Masaż czekoladą i paznokcie w kolorach tęczy. Powstają specjalne SPA dla dzieci

Na masaże w SPA mogą chodzić już trzyletnie dzieci.
Na masaże w SPA mogą chodzić już trzyletnie dzieci. Fot. 123 RF
SPA z dziećmi? Nic w tym dziwnego. Większość ośrodków już od dawna ma to w swojej ofercie. Teraz nowością są specjalne zabiegi upiększające i relaksujące dla „małych księżniczek” i „superbohaterów.” Mogą z nich korzystać już trzyletnie dzieci.

Masaż czekoladą i manicure w kolorach tęczy
Co oferuje się takim maluchom? To przede wszystkim masaże i manicure. Przykładowo w Hotel Piwniczna Spa & Conference maluchy mogą poddać się trzem rodzajom masaży.

Pierwszy z nich to relaksacyjny masaż dla Superbohatera, podczas którego wykorzystuje się mus jabłkowy. Drugi to „Zaczarowany masaż wróżek” czyli masaż relaksacyjny z wykorzystaniem musu arbuzowego przeznaczony dla dziewczynek. Jest też wersja unisex – masaż czekoladą, o której wiadomo, że każde dziecko lubi.

– Na masaże swoje dzieci najczęściej wysyłają rodzice, którzy sami korzystają z naszego SPA. Robią to z dwóch powodów. Po pierwsze zdają sobie sprawę z dobrodziejstwa jakim jest masaż. Drugi powód jest prozaiczny – po prostu w czasie, gdy sami korzystają z zabiegów mają zapewnioną opiekę dla dzieci – tłumaczy Marzena Oleś, menadżer hotelu Piwniczna SPA & Conference.

Piwniczna to nie jedyne miejsce w Polsce, gdzie o dziecko troszczą się w luksusowy sposób. W Hotelu Słoneczny Zdrój znajdującym się w Busku-Zdroju na maluchy czeka kąpiel w kolorowej pianie, masaż „plecków, stópek i paluszków” oraz specjalny dziecięcy manicure. Wszystkim zabiegom towarzyszy zabawa i rymowanki.

Rymowanka towarzysząca masażom dzieci

Orzeźwiający masaż plecków
Niech każdy słucha co to za gratka,
Aby w 20 minut wymasować małego Uszatka

A cytrusowy zapach kremiku

Orzeźwi i zrelaksuje, pamiętaj o tym Smyku.
Czytaj więcej

A może do sauny?
Czy dzieci mogą korzystać z sauny? Tu zdania są podzielone. Zwolennicy takiego działania tłumaczą, że tak i podają przykład Finlandii, gdzie do sauny prowadzi się już półroczne dzieci.


Ale... to wszystko nie jest takie proste. Finowie zabierają dzieci, bo na saunowaniu znają się doskonale. Bez wiedzy o tym, jak należy się do tego przygotować, można zrobić dziecku więcej szkody niż pożytku. Dlatego eksperci radzą, by do sauny zabierać te dzieci, które mają powyżej trzech lat i w razie czego same powiedzą, że się źle czują.
Izabella Żołądź
Saunamistrz Polski 2013 r.

Zanim zabierzemy dziecko do sauny należy pamiętać o kilku rzeczach. Przede wszystkim małe dzieci nie powinny przebywać w temperaturach wyższych niż 70 st. Celsjusza. Dlatego na początek bezpieczniejsze będą sauny parowe, w których temperatura nie przekracza najczęściej 45 stopni. Suche sauny polecam tylko w sytuacjach kiedy mamy kontrolę nad temperaturą.

Dziecko przed wizytą w saunie należy umyć, zdjąć mu wszystkie bransoletki, kolczyki i inne metalowe ozdoby, które nagrzane mogą doprowadzić do poparzeń.

W przeciwieństwie do dorosłych, dobrze, jeśli dziecko wchodzi do sauny w okryciu. Skóra dziecka jest dużo delikatniejsza i szybciej ulega poparzeniom. Lepiej jednak, jeśli jest to ręcznik niż strój kąpielowy, który jest wykonany ze sztucznych materiałów i również w skrajnych przypadkach nagrzany może doprowadzić do poparzeń ciała.

– Warto też zadbać o filcową czapeczkę. Przez głowę najwięcej ciepła ucieka, ale też najwięcej do też do ciała wnika. Dlatego nakrycie głowy na pewno będzie dodatkowo chroniło dziecko – mówi Izabella Żołądź.

Pierwsza wizyta w saunie powinna trwać około minutę. Chodzi o to, żeby maluch powoli się przyzwyczajał do wysokich temperatur. Po takim mini seansie należy dziecko schłodzić, ale nie w lodowatej wodzie, a pod prysznicem o temperaturze ok. 30 St. Celsjusza. Chodzi o to, żeby maluch nie doznał szoku termicznego.

Kolejna wizyta w saunie powinna być nie wcześniej niż po tygodniu. Obserwując reakcję dziecka, stopniowo można seanse wydłużyć do 6 minut. Dopiero po 10 roku życia dziecko może korzystać z sauny tak, jak dorośli.

Koszty takie sobie
Zabiegi dla dzieci nie są tanie, ale też nie najdroższe. Za 30 minut masażu dziecka trzeba zapłacić około 80 zł. Czyli mniej więcej o połowę mniej niż za masaż osoby dorosłej.

Właściciele SPA jednak wiedzą, że z jednej strony wielu rodziców nie stać na to, by wykupić zabiegi i dla siebie i dla dziecka. Chociaż niewątpliwie ci, którzy goszczą w tych ośrodkach, do najbiedniejszych nie należą.

Jest też inna strona medalu. Wielu rodziców też jest przekonanych, że masaże dla dzieci to po prostu niepotrzebna fanaberia. I nie chcieliby za masaż trzyletniego dziecka zapłacić tyle, co za swój.
Trwa ładowanie komentarzy...