W bajkach prawdopodobieństwo, że główny bohater zginie, jest ponad dwukrotnie większe niż w filmach dla dorosłych

Fot. Screen z YouTube / [url=http://bit.ly/1cdhq6S]kryfionka[/url]
Fot. Screen z YouTube / kryfionka
“Bajki dla dzieci są pełne przemocy” - to stwierdzenie powtarzane przez psychologów jak mantra, nie jest już jedynie pustą tezą. Jak się okazuje, w porównaniu do filmów dla dorosłych, w bajkach prawdopodobieństwo, że główny bohater zginie, jest ponad dwukrotnie większe.

Naukowcy wzięli pod lupę 45 bajek, od 1937 roku do 2013, i doszli do jednego wniosku - bardzo dużo w nich śmierci i negatywnych wątków.
Ian Colman
Uniwersytet w Ottawie

Zamiast być niewinną i łagodną alternatywą dla typowych horrorów czy dramatów, bajki animowane są siedliskami mordu i chaosu.

W badaniu sprawdzano jak szybko umierały główne postaci bajek. Obserwacji poddano dwa rodzaje animacji. Pierwsza, to filmy bez ograniczeń wiekowych, a druga z sugerowanym nadzorem rodzicielskim. Naukowców interesowało również to jaki był powód śmierci bohatera, czy ginął w wyniku morderstwa, czy może był w nią zamieszany jego rodzic.
Wyniki obserwacji jednoznacznie potwierdziły, że w aż ⅔ bajek, umierał jeden z ważnych bohaterów. Dla porównania w filmach dla dorosłych zdarzało się to tylko w 50 proc. produkcji.



Wystarczy przypomnieć sobie scenę z kultowego filmu “Bambi”, w której zastrzelona zostaje mama jelonka. Kolejną bajką, w której możemy zobaczyć scenę śmierci jest “Tarzan”. Jego rodzice zostają zabici przez lamparta. A w “Gdzie jest Nemo” barakuda zjada matkę małej rybki.
Analizie poddano jedynie bajki, których bohaterami byli ludzie lub zwierzęta. Naukowcy biorąc pod uwagę czas trwania i liczbę lat od premiery obliczyli, że najważniejsze postaci tych animacji ginęły 2,5 raza częściej w porównaniu do tych z filmów dla dorosłych. Dodatkowo, co wyjątkowo szokuje, aż 3-krotnie częściej były mordowane.

Bajki gorsze od Pulp Fiction
Animacje porównywano z dwoma najbardziej dochodowymi filmami dla dorosłych z tego samego roku, jedynie filmy akcji i przygodowe wyłączono z analizy. Na liście mamy m.in. horrory - "Egzorcyzmy Emily Rose" i thrillery - "Pulp Fiction".

Naukowcy przytaczają na przykład premierę z 1937 roku "Królewny Śnieżki i siedmiu krasnoludków", gdzie zła królowa ginie od uderzenia błyskawicą, na szczęście dla krasnoludków, które mogły zostać zmiażdżone przez głaz. Proponuje czasem obejrzeć bajki z dziećmi, dla ciekawostki rodzice głównych bohaterów umierają w nich aż 5-krotnie częściej niż w filmach dla dorosłych.
Trwa ładowanie komentarzy...