Katechetka w ciąży zwolniona z pracy. Ta pani nie spełnia oczekiwań moralnych – twierdzi kuria

Katechetka straciła pracę, bo zaszła w ciążę z konkubentem. Jej etat dostał ksiądz.
Katechetka straciła pracę, bo zaszła w ciążę z konkubentem. Jej etat dostał ksiądz. Fot. Rafał Michałowski/ Agencja Gazeta
W Szkole Podstawowej nr 62 w Krakowie postanowiono rozwiązać umowę o pracę z katechetką przebywającą na zwolnieniu lekarskim. Chodzi o to, że nauczycielka religii nie tylko była po rozwodzie (to dotąd za specjalnie nie przeszkadzało), ale okazało się, że będzie miała dziecko z mężczyzną, w którym żyje w nieformalnym związku.

Skąd kuria wiedziała, kto jest ojcem dziecka katechetki Sylwii Zabłockiej? Otóż kobieta sama zadzwoniła i o tym poinformowała. Obiecała także, ze to końca ciąży będzie na zwolnieniu lekarskim a po macierzyńskim zrezygnuje z pracy jako katechetka. Chce mieć tylko macierzyński.



Kuria początkowo się na to zgodziła, ale po kilku dniach zmieniła zdanie.
– To była bardzo trudna decyzja, bo kobieta jest w ciąży. Nie spałem dwie noce. Ale do kategorycznego rozwiązania tej sprawy zmobilizowali nas ludzie świeccy. W szkole panował niesmak. Ta pani siała zgorszenie w środowisku. Katechetka nie może żyć w konkubinacie. A żyła. Straciła więc pracę z własnego wyboru i własnej winy – mówi "Gazecie Wyborczej" dyrektor wydziału katechetycznego kurii metropolitarnej w Krakowie ks. Krzysztof Wilk.

Kobiecie cofnięto uprawnienia konieczne do nauczania religii.

Sprawa nie jest jednak taka prosta, bo kuria najpierw żądała od katechetki, by przeszła na pół etatu. Druga połówka była dla księdza. Kobieta się nie zgodziła, bo wysokość zasiłku macierzyńskiego zależy od wymiaru czasu pracy. Wtedy właśnie postanowiono zwolnić ją z pracy.

Dyrekcja szkoły sprawy nie komentuje.

Źródło: Wyborcza
Trwa ładowanie komentarzy...