Brelfie, czyli selfie w trakcie karmienia piersią. Czy matce wypada karmić publicznie i uwiecznić to na fotografii?

Fot. Flickr / [url=http://bit.ly/1QOk5AU]Maja[/url] / [url=https://creativecommons.org/licenses/by/2.0/]CC BY[/url]
Fot. Flickr / Maja / CC BY
Selfie, czyli zdjęcie z ręki, przeszło już wiele transformacji. Ostatnio możemy być świadkami kolejnej, nowej mody, tym razem panującej wśród matek. Jednak nie każda mama może je zrobić i nie w każdej sytuacji. O czym mowa? O Brielfie, czyli zdjęciu z ręki podczas karmienia piersią.

Dyskusja na temat karmienia w miejscach publicznych jest nadal żywa. Choć coraz częściej pojawiają się głosy, że nie ma nic złego w tym, że karmiąca matka podaje dziecku pierś w sklepie, w restauracji czy na ławce w parku, to jednak nadal spotykamy się ze zdaniem, że takie zachowanie może gorszyć.

Skąd pomysł na takie zdjęcia teraz? Zapoczątkowały je gwiazdy, m.in. Gisele Bundchen, Miranda Kerr i Gwen Stefani, które pokazały swoje fotografie na portalach społecznościowych. Brelfie to skrót od “breastfeeding selfie”, czyli selfie podczas karmienia piersią.
Pierwsze brelfie
Wszystko zaczęło się od Mirandy Kerr i jej zdjęcia, na którym karmi swojego synka. Następnie głośno zrobiło się gdy Gisele Bundchen – modelka, pokazała fotografię na której podaje pierś swojej córce, za kulisami sesji zdjęciowej. Później kolejna modelka – Doutzen Kroes upubliczniła podobną fotografię.

W ten sposób powstał hashtag brelfie, który w krótkim czasie stał się jednym z najpopularniejszych. W ślad za gwiazdami poszły zwyczajne kobiety, których brelfie pokazują różne, codzienne momenty, gdy kobietom zdarza się karmić swoje dziecko.

To naturalne
Publiczne karmienie piersią, nie jest nowością. Kobiety robiły to od zawsze. W XVII wieku matki chcąc wrócić do naturalnego macierzyństwa, często ostentacyjnie wyciągały pierś i karmiły niemowlę w miejscu publicznym.
Współczesne matki nie karmią tak jak kiedyś, starają się zakryć pieluszką lub robią to w ustronnym miejscu. Jednak nadal zmagają się ze społecznym potępieniem. Są wypraszane z restauracji, zwraca się im uwagę w sklepie lub nawet publicznie mówi się o tym, że powinny karmić w toalecie.


Na szczęście wspomniane matki mają także więcej odwagi i potrafią głośno wyrażać swoje zdanie i niezadowolenie. Mamy karmić w toalecie? NIE MA MOWY! Nie pozwólmy sobie wejść na głowę. Dziecko musi zjeść i czasem nie da się zaplanować tego kiedy i w jakim miejscu. Czasem sytuacja jest wyjątkowa i choć okoliczności nie są sprzyjające (zatłoczony supermarket), to nie mamy innego wyjścia i musimy je nakarmić.

Brielfie - zdjęcie rozsądku
W związku z tą dyskusją i różnymi głosami: od blogerów, znanych matek i ekspertów, pojawiła się nowa moda na zdjęcie z ręki w trakcie karmienia piersią. Choć nie jest to zapewne widok, który każdy z nas chciałby oglądać, to jednak momenty uchwycone na tych zdjęcia są naprawdę niesamowite.
Ustalmy jedno, karmienie piersią jest ważne. Mleko matki jest pokarmem, którego nie da się podrobić. Pełne witamin i potrzebnych dla dziecka mikro i makro elementów. To bardzo ważny pokarm, który daje maluchowi nie tylko składniki odżywcze, ale także uspokaja go i tworzy unikalną więź między nim, a matką.

Butelka vs. pierś
Dla jasności nie potępiam mam karmiących butelką! Uważam, że to wybór kobiety, jak chce karmić i nikt nie ma prawa mówić jej co ma robić. Możemy jedynie przedstawić wady i zalety karmienia naturalnego i sztucznego. Ale nigdy nie można nam jej oceniać.

Brilfie jest ciekawym sposobem na zwrócenie uwagi społeczeństwa na problem karmienia w miejscach publicznych. Bo czy nie wypada mamie nakarmić dziecka w trakcie zakupów skoro jest taka potrzeba? Czy odmówić płaczącemu niemowlakowi jego jedynego pokarmu - mleka, bo jesteśmy akurat u fryzjera?
Oczywiście pojawią się głosy, że można dziecka nie zabierać ze sobą. Co jednak w sytuacji, gdy nie ma takiej możliwości?

Kobiety karmiły, karmią i będą karmić piersią. I tak, będą robić to także w miejscach publicznych, a jeśli ktoś ma z tym problem to zawsze może odwrócić wzrok. To chyba lepsze rozwiązanie niż odmówienie dziecku jedzenia?

Macie swoje brelfie? ;)
Trwa ładowanie komentarzy...