Porno-śpioszki oburzają feministki

Screen z serwisu / http://goo.gl/ho7Q7c
Rynek ubrań dla małych dzieci to wojna, w której producenci walczą ze sobą o uwagę i pieniądze rodziców. Kupić można śpioszki we wszystkich kolorach i odcieniach. Z napisami, obrazami albo zdjęciami. O oryginalność coraz trudniej, więc żeby się wyróżnić pewna amerykańska firma produkuje śpioszki z tekstami porno i zdjęciami XXX. Protesty (a więc i reklama) murowane, ale wg wielu spółka posunęła się za daleko.

O co chodzi? O na przykład taki komplet dziecięcy.
Ale są też z erotycznymi zdjęciami albo jednoznacznymi rysunkami. Producent nie wyjaśnia i nie tłumaczy. Sprzedaje. Albo raczej próbuje, bo trzeba przyznać, że pomysł jest trudny do zaakceptowania nawet dla rodziców myślących o sobie jako o awangardzie postępu i nowoczesności.



Przeciwko niemowlęcym porno-ubraniom protestuje australijska organizacja feministyczna Collective Shout. Przedstawicielka organizacji Caitlin Roper zarzuca producentowi, że prezentowane poczucie humoru “trywializuje przemoc wobec kobiet”. “Trudno mi uwierzyć, że jest w ogóle spór wokół tego, że inspirowane pornografią zdjęcia lub slogany na ubraniach dzieci są nie do zaakceptowania” - powiedziała.

Collective Shout domaga się wycofania ubrań ze sprzedaży.

Źródło: collectiveshout.org
Trwa ładowanie komentarzy...