Dziecko w foteliku wędzone jak bekon. Dziecko w samochodzie? Nie zapalaj papierosa!

Kwestia palenia papierosów w obecności dzieci w samochodzie wzbudza jeszcze więcej emocji niż samo palenie przy dziecku. Fot. joka2000 / http://bit.ly/1x2RJvV / CC BY / http://bit.ly/mamadu
Jeszcze przed przyszłorocznymi wyborami w Anglii zacznie obowiązywać prawo zakazujące palenia w samochodach, w których znajdują się dzieci. Takie są zapowiedzi brytyjskiego rządu. Identyczne przepisy obowiązują już w Kanadzie, w Australii i w kilku stanach USA. Czy pojawią się też w Polsce?

Chodzi o zdrowie dziecka
Brytyjska Izba Lordów jest zdecydowanym zwolennikiem wejścia w życie takich przepisów. Pod projektem podpisują się także członkowie Partii Pracy (Labour Party). Ważnym momentem w rozwoju tej sprawy było zabranie głosów przez polityków.
Andy Burnham, brytyjskie Ministerstwo Zdrowia

Wielka Brytania powinna brać przykład z innych państw, które wprowadziły już podobne regulacje. Czytaj więcej

Zgodnie z wydanym niedawno oświadczeniem rządu w Londynie zakaz będzie obowiązywał w Anglii. Ale temat jest dyskutowany na całych Wyspach. Władze Walii czekają z decyzją w tej sprawie na wyniki zleconych badań. W Szkocji przedstawienie projektu ustawy w tamtejszym parlamencie zapowiedział poseł Liberalnych Demokratów Jim Hume, a w Irlandii Północnej zostaną przeprowadzone społeczne konsultacje.



Na przykład palenie w miejscach pracy i w miejscach publicznych zostało w Wielkiej Brytanii zakazane już 7 lat temu.

Jak groźne jest bierne palenie?
Izba Lordów i inni zwolennicy zakazu palenia w samochodach w obecności dzieci powołują się na badania British Lung Foundation. Wynika z nich, że palenie papierosa w jadącym aucie, przy oknie otwartym do połowy, naraża dziecko na wdychanie 2/3 ilości dymu, którą wdychalibyśmy w pubie. Z kolei kiedy samochód nie jest w ruchu, a okna są zamknięte ilość wdychanego dymu wzrasta aż 11-krotnie.

Przykład interwencji w tej sprawie nadszedł ze Stanów Zjednoczonych. Jim Thompson, reprezentant Republikanów do rodziców palących przy dzieciach w samochodzie skierował na początku roku ostre słowa.
Jim Thompson, Republikanie

Posadziliście dziecko w foteliku, by je wędzić jak bekon! Czytaj więcej

W dyskusji pojawiły się też inne głosy. Firma tytoniowa British American Tobacco zgodziła się, że dzieci nie powinny być narażone na dym tytoniowy w zamkniętych przestrzeniach, takich jak wnętrze samochodu. Firma oficjalnie wyraziła jednak zaniepokojenie, czy w przyszłości zakaz nie zostanie rozszerzony tak, by w samochodzie nie można było palić nawet wtedy, gdy w środku nie będzie akurat dzieci.
To "przejaw nietaktu" i wkraczanie w prywatność
W trwającej na Wyspach dyskusji głos zabrał niedawno dyrektor ugrupowania obrońców praw palaczy FOREST, Simon Clark. Powiedział on, że palenie w samochodzie z dzieckiem jest "przejawem nietaktu".
Jego zdaniem zakaz palenia we własnym samochodzie oznaczałoby dyktowanie ludziom, jak mają się zachowywać we własnej, prywatnej przestrzeni i przekroczyłby granicę, której państwo nie powinno przekraczać. Z drugiej strony pojawiają się argumenty potwierdzające, że bierne palenie jest po prostu groźne.

Miażdżyca i niedorozwój płuc - to grozi dzieciom
Bierne palenie u dzieci i nastolatków, w wieku od 8 do 20 lat, powoduje pogrubienie ścian naczyń krwionośnych, co wskazuje na rozwój miażdżycy i może powodować też niedorozwój płuc. Wskazują na to badania Sapaldia Youth Study. Dr Z kolei badaczka z Turcji, Mahamet G. Kay przekonywała niedawno, że bierne palenie zwiększa w organizmie skłonność do agregacji płytek krwi, co może bezpośrednio doprowadzić do zawału serca. Na polską reakcję na takie informacje nie trzeba było długo czekać.
Palenie za kółkiem dekoncentruje?
Po jeszcze inne argumenty sięgają ci, którzy przekonują, że palenie w samochodzie, zwłaszcza w momencie prowadzenia samochodu, zwyczajnie rozprasza i odciąga uwagę kierowcy. Dzieje się to równie mocno jak w czasie rozmowy przez telefon komórkowy. A to też może wpłynąć na poziom bezpieczeństwa wożonych dzieci.
Jak informują twórcy projektu zakaz-palenia-pilnuj.pl, w Polsce pojawił się projekt wprowadzenia zakazu palenia w samochodzie w obecności dzieci poniżej 13 roku życia. Ten projekt stał się tematem dyskusji i interpelacji poselskich, których autorzy przywołują takie sytuacje jak ta ze Skierniewic. Właśnie tam doszło do ciężkiego poparzenia 2-letniego dziecka od niedopałka papierosa. Niedopałek zostawiła jego matka. Dziecko na szczęście przeżyło.
Monika Michaluk, lekarz-pediatra

W moim gabinecie obserwuję rodziców palących, ale świadomych i ograniczających kontakt swoich dzieci z biernym paleniem. Podejrzewam, że większość z nich zjechałaby na byle jaki parking, żeby zapalić papierosa niż dymiłaby w środku ciasnego samochodu. Większym problemem są dla mnie dorośli, którzy pracują na przykład jako przedstawiciele handlowi a ich praca polega w dużej mierze na jeżdżeniu samochodem. Oni palą w samochodzie z pośpiechu. Najgorsze jest to, że w drodze do szkoły albo w czasie weekendu do takiego zadymionego auta wsiada ich dziecko. I czasami taki dzieciak nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, że jego forma spada i coś z jego samopoczuciem jest nie tak.

Jakie jest Wasze zdanie?
Czy zakazywanie palenia papierosów w samochodzie przy dziecku to zbyt mocna ingerencja w to, co rodzice robią w swojej prywatnej przestrzeni? Czy może to raczej kolejny, potrzebny krok w walce z koniecznością brania udziału w biernym paleniu? Zapraszamy do rozmowy.
Trwa ładowanie komentarzy...