Senat: mimo rozwodu prawa rodzicielskie dla obojga rodziców

Jeśli zmiany wejdą w życie po rozwodzie prawa rodzicielskie zachowa i ojciec i matka
Jeśli zmiany wejdą w życie po rozwodzie prawa rodzicielskie zachowa i ojciec i matka Fot. / 123RF Zdjęcie Seryjne
Teraz jest tak - jeśli rodzice się rozwodzą, a przy okazji kłócą i nie są w stanie porozumieć się, kto będzie opiekował się dzieckiem to sąd decyduje o tym sąd. Wybiera mamę albo tatę (ale częściej mamę). Drugiemu rodzicowi MUSI ograniczyć prawa rodzicielskie. I właśnie to “musi” nie podoba się senatorom i Rzecznikowi Praw Dziecka. W Senacie powstał projekt, który pozwala obojgu pokłóconym rodzicom pozostawić pełnię praw rodzicielskich.

Obecne prawo prowadzi do "krzywdzących orzeczeń"
Zdaniem osób przygotowujących projekt dotychczasowe rozwiązania, zakładające obligatoryjne ograniczanie prawa rodzicielskiego jednemu z rodziców (jeśli są skonfliktowani ze sobą) mogą prowadzić “do wydawania orzeczeń krzywdzących rodzinę, a zwłaszcza dziecko”.
Marek Michalak, rzecznik praw dziecka

Po raz pierwszy w polskim prawie pojawi się przepis mówiący o prawie dziecka do obojga rodziców

Nowe propozycje wprowadzają m.in. zapis “(...) sąd, uwzględniając prawo dziecka do wychowania przez oboje rodziców, rozstrzyga o sposobie wspólnego wykonywania władzy rodzicielskiej i utrzymywaniu kontaktów z dzieckiem.” Kluczem jest słowo “wspólne” - do tej pory w przypadku braku zgody rodziców sąd musiał ograniczyć prawa rodzicielskie jednemu z nich.
z uzasadnienia senackiego projektu

(...) sąd kierując się prawem dziecka do kontaktu z obojgiem rodziców oraz mając na względzie jego dobro, powinien rozważyć pozostawienie obojgu rodzicom pełnej władzy rodzicielskiej jako rozstrzygnięcia, które co do zasady najlepiej zapewnia dziecku możność wychowywania go przez rodziców i utrzymywania z nimi kontaktów. Czytaj więcej

Senatorowie są przekonani, że proponowane zmiany przyczynią się “do eliminacji postaw rodziców nieszanujących prawa dziecka do kontaktu z drugim rodzicem”.



Rodzice sami o kontaktach z dziećmi
Wyższa izba chce też, aby - jeśli rodzice zgadzają się na to - sąd nie musiał rozstrzygać o kontaktach z dziećmi. Czyli żadnego “co drugi weekend z ojcem” + popołudnia dwa dni w tygodniu. Rodzice mają dostać “swobodę w kształtowaniu tych kontaktów”.

Dopiero po stwierdzeniu, że "w okolicznościach konkretnej sprawy nie byłoby to zgodne z dobrem dziecka", sąd będzie mógł powierzyć wykonywanie władzy rodzicielskiej jednemu z rodziców, ograniczając władzę rodzicielską drugiego do "określonych obowiązków i uprawnień w stosunku do osoby dziecka”.

Projekt zmian wywołuje umiarkowany optymizm u Dominiki Figuły, prawniczki i blogerki MamaDu, która nazywa go "krokiem w dobrym kierunku", choć obawia się, że w praktyce zmiany nie zapewnią dzieciom prawidłowego kontaktu z obojgiem rodziców.
Dominika Figuła, prawnik

Nowe przepisy nie przewidują bowiem skutecznego mechanizmu egzekwowania prawa rozwiedzionych i skonfliktowanych rodziców do wykonywania władzy rodzicielskiej wówczas, gdy sąd pozostawi tę władzę obojgu. W sytuacjach konfliktowych to dzieci często bywają narzędziem do "odegrania się" na byłym partnerze. Dobrze, że w przestrzeni publicznej coraz częściej mówi się o prawach dzieci podczas rozwodu. Rozwód najczęściej kojarzony jest z alimentami, walką o majątek. A to dzieci tracą najwięcej i to my dorośli musimy zapewnić im - także poprzez zmianę przepisów - realizację podstawowych praw. Przecież same niewiele mogą.

Projekt nowych regulacji w kodeksie rodzinnym trafi teraz do Sejmu. Nie wiadomo dokładnie, kiedy posłowie zajmą się tymi zmianami i kiedy ewentualnie wejdą one w życie.
Trwa ładowanie komentarzy...