"Zaraz", "A tata mi pozwolił", "A Pani w szkole mówiła...". Czyli 30 rzeczy, które wkurzają nas w dzieciach

Fot. Flickr / [url=http://bit.ly/1dRdjhm]stevegatto2[/url] / [url=https://creativecommons.org/licenses/by/2.0/]CC BY[/url]
Fot. Flickr / stevegatto2 / CC BY
Kochamy nasze dzieci. Ja swoje też bardzo kocham. Kochamy je za chwilę miłości, za przytulanie, za czułe słowa, za ciepło i za to, że po prostu są. Kochamy je też za ich wady, za potknięcia, za niehumory i za to co nas wkurza w nich. A co nas tak denerwuje? ;)

1. Widzimy w nich własne zachowania, których nie lubimy - tyle razy dostrzegamy w dzieciach swoje wady i tak bardzo nas denerwuje, że akurat to musiały odziedziczyć po nas.

2. Wkurzają nas ich wady - np. bałaganiarstwo, szybkie złoszczenie się, niezorganizowanie. Denerwujemy się na nie chociaż w głębi serca wiemy, że to nasza rola żeby nauczyć je jak sobie z tym radzić.
3. Powtarzanie po 100 razy tego samego...

4. Tłumaczenie po 200 razy tego samego...

5. Zbieranie śmieci i ich brudnych ubrań lub o zgrozo! zużytych chusteczek - tyle razy prosimy, tyle razy upominamy, a nadal zdarza nam się nadepnąć gołą nogą na klocka lego. Najgorsze, gdy dziecko tłumacząc bałagan, mówi nam “Mamo, sama mówiłaś, że nie wolno chodzić bez kapci”.... 6. Czyszczenie po nich łazienki i brudnego kibla… - o tym pisała już Gosia Ohme

7. Odpowiadanie na nasze prośby słowem "zaraz" - to jedno z najbardziej irytujących słów jakie zdarza nam się słyszeć od dzieci… Zaraz oznacza dokładnie tyle, co “nie chce mi się, odczep się”.

8. To, że najpierw nic nie mówią, a jak już zaczną to nie przestają - jak są małe to nie zawsze wiemy dlaczego płaczą i o co im chodzi. A jak już zaczną mówić, to nie potrafią przestać, a my modlimy się, żeby w końcu przestało wołać “mamo!”.
9. Ciągłe pytanie o to samo - “mamo, co to jest?”, “mamo, co to jest?”, “mamo, co to jest”....!!!


10. Nie słuchanie co się do nich mówi - “mamo możesz powtórzyć?”. Ile razy można…?

11. Bunty rozwojowe - bicie, gryzienie, złoszczenie. Gdy nie rozumiemy dlaczego mimo naszych wysiłków one nas czasami po prostu nie cierpią.
12. Bezsensowany upór w rzeczach, które nie mają znaczenia - “nie pójdę się kapąć”. Dlaczego? Bo nie.

13. "A tata mi pozwolił" - podkopywanie naszego rodzicielskiego autorytetu. Najgorsze gdy drugi rodzic nie ma o tym pojęcia i dzieci zgrabnie nami manipulują.

14. Gdy okazuje się, że dzieci mają rację - nie muszę chyba nic dodawać...

15. Gdy wygadują nasze tajemnice lub rzeczy, które dzieją się w domu - przychodzisz do przedszkola i dowiadujesz się od opiekunki, że Twoje dziecko opowiadało o wczorajszej kłótni rodziców… Wywalasz oczy i udajesz, że to nie miało miejsca.
16. Gdy w złości zdarza im się mówić "nie kocham Cię Mamo" - tego nie lubię najbardziej...

17. Ich wyszukane podniebienie - gdy godzinami stoisz przy garach, a na koniec dowiadujesz się, że one nie zjedzą tego, bo to niesmaczne.
18. Gdy publicznie nas ośmieszają, mówiąc "mamo puściłaś bąka?".

19. To, że są podobne do nas - czasem za bardzo.

20. Marudzenie i ciągłe powtarzanie, że się nudzą - mogłyby wziąć się za sprzątanie swojego pokoju!
21. Manipulacja emocjonalna - którą posługują się do załatwiania swoich spraw, “będzie mi bardzo smutno jak nie pozwolisz mi pójść na urodziny Zuzi”. Płacz, smutna mina itp.

22. Rywalizacja w rodzeństwie - niezdrowa. Skarżenie i nadawanie na siebie nawzajem.
23. Nie rozumienie, że rodzice potrzebują czasem czasu dla siebie.

24. Cisza - z jednej strony brakuje nam jej, z drugiej gdy dzieci są w domu i jest cicho oznacza to jedno “niebezpieczeństwo!”.

25. Okłamywanie nas - wiemy kiedy dzieci kłamią. Po co to robią? Nie wiem.
26. Przemądrzalstwo - przychodzi taki wiek, gdy dziecko wszystko wie najlepiej...

27. Pouczanie nas - a co gorsza przypominanie naszych własnych uwag.

28. "A Pani mówiła" - sytuacje, gdy rodzice przestają być autorytetem, a Pani nauczycielka ma zawsze rację.

29. Robienie scen w sklepie - gdy odmawiamy kupienia kolejnej zbędnej zabawki.
30. Wołania nas bez przyczyny - gdy słyszymy krzyk z drugiego końca mieszkania, jakby świat się walił, rzucamy wszystko… i okazuje się, że chodziło o jakąś błahostkę np. mamo dasz mi coś do picia?
Trwa ładowanie komentarzy...