Coraz więcej bezdomnych dzieci. Jedno na trzydzieści doświadczyło bezdomności

Bezdomne dzieci to kłopot nie tylko w Polsce, ale też w USA.
Bezdomne dzieci to kłopot nie tylko w Polsce, ale też w USA. fot. 123RF
To liczby dotyczące Stanów Zjednoczonych. Przynajmniej 2,5 miliona amerykańskich dzieci było przez jakiś czas bezdomnych w ubiegłym roku. To wzrost w porównaniu z poprzednim rokiem. Takie informacje płyną z raportu opublikowanego przez Narodowe Centrum ds. Bezdomności Rodzin.

Bezdomni w Kalifornii i Missisipi
Raport analizuje sytuację we wszystkich 50 stanach USA, oceniając, które najlepiej, a które najgorzej walczą z bezdomnością. Najlepiej wypadają stany Minnesota, Nebraska i Massachusetts, a najgorzej Alabama, Missisipi i Kalifornia.

W Kalifornii, którą zamieszkuje jedna ósma populacji USA, problem bezdomności dzieci jest wyjątkowo poważny. Jest tu aż jedna piąta wszystkich bezdomnych dzieci, czyli prawie 527 tysięcy. Te dane eksperci tłumaczą przede wszystkim wysokimi kosztami utrzymania w Kalifornii, a zwłaszcza rekordowymi cenami wynajmu mieszkań i jednocześnie brakiem inwestycji w tanie mieszkalnictwo.

Skąd taki problem?
Autorzy raportu za tak duży wzrost liczby bezdomnych dzieci obwiniają wysoki wskaźnik biedy w USA, brak tanich, dostępnych mieszkań, skutki niedawnej recesji oraz różnice na tle rasowym i przemoc w rodzinie. W tym samym raporcie ostrzegli oni jednak, że bezdomność dzieci będzie mieć druzgocące skutki na ich rozwój edukacyjny, emocjonalny czy zdrowotny, a także na perspektywy znalezienia pracy.


W Polsce to też poważny kłopot
Mamy już w Polsce 100 tysięcy bezdomnych dzieci - mogliśmy przeczytać kilka miesięcy temu w tygodniku "Polityka". Do bezdomnych dzieci w tym zestawieniu zaliczono, może paradoksalnie, tysiące dzieci z rodzinnych domów dziecka oraz rodzin zastępczych spokrewnionych i niespokrewnionych. Dla zobrazowania - to tyle, ilu mieszkańców mają takie miasta jak Legnica czy Grudziądz.
Trwa ładowanie komentarzy...