Miasto moje, a w nim... czyli ile samorząd kosztuje przyjazność dla rodziny

Źli samorządowcy budują złe place zabaw
Źli samorządowcy budują złe place zabaw Fot. http://skroc.pl/7b1e5
Na komfort codziennego życia rodziny samorządy mają olbrzymi wpływ. Rodzice chcą, aby było więcej przedszkoli, aby place zabaw były wielkie, bezpieczne i czyste. No i żeby na chodnikach nie robiły się głębokie kałuże, a w parkach było więcej ławek toalet. Ale ile to kosztuje?

Przedszkole
Wydaje się, że najszczęśliwsze samorządy to te, które już mają przedszkola. Bo budowa nowego to olbrzymi wydatek. Z zależności od technologii i wielkości budynku koszt wraz z wyposażeniem to kwota nawet do 20 milionów złotych. Przyszłym burmistrzom i prezydentom humor poprawić może informacja, że część kosztów budowy jest dofinansowana z budżetu państwa.



Plac zabaw
Zamiast kupować nowego luksusowego mercedesa “na potrzeby urzędu”, samorządowcy mogą też zbudować plac zabaw. Koszt porównywalny. Od 200 tys. za małe place, do nawet pół miliona za te największe. Kwoty wydają się duże - szczególnie, gdy patrzy się na ceny przydomowych huśtawek i zjeżdżalni. Ale trzeba pamiętać, że instalacje na placu zabaw muszą być znacznie trwalsze i odporne niż te do prywatnego użytku. A taka jakość kosztuje.

Prosty chodnik
Gdy patrzy się na wiele polskich chodników to można wątpić, czy zbudowanie prostego “ciągu pieszego” nie przekracza możliwości wielu samorządów. Prosty chodnik to nie tylko komfort i bezpieczeństwo chodzenia i biegania. To również mniejsze kałuże - niewiele rzeczy tak skutecznie psuje humor rodzica, jak olbrzymia i głęboka na 20 centymetrów kałuża podczas spaceru z dzieckiem (dzieciom humoru kałuża nie psuje). Ani jej wyminąć, ani przeskoczyć.

Prosty chodnik jest to koszt ok. 300 złotych za metr kwadratowy. Łatwo policzyć, że jeśli do przystanku rodzina ma 150 metrów i chciałaby, aby samorząd zapewnił jej “komfort prostego ciągu pieszego” to ten ostatni musi wydać na to ok. 90 tysięcy złotych.

Parki
Spacer w parku jest miły, ale ile można… Nieraz wszyscy chcą usiąść. Samorządowiec, który widzi ten rodzinny problem i chce pomóc musi liczyć się z wydatkiem z budżetu ok. 1000 zł. za jedną ławkę. Znacznie taniej wyjdzie z toaletami - miesięczny koszt wynajęcia jednej to ok. 200 zł.

Jakie jeszcze wydatki?
Ciekawy film pokazujący na co i ile pieniędzy wydaje duże miasto przygotowały jakiś czas temu władze Gdańska. Niestety statystyki wskazują, że obejrzało go jedynie niewiele ponad tysiąc osób. Może wybory to dobry czas, aby zastanowić się, gdzie wydawane są lokalnie pieniądze wyborców?
Trwa ładowanie komentarzy...