Maks Zaleski oznajmił swoim rówieśnikom w klasie, że zmienia płeć. Czy w wychowaniu jest miejsce na transseksualizm?

Transseksualizm nadal jest tematem tabu.
Transseksualizm nadal jest tematem tabu. Fot.Pixabay/http://bit.ly/1ExQyoy/CC Public Domain/http://bit.ly/1My30er
Redakcja magazynu Replika zapowiada swój najnowszy numer fragmentem historii ucznia - Maksa Zaleskiego, transseksualisty.

Maks Zaleski
Replika - magazyn LGBT

Na pierwszej lekcji wychowawczej po wakacjach nasza Pani przedstawiła jedną nową dziewczynę w klasie a potem powiedziała: „Jest jeszcze ktoś, kogo już znacie, ale chciałby się wam przedstawić na nowo”. Wtedy wstałem i powiedziałem, że właśnie zacząłem terapię, czuję się chłopakiem i będę się przemieniał fizycznie w chłopaka. Bardzo bym prosił, byście zwracali się do mnie „Maks”, bo takie imię sobie wybrałem. Dodałem, że jeśli macie pytania, nawet takie, które mogą się wydać głupie czy niestosowne albo ze sfery intymnej, to pytajcie. Czytaj więcej

Opisywana sytuacja wydarzyła się w jednej ze szkół średnich i jak tłumaczy bohater tekstu, do jej przedstawienia skłoniło go zachowanie szkoły i rówieśników. Nie był wytykany palcami, nauczyciele pomimo, że w dzienniku widniał jeszcze pod żeńskim nazwiskiem traktowali go jak chłopca i zwracali się imieniem Maks, a rówieśnicy jego ujawnienie się potraktowali z dużą dojrzałością.
Michał Pozdał
Psychoterapeuta, seksuolog

Dla mnie opisana historia jest ewenementem na wielką skalę. Bo to, że chłopiec odważył się przyznać do swojej transseksualności to jedno. Na wielkie uznanie zasługuje mądrość dorosłego, który za nim stał i w którym z pewnością miał wsparcie.



O tym, co trudne i nienaturalne nie rozmawiamy

O transseksualizmie w naszym kraju się nie mówi. W szkołach jest to nadal temat tabu, nie poruszany, jak zresztą większość trudnych zagadnień związanych z seksualnością. Można by wręcz pokusić się o opinię, że wiele osób nie potrafi rozróżnić transseksualizmu od transwestytyzmu.

Transseksualizm jest nazywany zaburzeniem tożsamości płciowej i polega na pragnieniu życia i bycia akceptowanym jako osoba odmiennej płci. Seksuolog i psychoterapeuta Michał Pozdał daleki jest od rozmowy na temat transseksualizmu dzieci. – Nie diagnozujemy transseksualizmu u dzieci, o pewnej tendencji możemy najwcześniej mówić obserwując nastolatków między szesnastym, a osiemnastym rokiem życia. Trzeba jednak podkreślić, że czyniąc rozpoznanie w kierunku transseksualizmu zawsze badamy doświadczenia z dzieciństwa takiej osoby.


Transseksualizm nie jest czymś, co się nagle wydarza, co można stwierdzić, kiedy dziecko wraca po wakacjach do domu i zaczyna się inaczej ubierać, czy mówić. Brak akceptacji dla własnej płci przejawia się od najmłodszych lat. Kiedy to dziewczynka nie lubi nosić sukienek, nie bawi się lalkami, nie chce mieć długich włosów i próbuje siusiać na stojąco. Ponadto bije się, uwielbia piłkę nożna i zabawę żołnierzykami. Podobnie z chłopcem, który wykazuje tendencję do przebierania się w dziewczęce ubrania, mówi o sobie w formie żeńskiej, nie lubi głośnych i świecących pistoletów i najlepiej czuje się w towarzystwie koleżanek, a nie kolegów.


