Wf jak za komuny. Brakuje boisk, sal gimnastycznych i pryszniców a lekcja prowadzi się na korytarzach

Sala gimnastyczna w jednej ze szkół w Gdańsku. Zajęć wf w niej nie prowadzi się już od 11 lat, bo jej stan techniczny stanowi zagrożenie dla uczniów
Sala gimnastyczna w jednej ze szkół w Gdańsku. Zajęć wf w niej nie prowadzi się już od 11 lat, bo jej stan techniczny stanowi zagrożenie dla uczniów Fot. Rafał Malko / Agencja Gazeta
Lekcje wychowania fizycznego w Polsce to porażka. Jak czytamy w „Dzienniku Gazecie Prawnej” polskiej szkole dynamicznie zmieniają się podręczniki, nauczyciele, metody edukacji. Po staremu pozostaje tylko jedno - lekcje wf, nadal prowadzone w stylu sprzed 20 lat.

Z danych zebranych przez Główny Inspektorat Sanitarny na 10,2 tys. skontrolowanych szkół, aż ponad jedna czwarta nie ma odpowiednich warunków do prowadzenia lekcji wf. A w 1.2 tys. szkół gimnastykę prowadzi się na szkolnym korytarzu.



Kontrola wykazała, że aż 705 szkół nie ma w ogóle boiska a w kolejnych 600 nie ma ani boiska ani hali sportowej.

Ile wśród skontrolowanych placówek ma odpowiednie warunki do prowadzenia wf? Dane GIS nie nastrajają optymistycznie – zaledwie 6,7 tys. szkół ma pełne zaplecze czyli sale, boisko, przebieralnie, prysznice i gabinet wychowania fizycznego.

Nauczyciele jednak twierdzą, że największym problemem z tymi lekcjami to niechęć uczniów do ćwiczeń. Może jednak gdyby lekcje prowadzone były ciekawiej, a po zajęciach uczniowie mogli się umyć, chętniej braliby udział w lekcjach wf.

Źródło: RMF24.pl
Trwa ładowanie komentarzy...