UNICEF podsumowuje kończący się rok. Nie był różowy szczególnie dla dzieci

mijający rok był dla dzieci wyjątkowo tragiczny – podaje UNICEF
mijający rok był dla dzieci wyjątkowo tragiczny – podaje UNICEF Fot. Christiaan Tiebert / http://bit.ly/1vR6hdu CC BY 2.0 http://bit.ly/1mhaR6e
UNICEF, agenda ONZ do spraw dzieci podsumowała kończący się rok. Powodów do radości nie ma.

Anthony Lake, dyrektor generalny UNICEF twierdzi, że nigdy w ostatnich latach tyle dzieci co teraz, nie stało się ofiarami ekstremalnych ataków brutalności.



„Dzieci ginęły w czasie nauki w szkole i podczas snu w swoich łóżkach; zostawały sierotami, były porywane, torturowane, werbowane do armii, gwałcone, a nawet sprzedawane jako niewolnicy.” - alarmuje Lake.

Przyczyną nieszczęścia dzieci były przede wszystkim konflikty zbrojne. Te toczące się w Republice Środkowoafrykańskiej, Iraku, Sudanie Południowym, Palestynie, Syrii i na Ukrainie dotyczą 15 milionów dzieci.

Śmiertelność dzieci w konfliktach zbrojnych to skutek m.in. tego, że są przymusowo rekrutowane do oddziałów wojskowych i biorą bezpośredni udział w walce.

Z kolei konflikt w Syrii według UNICEF aż 1,7 mln dzieci zostało uchodźcami. Od stycznia do września tego roku ONZ odnotował 35 ataków na szkoły, podczas których 105 dzieci zginęło, a 300 odniosło rany. W Iraku, gdzie konflikt dotknął około 2,7 miliona dzieci, co najmniej 700 zostało okaleczonych, zabitych lub dokonano na nich egzekucji.

W tym roku ogromnym zagrożeniem dla najmłodszych był także atak wirusa ebola w Gwinei, Liberii i Sierra Leone. Na skutek tego, tysiące dzieci zostały sierotami, a około 5 milionów przestało chodzić do szkoły.

Ponadto dzieci dziesiątkował też głód. W Sudanie Południowym około 235 tys. dzieci poniżej piątego roku życia cierpi z powodu ostrego niedożywienia.

Źródło: Wyborcza.pl
Trwa ładowanie komentarzy...