Oczywiście zaraz będzie słychać głosy – przesada, moja córka nie lubi spódniczek i co, będzie chciała zmieniać płeć? Nie ma co się denerwować. Jeśli nasze dziecko sporadycznie przebiera się, a my jako rodzice stwierdzamy, że jego zachowanie nie odbiega od zwyczajowo przyjętej normy, bo syn sąsiadki też lubi bawić się lalkami, to nie musimy od razu biec po poradę do specjalisty. Takie zabawy i zachowania mające charakter sporadyczny najczęściej są podyktowane zwykłą ciekawością poznawczą małego człowieka.
Trudny wiek dojrzewania
Warto jednak wiedzieć, że dzieci transseksualne wkraczając w wiek dojrzewania, nie akceptują swojego zmieniającego się ciała. Dziewczynki ukrywają piersi obwiązując się bandażami, a chłopcy wstydzą się swojego pierwszego zarostu. Dla dziewczyny powodem do dumy nie będzie pierwsza wyczekiwana miesiączka, a chłopcu przyjemności nie sprawi kupiona w prezencie maszynka do golenia. W tym momencie bardzo ważną rolę odgrywają rodzice. Jeśli dziecko może do nich przyjść i powiedzieć, że źle się czuje we własnej skórze i zostanie zrozumiane, a rodzice zwrócą się o pomoc do specjalistów, to jest to idealne sytuacja dla takiego dziecka, która niestety rzadko się zdarza.

Najczęściej dorośli nie chcą widzieć problemu, wypierają go, mówią: No przecież jesteś dziewczynką, dziewczynka tak robi… Zakładają, że to taka faza rozwoju, która w końcu minie.
Michał Pozdał
Psychoterapeuta, seksuolog

Trzeba być bardzo, podkreślam to - bardzo - ostrożnym wydając opinię na temat transseksualności młodego człowieka. Ponieważ przyjmując, że same zmiany w okresie dorastania, czyli gospodarka hormonalna, fizjonomia mogą prowadzić do zmian psychotycznych, czyli między innymi zaburzeń w postrzeganiu rzeczywistości, czy zmiany nastrojów, to tym bardziej nie możemy bez jakichkolwiek wątpliwości uznać, że dojrzewająca osoba jest transseksualna. W takich przypadkach niezbędna jest konsultacja ze specjalistą, wizyta u seksuologa i terapeuty.

Kim jest moje dziecko?
Bardzo często rodzice tracą rozeznanie obserwując swoje dziecko, zwłaszcza gdy w wieku szesnastu – osiemnastu lat poszukuje swojej tożsamości, w tym także tożsamości płciowej. To wiek, kiedy zdarza się bardziej czuć się dziewczynką, a czasami bardziej chłopcem. – Na szczęście nasza kultura jest już na tyle elastyczna, że pozwala nastolatkom na takie eksperymentowanie, ale umówmy się, najczęściej przybiera ono jedynie formę zmiany koloru czy krojów dżinów i pomalowania paznokci lub rzęs – tłumaczy Michał Pozdał dodając: - Dzieci w okresie takich poszukiwań i tego rodzaju zachowań obecnie nazywane są jako transgednerowe.

Żeby stwierdzić u osoby dorosłej transseksualizm należy przeprowadzić szereg badań. Mieć pewność, że nie jest to objaw choroba psychicznej, zaburzenie osobowości, schizofrenii, czy nawet guza mózgu. Co więcej musi ona przejść test realnego życia w roli płci, w której się czuje. Należy pamiętać, że zmiany, które zachodzą już pod czas procesu zmiany płci są nieodwracalne i osoba transseksualna musi być w pełni przekonana do swojej decyzji. W związku z tym bardzo delikatne i trudne jest postawienie diagnozy dziecku, które znajduje się jeszcze w fazie rozwoju, którym targają hormony i potrzeba poszukiwania własnej tożsamości.

Transseksualiści istnieją i zawsze będą
Ktoś mógłby powiedzieć, po co ten temat. Nie znam nikogo, kto miałby problem z akceptacją własnej płci. A jednak problem istnieje. Psychterapeuta i seksuolog Michał Pozdał prowadząc wykłady dla setki osób między innymi o seksualności, nie raz spotykał się z młodymi osobami, które przyznawały się do swojej transseksualności i dziękowały za poruszanie tego tematu. Na to czego nie znamy, co jest dla nas nienaturalne reagujemy lękiem, który najłatwiej wyrazić gniewem i agresją. Dlatego o transseksualności powinno się mówić głośno, przede wszystkim wśród młodzieży, by uczyć ich tolerancji i akceptacji, takiej jak miała miejsce w szkole Maksa Zaleskiego
Trwa ładowanie komentarzy...