Czy nazwałbyś swojego syna Kermit? Od 2015 r. łatwiej będzie nadawać dzieciom dziwne imiona

Od Nowego Roku rodzice będą mieli większą swobodę w nadawaniu imion swoim dzieciom.
Od Nowego Roku rodzice będą mieli większą swobodę w nadawaniu imion swoim dzieciom. Fot. Marcin Stępień/ Agencja Gazeta
Legia, Widzew, Mercedes, Ariel – chyba nikt tych wyrazów nie kojarzy z imionami nadawanymi dzieciom w Polsce, bo zabrania tego nasze prawo. Wkrótce jednak te bariery znikną, bo w życie wejdą przepisy pozwalające rodzicom na większą swobodę w nadawaniu imion dzieciom.

Czy to chłopiec czy dziewczynka?
Niejeden rodzic, który wymarzył sobie, że jego dziecko będzie nosiło imię obce, nietypowe czy nawiązujące do postaci historycznej, próbując zarejestrować dziecko w urzędzie stanu cywilnego, srodze się rozczarował. Urzędnicy z reguły torpedowali imiona brzmiące obco, takie, które uniemożliwiały rozpoznanie płci dziecka czy imiona ośmieszające czy nieprzyzwoite. To się teraz zmieni, bo wchodzące właśnie w życie nowe przepisy o USC łagodzą te obostrzenia.
Tomasz Brzózka
prezes Stowarzyszenie Urzędników Stanu Cywilnego Rzeczypospolitej Polskiej

Skoro żyjemy w globalnej wiosce, dlaczego mielibyśmy ograniczać rodziców w nadawaniu imion dzieciom? Czytaj więcej

Teoretycznie nowe przepisy mówią wprost o możliwości nadawania dzieciom imion obcych. To odpowiedź na prośby imigrantów i małżeństw mieszanych, którzy chcieli nadać imię popularne w kraju jednego z rodziców, ale ponieważ żyli w Polsce, urzędnicy się na to nie zgadzali. Nadal nie będzie można nadawać dzieciom więcej niż dwóch imion, imion zdrobniałych, a także ośmieszających lub nieprzyzwoitych.



Z kolei płeć w imionach nie będzie miała już większego znaczenia. Teraz będzie można nadawać imiona jak się chce. Np. w Polce imię Nikola było nadawane zarówno chłopcom jak i dziewczynkom. Tymczasem za granicą jest znane jako imię męskie. Do USC zgłaszali się więc rodzice, którzy chcieli nazwać córkę Nicole, czyli w formie przyjętej za granicą jako wersja żeńska. Brzóska tłumaczy jednak, że wszystko musi odbywać się w granicach rozsądku, bo wciąż ostatnie słowo należeć będzie do urzędnika.

Kermit czy Hosanna
Jest jednak druga strona tego medalu. Niekiedy rodzice, kierując się swymi tymczasowymi zainteresowaniami, aktualnymi wydarzeniami politycznymi czy po prostu będąc pod wrażeniem aktualnie obejrzanego filmu wymyślają takie imiona oględnie mówiąc „dziwne.”

Całkiem niedawno w jednym z urzędów tata, zapalony kibic piłkarski, próbował swoją córkę nazwać Legia na cześć ulubionej drużyny. Był też pomysł nazwania dziecka Matias, bo rodzicom wydawało się że jest to szlachetniej brzmiące imię Maciej, a nie rodzaj śledzia. Były też próby nazwania dziecka Unia i Europa w 2004 r. zaraz po przystąpieniu do Wspólnoty UE.

Sporo rodzicielskich pomysłów można znaleźć także na stronie Rady Języka Polskiego, do której zwracają się rodzice, którym odmówiono zarejestrowania dziecka pod wybranym przez nich imieniem. Jakie to propozycje imion? Otóż m.in. Truskawka, Dąb, Kika, Kermit, Junior, Hosanna, Yashica czy Opieniek.

Kermit

Nadając swemu dziecku imię Kermit, rodzice naraziliby je na śmieszność. Jedynym bowiem skojarzeniem, jakie niesie z sobą nazwa Kermit w polszczyźnie, jest popularna żaba z programu The Muppet Show. – dr Katarzyna Kłosińska, sekretarz Rady Języka Polskiego

Rodzice, którym odmówiono rejestracji dziecka o takim imieniu pewnie byli zawiedzeni. Ale czy słusznie? W latach osiemdziesiątych słynny był sądowy bój o to, by nazwać dziecko Solidariusz. Rodzice spór wygrali, ale chłopiec nie był tym zachwycony. Gdy skończył 18 lat, poprosił o zmianę imienia.

Opieniek

Władza rodzicielska nad dzieckiem ma swoje granice: moim zdaniem tak samo jak nie wolno dziecka bić, nie wolno go też ośmieszać. Musimy zdawać sobie przecież sprawę z tego, że z rozkosznego bobaska wyrośnie kiedyś być może sędzia, minister albo rektor uniwersytetu. Wyrażenie minister Opieniek Kowalski nadaje się najwyżej do utworu satyrycznego – Rada Języka Polskiego

Świat szaleje
Chociaż w Polsce nietypowe imiona to nowość, na świecie rodzice potrafią posunąć się do granic absurdu. Nie tak dawno pojawiła się w mediach informacja o tym, że w Rosji urodziło się dziecko, któremu nadano imię Lucyfer.

Lucyfer to imię chłopca, który miesiąc temu urodził się w Permie na Uralu. – Chciałam nazwać dziecko Lucjan, ale miałam tak trudny poród, że obiecałam nazwać dziecko Lucyfer, jeśli przeżyje – tłumaczyła rosyjskim mediom matka dziecka, 24 – letnia Natalia Mieńszykowa. Nie bez znaczenia jest fakt, ze kobieta otwarcie przyznaje się do czczenia szatana.

Dzieci o dziwnych imionach nie brakuje także w Stanach Zjednoczonych. Co więcej, wiele gwiazd filmowych celowo nazywa dzieci nietypowo, bo jest to dla nich także doskonały chwyt marketingowy.

Aktorka Helen Hunt oraz jej partner - reżyser Matthew Carnahan, wybrali dla córki imię Makena'lei na pamiątkę miasta na Hawajach a Melanie Brown (Mel B) z zespołu Spice Girls, nazwała córkę jak stan w USA - Phoenix Chi.

Swoistym poczuciem humoru wykazała się także Madonna, która swoją córeczkę nazwała Lourdes - na cześć miasteczka, w którym miały miejsce objawienia Maryi. Konsekwencja?

Również polskie gwiazdy czasami sięgają po egzotyczne imiona. Najbardziej znane są dzieci lidera Ich Troje Michała Wiśniewskiego czyli Vivienne Vienna i Etienette Anna oraz Xavier Michał i Fabienne Marta oraz syn Edyty Górniak Allan. Na nietypowe imiona dzieci zdecydowała się także Katarzyna Figura, która nazwała córki Koko i Kaszmir Amber. Syn Doroty Gawryluk to Nikon. Złośliwi wróżą mu karierę fotograficzną.
Trwa ładowanie komentarzy...