponieważ wśród 4-latków, takiej odpowiedzi udzieliła prawie połowa, a wśród 5-latków zdecydowana większość.

Jaka informacja płynie dla nas z tego badania?
Przede wszystkim taka, że dzieci zapamiętują kto je wcześniej oszukał i tracą do tych osób zaufanie. Mit o naiwnym dziecku, które uwierzy w każde słowo wypowiedziane przez dorosłego, jest już zdecydowanie jedynie mitem.

Dzieci świetnie rozpoznają i dobrze orientują się w tym kiedy i jak są oszukiwane. I nie pomoże tu tłumaczenie, że to taki blef, że żart, że nic złego nie mieliśmy na myśli, a wręcz przeciwnie chcieliśmy jak najlepiej. Mówią, że najgorsza prawda jest lepsza od kłamstwa. I rzeczywiście tak jest, także w przypadku dzieci.

Co więcej, również naukowo udowodnione, dzieci które były oszukiwane przez rodziców, mają niższe standardy moralne niż ich rówieśnicy. Są mniej uczciwe i rzadziej mówią prawdę. Dzieje się tak prawdopodobnie dlatego, że dzieci naśladują dorosłych i pamiętają, kto je oszukał, więc nie stosują już wobec tej osoby tych samych standardów prawdomówności co wcześniej. Częściej oszukują ją i nie darzą zaufaniem. A teraz powiedzcie - czy naprawdę warto?

Artykuł jest częścią cyklu "Triki rodziców". Partnerem akcji jest marka Ford. Już za tydzień w kolejnym artykule przeczytacie o tym, jakie triki rodzice stosują wobec dzieci.

Trwa ładowanie komentarzy...