"I znowu infekcja!" Jak wspomóc odporność przedszkolaka w czterech krokach?

Fot. 123rf.com
Dziecko właśnie poszło do przedszkola i łapie infekcję za infekcją? Spokojnie, jeszcze nie ma powodów do paniki. To zmora większości rodziców. Na szczęście są sposoby, żeby się jej pozbyć.

„Szykuj się, jak dziecko pójdzie do przedszkola to dopiero się zacznie!” - rodzice trzylatków często to słyszą. I niestety, zwykle tak jest. Smyk, dotąd okaz zdrowia i wigoru, zaczyna chorować raz za razem. A to katar, a to mokry kaszel, a to gorączka i infekcje górnych dróg oddechowych. Niby nie są to poważne choroby, ale wymuszają tygodniowe nieobecności: dziecka w przedszkolu i rodziców - w pracy.



„Moja córka od września poszła do nowego przedszkola. Bardzo jej się podoba, wszystko byłoby super, gdyby nie częste infekcje. Łapie jedną za drugą w tempie ekspresowym. Dostaje tony leków, zwykle jakiś antybiotyk i tydzień spędza w domu. Jak mam ją skutecznie uodpornić?” - pyta mama małej Karoliny na forum dla rodziców. I nie ona jedna zadaje sobie to pytanie.

No i skąd to przeziębienie?
Po pierwsze: układ odpornościowy trzylatka nie jest do końca rozwinięty. Dopiero uczy się rozpoznawać drobnoustroje i je zwalczać. Po drugie: właśnie w tym czasie przestaje działać „ochrona”, którą dziecko otrzymało od matki w czasie ciąży i karmienia piersią. I po trzecie: w przedszkolu styka się z ogromną ilością wirusów, bakterii i zarazków. W dużej grupie łatwiej o kontakt z chorym kolegą czy koleżanką. Poza tym, dzieci dotykając zabawek czy wspólnych sprzętów, zarażają się nawzajem. I infekcja gotowa! W pierwszym roku przedszkola czy żłobka smyk może chorować 6 – 8 razy. Warto trochę popracować nad jego odpornością, żeby infekcje nie powtarzały się częściej.
Kiedy przedszkolak zaczyna chorować raz po raz, rodzice zaczynają się zastanawiać: „a może ma osłabioną odporność?” To możliwy scenariusz. Jeśli malec łapie katar, kaszel czy poważniejszą infekcję częściej niż raz na miesiąc, jeśli mają ciężki przebieg bądź kiedy dziecko ma ciągły katar – trzeba zgłosić się do pediatry. Ten może polecić dodatkowe szczepienia albo teksty na alergię.
Ale uwaga: nie da się całkiem uniknąć chorowania! Maluch, który styka się z innymi dziećmi musi swoje odchorować. Jego układ immunologiczny uczy się wytwarzać przeciwciała.
Coś można jednak zrobić.
Wspomagając odporność dziecka, można ograniczyć liczbą „zachorować” do minimum. To wcale nie jest trudne.

1. Hartuj dziecko
„Dzisiaj pada deszcz, więc nie pójdziemy na spacer” - to częste zdanie w ustach rodziców. Błędne. Codzienne spacery to podstawa i nie trzeba bać się brzydkiej czy deszczowej pogody. Ruch na świeżym powietrzu wspomaga odporność. Jedyne, na co należy zwrócić uwagę - to ubiór dziecka. Malca nie można przegrzewać ani ubrać za lekko. Powinien mieć kilka warstw „na cebulkę”. Raz dziennie warto też otworzyć wszystkie okna i solidnie przewietrzyć mieszkanie.

2. Idź do lekarza...
...i porozmawiaj o szczepieniach ochronnych. Oczywiście, podstawa to kalendarz szczepień obowiązkowych, którego trzeba pilnować. Ale jeśli dziecko często choruje, warto rozważyć szczepionki przeciw pneumokokom i meningokokom. Te ograniczą powikłania po najczęstszych, przedszkolnych infekcjach. Pediatrzy często zalecają też szczepionki na ospę, ponieważ co roku wzrasta liczba jej powikłań.

3. Idź do apteki...
...i zapytaj farmaceutę o preparat na odporność, przeznaczony dla dzieci. Są skuteczne i bezpieczne, bogate w witaminy i wyciągi roślinne. Wypróbuj np. Plusssz Zizzz z apteki, który zawiera sok z aloesu, pomocny przy infekcjach górnych dróg oddechowych. W składzie znajdziesz też cynk i witaminę C, które wspomagają odporność i tworzą barierę przed drobnoustrojami. To smaczny syrop dla dzieci powyżej 3 lat, polecany zwłaszcza w okresie jesienno-zimowym.
4. Zajrzyj do lodówki
Zdrowa dieta to klucz do naturalnej odporności dziecka. Powinna opierać się na pełnoziarnistych produktach zbożowych (spróbuj np. przemycić smykowi otręby), morskich rybach, owocach i warzywach, chudym mięsie, jajkach i nabiale. Wybieraj żywność, która nie jest naszpikowana chemią i jak najmniej przetworzona. Pilnuj, aby malec jadł nie tylko zdrowo, ale i regularnie. Odporność dziecka wspomogą też naturalne produkty, z których korzystały już nasze babcie, np. czosnek, domowy sok z malin i syrop cebulowy.
Trwa ładowanie komentarzy...