Dlaczego nienawidzimy Owsiaka? Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy to nasze sumienie

23 Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy - relacja na żywo.
23 Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy - relacja na żywo. Fot. Screen z kreciola.tv / http://bit.ly/1xRuXbp
Niedziela, przeglądam prasę, widzę prawie wszędzie:"Gramy do końca świata i o jeden dzień dłużej!"... Szkoda, że wciąż nie brakuje tych, którym WOŚP gra tylko na nerwach. Czytając komentarze dochodzę do jednego wniosku. Cała Polska co roku czeka ten styczniowy weekend, wreszcie po całych dwunastu miesiącach będzie można odhaczyć na noworocznej liście postanowień dobry uczynek, albo sobie poużywać. To zaskakujące jak wielu z nas wybiera drugi powód... Czy naprawdę jesteśmy narodem frustratów?

Dlaczego nienawidzimy Owsiaka?
To takie proste. Patrzymy na Niego i z każdą sekundą, postać Owsiaka uświadamia nam, jak bardzo jesteśmy beznadziejni... Boli prawda?

"Złodziej", "Krętacz", "Idiota"?
Złodziej - bo przecież jak człowiek stoi obok dużych i bezpańskich pieniędzy, których sam nie ma, to musi ukraść. Krętacz - bo przecież kradnie i udaje, że nie. Idiota - bo jak nie kradnie i robi za darmo, to przecież chyba idiota, skoro w tym czasie mógłby albo ukraść, albo zarobić...

Każdy staje oko w oko ze swoimi ułomnościami, lecz nie każdy potrafi z podniesionym czołem, powiedzieć sobie, że wcale nie jest tak rewelacyjny, jak zapewniają poradniki pseudocoachów w kolorowych magazynach. Drogi są tylko dwie: albo dążyć do bycia lepszym, albo w jakiś sposób upuścić trochę pary. Owsiak stał się bohaterem narodowym dla jednych, dla drugich wentylem bezpieczeństwa. Owsiak jest jak szczepionka... Jego nazwisko wywołuje internetową burzę w szklance wody, z najpopularniejszym argumentem za jego ukrzyżowaniem: "bo tak".

Ale nie skupiajmy się na tym dlaczego, bo odpowiedzi jest tyle samo, ile komentarzy i oskarżeń. Dziś jest 23 Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. To 23 lata, które sprawiają, że stajemy się lepsi. Jesteśmy skomplikowanym narodem, jednoczy nas tylko WOŚP i tragedie, których nie da się wykorzystać przeciw krajanom.


Nawet gdy wspieramy WOŚP wydaje nam się, że to nas nie dotyczy - że WOŚP to tylko inkubatory, a ileż dzieci rodzi się przedwcześnie? Zbyt wiele, a Orkiestra to znacznie więcej niż koncert i banda smarkaczy z puszkami.

Dlaczego kochamy Owsiaka?
Bo tak bardzo pomaga nam nie być beznadziejnymi ludźmi. Choć raz do roku możemy zrobić coś, co nie wymaga od nas prawie żadnych poświęceń, by być lepszym człowiekiem. Wrzucić nawet symboliczny grosik czy złotówkę do puszki. Całą robotę w walce o lepszy świat, załatwia za nas Owsiak. Proste, prawda?

Dla tych którzy chcą dać więcej z siebie, jest też inna oferta od WOŚP, można np. zostać wolontariuszem, można pomagać również po finale, można uczyć się ratować życie. Można żyć jak dobry człowiek nie tylko ze strachu przed pokrętnością losu.

My rodzice, doskonale wiemy i czujemy (nawet mając szczęście powitania na świecie zupełnie zdrowego dziecka) jak pomaga słynny lider w czerwonych oprawkach - wystarczy, że przy każdej rutynowej wizycie u pediatry mignie nam przed oczami w książeczce zdrowia naklejka z serduszkiem. Przesiewowe badanie słuchu - któż o zdrowych zmysłach marnowałby by pieniądze na nasze zdrowe dzieci? Z pewnością nie NFZ. Dziękujemy Panie Jurku! Dziękujemy, że mimo tych wszystkich wiader pomyj, które na Fundację wylano, nie machnął Pan ręką! Dziękujemy, że wciąż się Panu chce!

Komu pomaga Owsiak?
Każdemu. Zapytacie jak to? Przecież co roku jest inny cel akcji. Przecież Owsiak pomaga "tym biednym chorym dzieciom".

Orkiestra jednym pomaga zrobić coś dobrego, innym wygrać życie lub zdrowie. Uczy pomagać i uczy jedności - bo czy jest inny taki dzień, kiedy my Polacy jesteśmy tak blisko siebie?

Życzę wszystkim Polakom, żeby WOŚP był im niepotrzebny - żeby świat był wolny od chorób i wypadków, a Państwo spełniało fikuśne zachcianki "tych biednych chorych dzieci" - wszak, to jego obowiązek zapłacić za inkubator czy pompę insulinową.

Życzę też, żeby wszyscy skupieni dziś na nienawiści przejrzeli na oczy i uświadomili sobie, że świat nigdy taki nie będzie, a Owsiak i cały ten ambaras pomaga każdemu na swój własny sposób.

Życzę, żeby każdy mógł spotkać na swojej drodze takich "złodziei", "krętaczy" i "idiotów", a ci "uczciwi inaczej" przeszli do historii - być może wtedy ludzie zrozumieją, że człowiek nie jest z natury zły.

Nie każdy może być Owsiakiem, ale każdy może otworzyć serce.
Trwa ładowanie komentarzy...