Nie bądź Bridget Jones! Dowiedz się jak zaplanować i wcielić w życie postanowienia noworoczne

Najczęściej chcemy rzucić palenie, pić mniej alkoholu, zmienić pracę, a ponad 40 proc. z nas chce stracić na wadze.
Najczęściej chcemy rzucić palenie, pić mniej alkoholu, zmienić pracę, a ponad 40 proc. z nas chce stracić na wadze. Fot. Kamilla Oliveira / http://bit.ly/1F3IBgN / CC BY-SA / http://bit.ly/CC-BY-SA-2
Postanowienia noworoczne... Połowa z nas je ma. Według badań CBOS najczęściej chcemy rzucić palenie, pić mniej alkoholu, zmienić pracę, a ponad 40 proc. z nas chce stracić na wadze. Najwięcej postanowień noworocznych stawiają przed sobą młodzi ludzie do 24 roku życia. Ponad 70 proc. z nich planuje i próbuje wcielić w życie zmiany.

Pierwszy stycznia kojarzy mi się z Bridget Jones i z jej stale powtarzającymi się postanowieniami noworocznymi. Nie tylko dlatego, że każdy w jakiś sposób podsumowuje mijający rok, ale przede wszystkim dlatego, że Bridget w tak zabawny i nieudolny sposób szukała szczęścia w swojej liście. Nowy rok jest momentem kryzysowym dla większości z nas.



Podsumowujemy nasze doświadczenia, mijające wydarzenia, sukcesy i porażki, związki i rozwody. Czujemy, że nadchodzące dni niosą nowe możliwości, stawiamy sobie ambitne cele, tworzymy plany i marzenia. Żyjemy nadzieją, że się spełnią, a my będziemy szczuplejsi, lepiej wysportowani, bogatsi, a przede wszystkim szczęśliwsi. Niestety, muszę Was zmartwić… Postanowienia noworoczne trwają tyle, co noc sylwestrowa, a nasze wyobrażenia o lepszym roku, chodź na początku błyszczą się jak fajerwerki, to równie szybko nie pozostaje po nich nawet ślad.

Po pierwsze motywacja
Chodzimy do pracy, uczymy się, wychowujemy dzieci, uprawiamy sporty, rozwijamy się. Wszystko, co robimy, ma określony cel i motywację. Według psychologów motywacja to ogół procesów psychicznych i fizjologicznych, które określają nasze zachowania i ich zmiany. Oznacza to, że działania jednostki są nastawione na określony, istotny i zamierzony cel. Zmieniamy się wewnętrznie, modyfikujemy nasze zachowania, wychodzimy z nałogów, zaczynamy uprawiać sport, dostosowujemy się do nowych warunków życia, uczymy się. To długie, czasochłonne zadania, które wymagają skupienia, uwagi, zaangażowania, a przede wszystkim woli zmiany. Dobry proces motywacyjny jest niezbędny do zrealizowania postanowień na nowy rok.

Można go scharakteryzować jako:

- pobudzenie organizmu – dostajemy tzw. powera, czujemy się ożywieni i gotowi do działania.

- określenie kierunku – czyli po prostu cel. Może być odległy, może składać się na niego kilka etapów lub może być łatwo osiągalny lecz trudny w utrzymaniu.

- selektywność procesów uwagi – wyraźniej widzimy te sytuacje i bodźce, które wiążą się istotnie z naszymi zmianami.

- praca nad utrzymaniem procesu zmian.

Po drugie rozsądek
Plany, nie tylko te grudniowo-styczniowe, wymagają chwili namysłu i zdrowego rozsądku. Co zrobić żeby pierwsze porażki nie zniechęcały do dalszych działań?

- nie stawiaj przed sobą nierealnych wymagań.


- zastosuj metodę małych kroków i daj sobie czas na ich realizację. Podziel cel na tygodnie lub miesiące i określ jasne wymagania. Małe sukcesy będą nagrodą, pozytywnym wzmocnieniem, które zbuduje, wyżej wspomnianą, motywację i ambicję do dalszych działań. Codzienne bieganie lub godzinne treningi na siłowni 7 dni w tygodniu… Zastanów się chwilę jak to brzmi…

- w zależności od tego co chcesz zrobić, zastanów się kiedy i jak będziesz miał możliwość wprowadzenia zmian. Dieta? Ok, ale jaka? Ćwiczenia? Dobrze, ale kiedy? Rzucanie palenia? Super, ale postaraj się zastanowić gdzie i w jakich sytuacjach najczęściej sięgasz po papierosa?

- i najważniejsze… nie planuj na ostatnią chwilę!
Trwa ładowanie komentarzy...