Na wszelki wypadek, czyli jak zabezpieczyć dzieci na wypadek śmierci rodziców

Fot. order_242 / http://skroc.pl/a4ab2 / CC BY / http://goo.gl/OOAQfn
Trzask prask i Cię nie ma. Choć dzieci są przekonane, że rodzice są potężni i nieśmiertelni to niestety zdarza się, że nie są. Wypadki chodzą po ludziach i choć każdy rodzic ma po ciuchu nadzieję, że przejdą po innych, to niestety może trafić na niego. Jak się o tym pomyśli, to do głowy od razu przychodzi pytanie: “Ale co będzie z dziećmi?”. Na techniczne przygotowanie spraw po śmierci rodziców nigdy nie jest za wcześniej. A jednocześnie życzmy sobie wszyscy, aby te dokumenty były przydatne jak najpóźniej, a najlepiej nigdy.

To nie jest artykuł o żałobie, przeżywaniu śmierci rodziców, ani jak pomóc w takiej sytuacji. Raczej techniczny poradnik co zrobić, aby tę tragedię uczynić - jakkolwiek to głupio nie zabrzmi - łatwiejszą dla otoczenia. Tak, aby załatwione były sprawy opieki nad dziećmi, a kwestie podziału majątku nie skończyły się kiedyś podziałem rodzeństwa.



Testament
Podstawa, czyli testament. W definicji to “rozrządzenie własnym majątkiem na wypadek śmierci”. Można go sporządzić u notariusza, ale wcale nie trzeba. Tak samo ważny jest własnoręcznie sporządzony. Trzeba jedynie pamiętać o tej “własnoręczności” - napisany na komputerze nie liczy się. Nie można również zapomnieć o podpisie i dacie. Są też inne - mniej popularne - formy sporządzanie testamentu (np. ustnie w obecności burmistrza). W szczególnych przypadkach - prawo mówi tutaj o “obawie rychłej śmierci” - testamentu nie trzeba napisać, a można go tylko powiedzieć. Ale wtedy potrzebnych jest co najmniej trzech świadków.
Trzeba pamiętać, że polskie prawo nie przewiduje testamentu wspólnego małżonków. Dokument podpisany przez męża i żonę, choćby i nazywał się testament i dotyczył wspólnego majątku, w sensie prawnym testamentem nie jest. Każdy z nich musi sporządzić oddzielne pismo.

Od kilku lat w testamencie można wprowadzać tzw. zapis windykacyjny. Pozwala on na przepisanie konkretnych rzeczy konkretnym spadkobiercom (np. działka dla syna, a mieszkanie dla córki). Aby jednak w ten sposób dysponować majątkiem potrzebna jest wizyta u notariusza - własnoręcznie sporządzony dokument, nawet zawierający takie zapisy, nie będzie ważny. Jeśli testamentu nie ma, majątek rodziców w równych częściach dziedziczą dzieci.

Oprócz spraw majątkowych w testamencie można też wskazać osobę, która ma - zdaniem rodziców - opiekować się i wychowywać ich dzieci. O sprawie i tak zadecyduje sąd rodzinny, ale - zgodnie z prawem - powinien kierować się wolą rodziców. Chyba, że uzna, iż wskazana osoba “stwarza zagrożenie dla dobra małoletniego” (np. była skazana za gwałt lub pozbawiona władzy rodzicielskiej). Wtedy wyznaczany jest inny opiekun.


Ubezpieczenie
Jeśli tylko finanse na to pozwalają, warto, aby rodzice ubezpieczyli się na wypadek śmierci. Wariantów i rodzajów ubezpieczeń jest na rynku bez liku. Niektóre ubezpieczają od każdego rodzaju śmierci, inne tylko od takiej poniesionej w wypadku. Są również rozwiązania, które oprócz samego ubezpieczenia pozwalają oszczędzać w ten sposób pieniądze. Przed podjęciem decyzji warto zrobić solidny reasearch internetowy oraz - jak zwykle - baaaardzo solidnie przeczytać umowę.

Trzeba pamiętać, że - choć brzmi to bezdusznie - z punktu widzenia firmy ubezpieczeniowej wypłata odszkodowania to strata. I choćby agent ubezpieczeniowy obiecywał dużo, to i tak liczy się to, co jest w umowie i regulaminie. Warto też wiedzieć, że przy tego typu ubezpieczeniach z reguły obowiązuje karencja, czyli okres przejściowy - firmy chronią się w ten sposób przed ubezpieczeniem na życie np. osoby nieuleczalnie chorej.

Suma, jaką dostaną dzieci zależy oczywiście od składki. Ale za kilkadziesiąt złotych miesięcznie dziecko - w przypadku śmierci rodziców - może liczyć na wypłatę kilkuset tysięcy złotych.
Trwa ładowanie komentarzy...