Dzień Dziecka Utraconego

Jedno ze zdjeć organizacji "Dlaczego. Organizacji Rodziców po Stracie" fot. FB / DlaczegoStrataDziecka
Dziś po raz dziesiąty obchodzimy Dzień Dziecka Utraconego. Przypomina on o tym, że obok szczęśliwych rodziców jest wiele osób, które przeżywają ból po odejściu swoich dzieci. W Stanach Zjednoczonych, skąd wywodzi się idea tego dnia, nosi on nazwę Dnia Pamięci Dzieci Nienarodzonych i Zmarłych.

Dzieci utracone w Polsce
W Polsce, według statystyk, co roku umiera około 50 tysięcy dzieci, z czego najwięcej, bo 40 tysięcy w okresie prenatalnym. Bardzo wiele na temat takich historii, w tym zwłaszcza na temat historii dzieci nienarodzonych, można dowiedzieć się z blogów ich rodziców. Pada tam wiele wzruszających słów.
Blogerka "Susi" o swoim synku, Mikołaju ur. i zm. 6.03.2010

"Teraz czekało nas załatwienie wszystkich formalności. Najpierw akt urodzenia, następnie wizyta w zakładzie pogrzebowym, wybieranie trumienki i urny. Wybraliśmy białą z gołąbkami. Potem pochówek. Skremowaliśmy ciałko naszego synka. Pozwolono mi samej zawieść urnę z prochami na cmentarz. Pamiętam jak siedziałam w samochodzie i trzymałam prochy mojego dziecka. Było okropnie zimno, na dworze padał śnieg. W końcu przyszedł ksiądz. Odbył się katolicki pochówek naszego synka mimo, iż nie został ochrzczony. Ksiądz odmówił modlitwę, odbyło się przyrzeczenie chrztu i polecił nasze dziecko miłosierdziu Bożemu. Na grobie Naszego syneczka jest epitafium: „Choć nasze oczy Cię nie ujrzały to nasze serca dawno pokochały”. Czytaj więcej

Grupy wsparcia dla rodziców
Dzień Dziecka Utraconego powstał z inicjatywy „Organizacji Rodziców po Stracie oraz Rodziców Dzieci Chorych – Dlaczego”. W ostatnich 10 latach do jego obchodów dołączały kolejne instytucje, stowarzyszenia i hospicja. Cel obchodów jest jeden: przypomnienie, że wśród nas żyją też osieroceni rodzice. Od kilku lat w różnych częściach Polski powstają dla nich nowe grupy wsparcia. 15 października to też okazja, aby mogli oni spotkać się i wymienić z innymi zarówno doświadczeniami, jak i refleksjami na temat sytuacji, w jakiej się znaleźli.

Obchody Dnia Dziecka Utraconego w Warszawie
W stolicy uroczysta Msza Święta odprawiona zostanie w najbliższy piątek, 17 października o 19:30 u oo. Dominikanów na Służewie, przy Dominikańskiej 2. Jak zapowiadają organizatorzy, przy ołtarzu będą przygotowane specjalne świece (światełka pamięci) oraz miejsce na przyniesione zdjęcia. W takich miejscach często pojawiają się też przedmioty symbolizujące te dzieci, które nie miały nawet szansy, żeby zostać uwiecznionymi na zdjęciach. W poprzednich latach były to między innymi figury aniołów. W czasie modlitwy odczytywane będą imiona zmarłych dzieci. Ich imiona i nazwiska rodzice mogą wysyłac do piątku, do 12.00 na adres ddu.warszawa@gmail.com.
Dzień Dziecka Utraconego w innych miastach
Obchody Dnia Dziecka Utraconego skupią się w czasie najbliższego weekendu. Na przykład w Olsztynie nabożeństwo odbędzie się w sobotę, o 19:30 w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego na Nagórkach. Z kolei w Krakowie specjalna Msza Święta z paleniem świec odbędzie się dzisiaj o 18.30 w kościele p.w. św. Rafała Kalinowskiego przy ul. bpa. A. Małysiaka 1. Za to w Łodzi rodzice spotykają się o 18.00 w kościele Wniebowzięcia NMP na Placu Kościelnym. W obchody Dnia Dziecka Utraconego włączyła się większość dużych poskich miast.

