Wszystko, czego byś nie zrobił, gdybyś nie był rodzicem

Fot. bialasiewicz / 123RF Zdjęcie Seryjne
Są takie rzeczy, które zwyczajnie nie mieszczą się w kanonach pojmowania świata przez ludzi bezdzietnych. Podejmowanie, niektórych decyzji jest rzeczą niepojętą, a kto dzieci nie wychowuje, logiki w tych wyborach nie dostrzeże absolutnie żadnej. Możemy domniemywać jednie, że dla nas rodziców, takowa istnieje. Chciał - nie chciał, dziecko to życiowa rewolucja, życie w modelu 2+? zmienia bardzo wiele.

Każdy za pewne ma na koncie zestaw uczynków, których w życiu by nie popełnił, gdyby nie był rodzicem. Wybierać można w całej barwnej palecie.

Autobus zamiast kabrioletu
Zamiast wygodnego, pięknego lub ekonomicznego samochodu, kupujesz taki, który pomieści: sanki, wózek, wanienkę, trójkę dzieci, teściową, ponton, walizki, narty, pięć rowerów, psa, łóżeczko, komodę kąpielową, hulajnogę, kota i klatkę z chomikiem. Koniecznie powinien posiadać niezliczone schowki i najlepiej gdyby do wyposażenia razem z poduszkami powietrznymi i klimą, producent dodawał zestaw worków na wymiociny. Dobrze jeżeli zmieści się w nim (w dowolnej kompilacji przestrzennej) bożonarodzeniowa choinka - wtedy skorzystasz z jego rozmiarów więcej niż dwa razy do roku. Po co ci pojazd, który w ogóle nie opłaca się jako środek w dojazdach do pracy - a czy będziesz kupować dodatkowy samochód tylko na wakacje?

Wakacje z dziadkami
To miód na serce rodzica. Wakacje, wyjazd, pakowanie. Wreszcie wyjazd waszym nowym “autobusem” i godziny na autostradzie w towarzystwie nieśmiertelnych “kaczuszek”. Potem już tylko tupot białych mew i “mamusia”.
Wakacje z dziadkami - z pewnością cały rok czekałeś na ten moment, nie sposób lepiej spożytkować wybłaganych dwóch tygodni urlopu. A jednak, w twojej głowie już od dawna był ułożony ten diabelny plan. Od kiedy masz dzieci, nie podzielasz już opinii bohaterów komedii “Starsza pani musi zniknąć”, o nie. Ty wiesz, że gdy nadarzy się okazja, trzeba chwytać chwilę. Bezcenne wspomnienia z dzieciństwa i chwile spędzone na łapaniu motyli z dziadkiem, to tylko przykrywka. Za dwa tygodnie drobnych uwag o przeciągach, zakładanie zimowych bamboszy w sierpniu i nieco ostentacyjne chrząkanie nad talerzem - zapłacisz drobnym drganiem powieki, chwila spokoju, gdy dzieci zaangażują do zabawy dziadków - bezcenne.

Karmienie robaków w domu
W swoim życiu spodziewałeś i nie spodziewałeś się tylko kilku rzeczy. Wśród tych, które będą cię zadziwiać aż po łoże śmierci jest fakt, że nie tylko trzymasz w domu robale, ale biegasz dla nich do warzywniaka po świeżą sałatkę. Tak, nadszedł taki dzień, kiedy na pytanie twojego dziecka “kiedy kupisz mi pieska”, nie dało się już odpowiadać “jak będziesz starszy”. Zwierzak musiał być tu i teraz. A patyczaki i mrówki spadły jak gwiazdka z nieba.


Sypianie na podłodze (na trzeźwo)
Przyczyny sypiania na podłodze, nie będąc pod wpływem żadnych substancji psychoaktywnych są dwie. Po pierwsze sypiasz tam, bo nie masz już swojego łóżka. Do twojej małżeńskiej alkowy, wprowadził się uzurpator poduszek i dokonuje odwiertów na prześcieradle z uporem maniaka. Bezpieczniej będzie zejść z drogi, niż chirurgicznie usuwać grzechotkę z różnych otworów ciała.

Drugi powód jest znacznie bardziej humanistyczny. Sypiasz na podłodze pod łóżkiem dziecka, to nic, że jest ci zimno i bolą cię plecy, ale twoje dziecko zasypia! Jeszcze tylko 2 godziny i będziesz mieć "wolny" wieczór, a malec spokojne sny.

Męska hrabina i disco pląsy
Jesteś ojcem? Zarzekałeś się kiedyś, że nie będziesz pląsał walczyka w różowym kapeluszu z kwiatami, popijając niewidzialną herbatkę? Uważałeś, że twoja córka zostanie wychowana tak, aby interesować się różnymi zabawami i raz na zawsze rozprawisz się z demonicznym różowym kolorem. I co, teraz trochę ci głupio przed samym sobą? Nie martw się twoje dziecko uwielbia się z tobą bawić i to jest najważniejsze. Jeżeli przeszkadza ci dyskretny rechot sąsiada, gdy odśpiewujesz czołówkę "My little pony" - zadbaj o zamknięte okna i się zrelaksuj, jemu również może urodzić się córka.

Radość z końca wakacji
To najbardziej zaskakujące odkrycie rodziców. Można powiedzieć, że gdy zbliża się wrzesień i kończą się wakacje rodzice cieszą się jak dzieci, a raczej jak nie-dzieci, bo tym akurat do śmiechu nie jest. Ale ty już wygrałeś tę walkę! Wreszcie po dwóch miesiącach kombinowania jak zorganizować opiekę małoletnim, powrotom do domu przypominającego linię frontu, będą musieli opuścić barykady. Przedszkole i szkoła - superhero dla rodziców.
Trwa ładowanie komentarzy...