Tanie kupowanie - spryt czy wstyd? Zachód wybiera lepszą cenę

USAG- Humphreys / http://skroc.pl/33d62 / CC BY / http://goo.gl/sZ7V7x
Chcesz być modny? Kupuj taniej. Zachodni świat dojrzał do pomysłu, że kupowanie taniej nie oznacza kupowania gorzej. W Polsce tanie zakupy ciągle za często kojarzą się z biedą i brakiem życiowej zaradności. Słowem - wstyd. Lubimy zapłacić drożej dla samej świadomości, że nas stać.

"Kupię w zemście za PRL"
Na zdjęciach z dzieciństwa mamy podobne spodnie (zazwyczaj z łatami na kolanach), trochę przyciasne koszulki, mało apetyczne swetry. Mamy też dość pokraczne trampki lub słynne "czeszki", czasem przetarte na palcach, ale co tam... Kto miał szczęście i dostawał paczki zza granicy, albo kogo rodziców stać było na kupowanie w Pewexie miewał bluzę z myszką Miki albo plecak z Donaldem i był to najprawdziwszy szpan.

Nic więc dziwnego, że teraz, kiedy sklepy pękają w szwach od odzieży i akcesoriów dziecięcych mamy wielką ale to wielką ochotę kupić wszystko, jak najwięcej, jak najmodniej i mieć śliczne dzieci, jak z kolorowego magazynu.

Oprócz sieciówek zmieniających kolekcje co dwa, trzy miesiące, są jeszcze przeurocze butiki, rodzime kolekcje i marki oferujące wielce bajeranckie stroje z tiulu i szarej bawełny w cenach nie spadających poniżej 200 złotych za sztukę. Autentycznie ładne. Potem na placu zabaw trochę strach, że się podrze albo pobrudzi ,ale za to jak jest zagranicznie i zachodnio....

Zachód wybiera cenę
Problem polega na tym, że w nasyconych krajach Europy Zachodniej spece od reklamy mają dużo trudniej. Tamtejsi rodzice w kwestii strojów dziecięcych są dużo bardziej pragmatyczni i chyba nie muszą sami sobie ani światu nic udowadniać. Bardziej skupiają się na tym, żeby rozsądnie zarządzić zawartością swojego portfela.


Zamożne panie z Dusseldorfu konspiracyjnym szeptem opowiadają sobie o słynnych, organizowanych na zaproszenia wymianach używanych ubrań. U nas też takie są i co ciekawe przodują w ich organizacji właśnie dzielnice kojarzone z dobrobytem, jak na przykład warszawski Wilanów czy Konstancin.

Pewna bardzo dobrze sytuowana Holenderka zdradziła mojej żonie nie bez dumy, że kiedy chce kupić upatrzoną parę butów, niepostrzeżenie zrzuca jeden but za półkę. Zrozpaczeni subiekci nie mogą go znaleźć i obniżają cenę osamotnionego pantofelka (a nuż ktoś się pokusi), a wtedy zaradna zakupowiczka niespodziewanie wyciąga zza regału zgubę i z triumfalną miną wychodzi z wymarzonym obuwiem za pól ceny.

Nie chodzi o to, żeby tak robić (wstydź się znajoma Holenderko!), ale warto wiedzieć, że w zamożnych krajach poszukiwanie oszczędności jest cnotą a nie obciachem.

W Szwecji kwitnie kultura secondhandów, czyli po naszemu lumpeksów. Przed tymi bardziej znanymi w dniu dostawy jeszcze przed otwarciem ustawiają się kolejki i myliłby się ten, kto uważałby, że stoją tam jedynie osoby na zasiłku i emigranci na dorobku. Jest tam mnóstwo dyrektorów, prezesów, malarzy i copywriterów - ludzi, którzy mogliby kupić w normalnym sklepie, za "normalną" cenę - ale po co? Kupowanie używanych rzeczy to dla nich fajna, ciekawa przygoda - sposób na znalezienie niepowtarzalnych, wyjątkowych przedmiotów i ubrań i przede wszystkim powód do zadowolenia.

W polskich ciucharniach także znaleźć można mnóstwo ubrań w bardzo dobrym stanie, często nie używanych, z metkami najbardziej markowych sklepów i projektantów. Najlepszym dowodem na to są sklepy internetowe sprzedające własnie wyszukane w lumpeksach markowe ubrania pod nazwą "vintage" i oczywiście z odpowiednim narzutem..

Wiele osób korzysta ze sklepów z odzieżą używaną, ale się wstydzi. Mało kto chwali się, że ubiera dziecko w lumpeksie. No bo to jakoś tak... Jakbyśmy mu żałowali...
Tymczasem nawet w Paryżu, stolicy elegancji, przed sklepem z używanymi akcesoriami, ubraniami i meblami Emaus Defi w dniu otwarcia (sklep działa tylko dwa dni w tygodniu) kłębi się tłum podekscytowanych paryskich burżujów, czekających na łowy. Dodatkowym atutem jest fakt, że cały dochód ze sprzedaży przeznaczany jest na wsparcie osób bezdomnych. Przyjemne z pożytecznym.

Tanie kupowanie to źródło zadowolenia
Kupować taniej to nie wstyd i właśnie zamożne osoby znajdują radość w tym, że uda im się dobić korzystnego targu. Znajomy kupował kiedyś kawę w kawiarni koło biurowca, w którym pracował. Przed nim w kolejce stała pani prezes, właścicielka firmy. Trwała właśnie promocja z okazji Dnia Matki - kto pokaże zdjęcie dziecka, dostanie kawę gratis. Myślicie, że się zastanawiała?
Trwa ładowanie komentarzy...