Pierwszy pochówek dzieci utraconych
Również dzisiaj w ramach obchodów Dnia Dziecka Utraconego we Wrocławiu odbędzie się pierwszy pochówek dzieci zmarłych przed narodzeniem. Uroczystość rozpocznie się Mszą Świętą o 15.00 na Cmentarzu Osobowickim we Wrocławiu. W przygotowanym grobowcu złożone będą doczesne szczątki zmarłych dzieci, których rodzice nie odebrali ze szpitala. Będzie to również symboliczne miejsce dla tych rodziców, którzy z różnych powodów nie mogli pochować własnego dziecka. Kolejne pogrzeby takie jak ten dzisiejszy będą odbywać się kilka razy w roku. Obok grobów stanie specjalnie przygotowany pomnik.
Dlaczego dzieci umierają?
To pytanie pada z ogromną siłą od kilku lat zawsze w okolicy 15 października.
Gabriela Wtorkiewicz, psycholog

"Najczęstszymi przyczynami umieralności dzieci i młodzieży stanowiącymi ponad połowę wszystkich zgonów są urazy i zatrucia. Niepokojący jest też wzrost liczby samobójstw wśród dzieci i młodzieży. Na początku lat 90. samobójstwa stanowiły ok. 10 procent zgonów w wyniku urazów, obecnie - już ponad 13 procent". Czytaj więcej

Ważne informacje dotyczą też szans, jakie na pożegnanie swoich dzieci mają rodzice.

"Według badań Fundacji Przetrwać Cierpienie, przeprowadzanych od grudnia 2012 roku do maja 2014 roku, ok. 27 proc. rodziców, którzy utracili nienarodzone dziecko, nie ma możliwości pożegnania się z nim ani zorganizowania godnego pochówku. Głównymi przyczynami takiej sytuacji jest niewiedza rodziców oraz nieznajomość prawa. Natomiast aż 30 proc. kobiet, które poroniły, popada w depresję wymagającą leczenia psychiatrycznego". Czytaj więcej


Rodzice dzieci utraconych łączą się
Anna z organizacji "Dlaczego" napisała ostatnio apel-prośbę do rodziców dzieci utraconych. Zwraca w nim uwagę na konieczność wymiany informacji i kontaktu między tymi, którzy stracili dziecko.

A może są osoby, które chciałyby i mają czas włączyć się w działalność organizacji Dlaczego? Kiedyś już pisałam o tym, ale nie był to dobry czas - okolice wakacji, więc odzew był nieduży. Osoby, które się wtedy zgłosiły - a wciąż ich chęć działania jest aktualna - proszę o zgłoszenie się teraz. Chodzi - przynajmniej na razie - o osoby z Warszawy, bądź takie, które w Warszawie bywają. Chciałabym, abyśmy się wszyscy spotkali i pogadali o tym co można zrobić w ramach działań dla Rodziców po stracie Dziecka. A myślę, że jest jeszcze sporo do zrobienia. Nasze działania to oczywiście praca całkowicie społeczna, więc również ten fakt trzeba wziąć pod uwagę. Zapraszam i czekam na informacje na maila: dlaczego@dlaczego.org.pl Czytaj więcej


Osoby, które pracują w szpitalach może zainteresować kodeks dobrych, szpitalnych praktyk wobec rodziców po stracie dziecka. Znajdują się w nim oceny dotyczące zachowania personelu medycznego w konkretnych placówkach po tym, jak umierały w nich dzieci.
Trwa ładowanie komentarzy...