Daj mi pracować, czyli Zabawowe Zestawy Awaryjne

Praca z dzieckiem w domu uczy kreatywności
Praca z dzieckiem w domu uczy kreatywności Fot. dobledphoto / 123RF Zdjęcie Seryjne
Dziecko zachorowało, zostaje w domu. Rodzic też. Razem z nimi zostaje - niestety - praca mamy czy taty. Co robić, gdy niespodziewanie ma się w domu i chore dziecko i pracę? A w szafie nie ma schowanego na wszelki wypadek nowego zestawu klocków? Odpowiedź to ZZA, czyli Zabawowe Zestawy Awaryjne - szybkie, proste i angażujące dziecko “zestawy przetrwania”, które pozwolą we względnym spokoju odpisać na e-maile, sprawdzić tabelki, a nawet - jak widać - napisać artykuł.

Musi być coś, co jest w domu
Warunki ZZA są proste.



To musi być coś, albo z czegoś co mamy w domu (do sklepu z chorym dzieckiem? wykluczone!). A nawet gdyby, to wtedy to żadne wyzwanie.

Musi być proste do zrobienia (bo e-maile czekają i nie ma czasu na budowę całego miasta z klocków).

I musi być dla dziecka nowe (bo tylko nowe zabierze mu wystaczająco dużo czasu).

Zabawowe Zestawy Awaryjne

ZZA nr 1 - czyli stara jak świat (albo jak rodzice) masa solna. Potrzeba niewiele:
- duża miska
- szklanka mąki
- szklanka soli
- 125 ml wody.

Całość należy wymieszać i wygnieść, aż do otrzymania jednolitej i gładkiej masy. Potem założyć dziecku jakiś fartuch i powiedzieć, żeby ulepiło np. wszystkie figurki zwierząt, które widziało w ZOO.

Czas przygotowania masy solnej to ok. 10 minut. Szacowany czas zabawy - do 90 minut*. Zysk rodzica = 80 minut czystej pracy. Zakładając średnią prędkość pisania na klawiaturze, to wystaczy na napisanie prawie 15 tysięcy znaków!

Masa solna daje bonus - gdy zwierzątka wyschną, dziecko może je pomalować (flamastrami, albo farbami). To zysk prawie 45 minut, czyli kolejne osiem tysięcy znaków. Różne pomysły (np. można dorzucić do zabawy foremki do wycinania z ciasta), co zrobić z masą solną można znaleźć w internecie.

ZZA nr 2 - czyli rozkręcanie. Potrzeba:
- stary, niepotrzebny i przeznaczony do wyrzucenia sprzęt elektryczny/elektroniczny (dekoder, magnetowid, budzik, gramofon, maszynka do mięsa, etc, etc).
- śrubokręt dopasowany do rodzaju śrubek

Całość należy dać dziecku i przekonać, że NAPRAWDĘ może to rozkręcić, popsuć, wybebeszyć i zrobić co chce. Być może trzeba będzie pomóc w naruszeniu kilku śrub, ale to nie powinno zająć dużo czasu.

Czas przygotowania zestawu to ok. 10 minut. Czas rozkręcania - co najmniej 45 minut. Zysk - minimum 35 minut. Jeśli rodzic nie zdążył zrobić wszystkiego, co zaplanował - zawsze może zażądać skręcenia z powrotem.

ZZA nr 3 - wycinanka ze starych gazet. Potrzeba:
- nożyczki
- stare gazety kolorowe
- klej
- duży kawałek papieru - np. kartka A3

Patent jest bardzo znany, ale działa zaskakująco często. Należy poprosić, aby powycinało z gazet różnych ludzi i przedmioty i ułożyło z nich dłuugą historę. Potem jego zadaniem będzie naklejenie jej na kartkę. Dobrze działa zachęta, że “jak mama/tata wróci z pracy, to jej/jemu opowiesz”. Jak nie ma dobrych nożyczek (albo strach je dać bez nadzoru) wycinanka może zamienić się w wydzierankę. Zabawa taka sama.

Zysk w czasie jest spory - przygotowanie całości nie powinno zająć więcej niż 5 minut, a zabawa dziecka mniej niż minut 90.

ZZA nr 4 - dom z koca. Potrzeba:
- koc (czym większy tym lepszy)
- dwa krzesła/fotele
- szara taśma klejąca (taka mocniejsza)

Krzesła odstawiamy od siebie na tyle, ile sięga koc. Przyczepiamy koc za pomocą taśmy. Powstaje domek. Absolutna większość dzieci uwielbia bawić się w takim domku. Przygotowanie - maksymalnie 15 minut. Potencjalna zabawa dziecka - trzy godziny. Jeśli jeszcze wstawimy lampkę (albo lepiej latarkę) do środka - zyskamy kolejne minuty.

ZZA - wszystko zależy od dziecka
Oczywiście Zabawowych Zestawów Awaryjnych jest nieskończenie więcej, a rodzice mają własne pomysły, gdy naprawdę potrzebują czasu do pracy i nie mogą go poświęcić dziecku. Trzeba też pamiętać, że każde dziecko jest inne i nikt nie zna go lepiej, niż jego rodzice. To, co w jednym przypadku da dwie godziny “zysku czasowego”, w innym - znudzi się dziecku po 15 minutach. Inne ZZA są dla 3-latków, inne dla 9-latków. Ale z pewnością warto je stosować - choćby po to, aby nie zawsze i nie ciągle sięgać po najprostsze środki, czyli bajki w telewizji lub gry na komputerze.

* - czasy podane w tekście pochodzą z badań autora przeprowadzonych na dwóch chłopcach (5 i 7 lat).
Trwa ładowanie komentarzy...