Porno–problem. Jak chronić nasze dzieci przed pornografią w internecie?

Wpływ pornografii na dzieci.
Wpływ pornografii na dzieci. Fot. Mads Bodker / http://bit.ly/1xJOPPA / CC BY / http://bit.ly/1mhaR6e
Sejm odrzucił ustawę zakazującą pornografii w Polsce. Czy to dobrze? I tak, i nie. Projekt klubu parlamentarnego Solidarnej Polski zawiera wiele kontrowersyjnych kwestii, jednak jego dużym plusem jest zwrócenie uwagi na dyskusję o dostępności pornografii.

Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji zajmuje się tworzeniem metod pozwalających ustrzec dzieci przed pornografią. Zastanówmy się jednak, co możemy zrobić na co dzień – w domu czy w szkole? Po pierwsze zrozumieć że seks, i to co się z nim wiąże, nie jest tabu. Po drugie, zdać sobie sprawę z tego, że edukacja seksualna jest potrzebna. Po trzecie, że należy rozmawiać z dziećmi i je uświadamiać. Po czwarte, że musimy chronić je przed pornografią, tłumacząc jakie niesie zagrożenia i odpowiednio zabezpieczając komputer. Badania Grupy Edukatorów Seksualnych Ponton pokazują, że 89 proc. Polaków do 30. roku życia widzi potrzebę edukacji seksualnej w szkole.
Grupa Edukatorów Seksualnych Ponton

Problemy takie jak nieplanowane ciąże u młodych dziewcząt czy zakażenia chorobami przenoszonymi drogą płciową to najbardziej oczywiste konsekwencje niedostatecznej edukacji seksualnej w polskich szkołach. Pragniemy wyraźnie podkreślić, że właściwie prowadzona i wszechstronna edukacja seksualna to nie tylko wiedza na temat metod antykoncepcji czy ryzykownych zachowań seksualnych, ale przede wszystkim nauka dbania o własne granice, nauka świadomych wyborów oraz asertywnych zachowań w sferze seksualnej. Czytaj więcej


Karolina Przyłuska: Czy młodych ludzi naprawdę interesuje rozmowa z edukatorem o seksie?



Karolina Grzywacz, edukator seksualny grupy Ponton: W większości tak. To bardzo budujące, bo edukacja seksualna, odbywająca się w ramach przedmiotu Wychowanie do życia w rodzinie, to zazwyczaj zaledwie dwie godziny lekcyjne w roku. Jednak zainteresowanie taką formą nauczania jest duże i często przekracza nasze możliwości. Dyrekcje szkół i rodzice oczekują, abyśmy rozmawiali z dziećmi. Na zajęciach mówimy o antykoncepcji, inicjacji seksualnej, o emocjonalnych aspektach współżycia. Poza tym obalamy mity krążące wśród młodzieży i – jak starczy czasu – przybliżamy temat pornografii.

Wiesz, że spory odsetek młodych ludzi ma lub będzie miał styczność z pornografią?

Dzieci oglądają pornografię i nie jest to dla mnie zaskoczeniem. Wiem to, bo często zdarzają się pytania, których źródłem ewidentnie są tego typu filmy. Niestety zauważyłam, że często jest to twarda pornografia. Powody dla których dzieciaki sięgają po nią są zazwyczaj podobne, choć głównie kieruje nimi ciekawość.

Czy dzieci często opierają swoją wiedzę o seksie tych filmach?

Oczywiście i zdarza się, że mają zaburzony obraz sytuacji intymnej. Kierują się stereotypami. Kobietę widzą przedmiotowo, natomiast mężczyznę, jako osobę dominującą. Ten zniekształcony obraz staramy się zmienić uświadamiając je, jak wygląda w rzeczywistości zdrowy związek intymny dwojga ludzi. Mówimy o emocjach i przeżyciach, a także o psychologicznej stronie współżycia. Jeśli mamy grupę pełnoletniej młodzieży, dojrzałej emocjonalnie, to często wspominamy im o dokumencie, który pokazuje, jak są kręcone filmy pornograficzne. Robimy to głównie po to, żeby zobaczyli w jaki sposób są oszukiwani przez reżyserów i aktorów.

O co najczęściej pytają dzieci?

W sumie o wszystko. Nie ma dla nich tabu. Padają pytania o długość stosunku, rozmiar penisa i pozycje z Kamasutry. Chcą wiedzieć kiedy jest odpowiedni czas na pierwszy stosunek, w jakiej pozycji powinni to robić i jakie środki antykoncepcyjne zastosować.

Słyszałaś, że już nawet dzieci w wieku przedszkolnym korzystają z komputera? Statystycznie ok 45 minut dziennie.

Wiesz dlaczego? Bo internet jest w wielu domach formą nagrody i niestety jest to dość atrakcyjna nagroda. Dzieci korzystają z komputera już nie tylko w formie rozrywki, grania w gry czy wyszukiwania informacji. Tam jest ich wirtualna społeczność, to jest ich drugie życie, cyber-życie.

Najczęściej słyszymy, że warto żeby rodzice towarzyszyli maluchom w trakcie korzystania z komputera. Tylko, że te maluchy szybko rosną…

Wtedy zadbajmy o bezpieczeństwo. Jeśli nie zaopatrzymy komputera w blokady wyskakujących reklam, filtry stron i programy chroniące przed niewłaściwymi treściami, to wyobraźmy sobie czego może doświadczyć emocjonalnie małe dziecko widząc tak nieodpowiednie dla jego wieku obrazy. Uważajmy również na to w jaki sposób dzielimy się swoją prywatnością z innymi użytkownikami. Popularny Facebook jest świetną pożywką dla pedofilii. Rodzice często wrzucają zdjęcia nagich dzieci z plaży, maluchów w wannie lub w basenie. Zwróćmy uwagę na fakt, że nasz obecnie trzylatek, za pięć lat nie będzie zadowolony, że jego nagie zdjęcia z dzieciństwa są ogólnodostępne. Musimy uczyć się higieny korzystania z internetu.

Dzieci to jedna strona medalu. Przecież powinniśmy edukować również rodziców.

Oczywiście! Jako psycholog i edukator prowadzę zajęcia dla opiekunów. Rodzice są bardzo zainteresowani, zadają dużo pytań, a odpowiedzi często ich zaskakują. Najczęściej fakt, że rozmowę o seksie należy zacząć wtedy, gdy dziecko zacznie pytać. Odpowiadać szczerze, oczywiście w sposób dostosowany do wieku.. Ważne jest budowanie zaufania, tworzenie pewnej i bezpiecznej relacji rodzic-dziecko. Wtedy łatwiej będzie nam rozmawiać, bez względu na temat.
Trwa ładowanie komentarzy...