Chory 6-latek spełnił swoje marzenie: "Chcę się przejechać pociągiem, tym nowym, który tutaj stoi"

6-letni Oskar sprawnie radził sobie za sterami pociągu.
6-letni Oskar sprawnie radził sobie za sterami pociągu. fot. mat. prasowe Fundacji Mam Marzenie
Chłopiec o imieniu Oskar od urodzenia jest nieuleczalnie chory na zespół wad wrodzonych. Jedną z jego największych fascynacji są pociągi. Oskar właśnie spełnił swoje marzenie i poprowadził pociąg na trasie ze Szczecina do Goleniowa. Spełnionych dziecięcych marzeń jest więcej.

Mianowanie na maszynistę
Oskar jest podopiecznym Fundacji Mam Marzenie. Teraz dzięki kolejarzom z Przewozów Regionalnych w krótkim czasie udało się zrealizować jego marzenie: poprowadzenie pociagu.
Małgorzata Michalczuk z Fundacji Mam Marzenie

"Oskarek doskonale zna się na zagadnieniach technicznych. Wiemy, że to marzenie realizowane jest z pasji. Jest także fanem Pendolino". Czytaj więcej

Oskar jeszcze przed odjazdem pociągu został oficjalnie mianowany maszynistą. Dostał swoją czapkę oraz identyfikator. Sam prowadził pociąg ze Szczecina Głównego. Na stacji w Dąbiu opuścił kabinę maszynisty i sprawdzał bilety podróżnym. Jeszcze przed wyruszeniem w trasę zapewniał dziennikarzy i podróżnych, że "Wcale nie boi się prowadzić tak dużą maszynę".

Dziecięce marzenia
Dwa lata temu, w październiku 2012 Fundacja Mam Marzenie spełniła marzenie 3-letniego Mateusza. Chłopiec, który walczył z nowotworem otrzymał wymarzony motor na akumulator.
Chłopiec, który został strażakiem
W 2010 roku Adrian, został najmłodszym w Polsce strażakiem.
Relacja organizatorów spełniania marzenia małego Adriana

"Przed drzwiami stał prawdziwy strażak w pięknym mundurze, przywitał się z chłopcem: "Cześć, podobno zawsze chciałeś być strażakiem, to chodź, zabiorę Cię do komendy i będziesz z nami dzisiaj pracował". Wyszliśmy z mieszkania, a tam kolejna niespodzianka - zaparkowany wóz strażacki! Oczy Adriana robiły się coraz większe, patrzył z niedowierzaniem i do końca chyba nie wiedział co się dzieje. Pan Strażak zaprosił nas do środka i ruszyliśmy do komendy Straży Pożarnej. Wjechaliśmy na sygnale, aby wszyscy wiedzieli, że nadjeżdża młody kandydat na strażaka". Czytaj więcej


Kosmiczne marzenie
Wzruszająca była też historia niepełnosprawnego Kamila, chłopca z Bierwiec obok Radomia, który marzył o oglądaniu gwiazd z wykorzystaniem profesjonalnego sprzętu.
W ostatnich latach dzieci zostawały nie tylko badaczami kosmosu czy strażakami, ale też naukowcami zajmującym się egzotycznymi zwierzętami, pilotami na rajdach samochodowych albo po prostu pływały z delfinami.

Marzenie zamiast kwiatów
Wśród marzeń, które czekają na spełnienie są laptopy edukacyjne, spotkania ze znanymi piłkarzami (w tym coraz częściej z polskimi), wyjazdy do Disneylandu czy Legolandu. Fundacja Mam Marzenie zachęca do przyłączania się do realizacji dziecięcych marzeń oraz wsparcia finansowego. Ma też specjalną prośbę do wszystkich planujących ślub, aby zachęcili swoich gości, żeby ci zamiast kwiatów złożyli datek na Fundację Mam Marzenie. "Kwiaty szybko zwiędną, a radość dziecka pozostanie na zawsze, dając i Tobie mnóstwo satysfakcji" - zachęcają pracownicy Fundacji.
Trwa ładowanie komentarzy...