"Seks to nie jest czyn społeczny": o seksie dzieciatych rozmawiamy z profesorem Zbigniewem Izdebskim

Zbigniew Izdebski jest pedagogiem i seksuologiem.
Zbigniew Izdebski jest pedagogiem i seksuologiem. fot. mat prasowe
- Wiele osób myśli, że seks polega głównie na tym, że ludzie współżyją. A jest przecież wiele innych radości wynikających z bliskości - mówi w rozmowie z Michałem Dobrołowiczem seksuolog, organizator Ogólnopolskiej Debaty o Zdrowiu Seksualnym, profesor Zbigniew Izdebski.

Życie seksualne dzieciatych
Jak zmienia się życie seksualne dwójki osób, którym rodzi się dziecko? To temat kilku filmów ("Sąsiedzi", "Sekstaśma") i wielu internetowych dyskusji. Pisała o tym choćby boska matka. Jak ten problem wygląda z medycznego punktu widzenia? O tym rozmawiamy z jednym z najbardziej znanych polskich seksuologów, autorem książki "Seks po polsku. Zachowania seksualne jako element stylu życia Polaków" oraz nowej publikacji "Intymnie. Rozmowy nie tylko o miłości" napisanej wspólnie z Januszem Leonem Wiśniewskim.



Michał Dobrołowicz: Panie profesorze, czy pojawienie się w życiu dwojga ludzi dziecka bardzo zmienia ich życie seksualne? Jakie są Pana obserwacje?

Zbigniew Izdebski, seksuolog: Często zmienia się bardzo dużo, bo dla moich pacjentów, młodych stażem rodziców zazwyczaj dziecko staje się najważniejsze. Bywa, że mężczyźni stają się wtedy zaborczy i zazdrośni o to, że kobieta mniej czasu poświęca im. Do tego po prostu trzeba się przyzwyczaić. Troska o dziecko jest szczególnie ważna. Naturalną sprawą jest to, że rodzice zawsze muszą starać sie wyważyć kwestię relacji w związku, żeby nie zaniedbywać się. Musimy zdawać sobie sprawę z tego, że zmęczenie, szczególnie zmęczenie kobiety po urodzeniu dziecka, zwykle jest duże. Warto też przypominać sobie, że seks to nie jest "czyn społeczny" i nie dlatego go uprawiamy, że jesteśmy w związku, tylko dlatego że go pragniemy i daje nam radość.

Często o tym zapominamy?

Trzeba pamiętać, że są sytuacje, gdy seks nie jest tak wielką radością, jaką mógłby być. Dzieje się tak zwłaszcza wtedy, gdy poród był dla kobiety trudny i bolesny. Ale ludzie powinni sobie zdawać sobie sprawę z tego, że jest w naszym życiu coś takiego jak poczucie bliskości, potrzeba przytulenia, wtulenia się. Jeżeli nawet w jakimś momencie nie uprawiamy seksu, to ważne jest, żebyśmy chcieli się do siebie przytulić, pogłaskać, po prostu być blisko siebie.

Jak wynika z obserwacji Pana profesora: ile taki czas zmian trwa?

Zmiany trwają zwykle około kilku miesięcy. Jeżeli stan zmian utrzymuje się dłużej, może warto poszukać wsparcia profesjonalisty i bliżej się przyjrzeć temu problemowi.

Czy problem, o którym rozmawiamy w większej mierze dotyczy kobiet czy mężczyzn? Matek czy ojców?

Oczywiście zwykle ochotę na seks bardziej tracą kobiety.

Patrząc na to z drugiej strony: czy u mężczyzn powoduje to większą frustrację?

Tak, ale to wynika z faktu, że mężczyźni często mało wiedzą na temat seksualności szczególnie w okresie poporodowym. Myślą oni, że seks polega głównie na współżyciu, a można czerpać wiele z innych relacji będących wyrazem fizycznej bliskości. Ten okres wymaga od nas dużej wzajemnej wyrozumiałości.
Trwa ładowanie komentarzy...