"Ja nie chcę wracać do domu", czyli o fajnych zabawkach na podwórko

Richard Leeming / http://skroc.pl/af6dd / CC BY / http://goo.gl/sZ7V7x
Wiosna + lato = słońce, czyli wolność od czterech ścian. W końcu pobyt na dworze może być dla rodziców i dzieci przyjemnością. Żeby jednak nie stał się on “koszmarną przyjemnością” warto zadbać, o to, aby dzieci się nie nudziły. "Outdoorowe" zabawki potrafią w tym pomóc, albo potrafią przeszkadzać. Kwestia wyboru odpowiedniego sprzętu.

Kilkugodzinne siedzenie w miejscu na ławce przed placem zabaw i patrzenie na huśtające się dzieci i piaskownicę nie jest z pewnością spełnieniem marzeń o wiosennych i letnich pobytach z pociechą na dworze. Wyjściem są zabawki, które “zmuszają” małe dziecko do ruchu, do aktywności, a dorosłym zapewniają miły spacer.

Na przykład rowerki trójkołowe. Klasyczna aktywna zabawka, którą wielu z rodziców pamięta z dzieciństwa. Na pewno spodoba się również współczesnym dzieciom.
Ich stabilność (rowerków, bo z dziećmi to różnie :) ) gwarantuje, że dziecko odczuje radość z samodzielnej jazdy bez obawy, że zaraz się przewróci.

Nowoczesna “trójkołowce” trochę różnią się jednak od tych sprzed kilkudziesięciu lat. Dużą popularnością cieszą się teraz modele, które mogą zastąpić wózek spacerowy. Mają wygodną rączkę do prowadzenia, pojemny koszyk na drobiazgi i wiele innych ciekawych gadżetów.


W świecie dzieci za małych na “zwykły” rower konkurencją dla rowerków trójkołowych są tak zwane rowerki biegowe. Kiedyś budziły lekkie zdziwienie, dziś uwielbiają je i dzieci i rodzice. Ich cechą charakterystyczną jest… brak pedałów. To sprawia, że dziecko w naturalny i bezpieczny sposób uczy się łapać równowagę.
Dzięki temu bez większego problemu później przesiądzie się na „dorosły” rowerek. Przy wyborze rowerków biegowych warto zwrócić na możliwość regulacji siodełka i jej dostosowania do wzrostu dziecka. Na wyprawy „terenowe” (np. do lasu) najlepiej wybrać rowerki z pompowanymi kołami, które będą skutecznie amortyzować wstrząsy.

Wisienką na torcie w świecie “małej lokomocji” są pojazdy akumulatorowe. Dzięki nim dziecko może wcielić się w operatora „prawdziwej” spychary czy kopary i tak jak mama lub tata wyruszyć na motorową wyprawę.. możliwości jest bez liku.
Akumulatorowce będą kochane przez każdego malucha, a problemem rodzica będzie nie jak namówić dziecko do wyjścia na dwór, ale jak sprawić, żeby (przynajmniej od czasu do czasu) chciało wrócić do domu. Wiele pojazdów oprócz tego, że “samo jeździ” oferuje też ciekawe dodatkowe możliwości np. ruchome łyżki w przypadku koparek, możliwość zdalnego sterowania czy nawet podłączenia odtwarzacza MP3.


Dobre i trwałe zabawki outdoorowe oferuje marka Toyz by Caretero. Znaleźć można ją w wielu sklepach stacjonarnych i internetowych.
Trwa ładowanie komentarzy...