Zdrowe kontra obrzydliwe. Ludzkie łożysko, z czym to się je?

Zjadanie łożyska po porodzie: powrót do medycyny naturalnej  czy kolejna głupia moda?
Zjadanie łożyska po porodzie: powrót do medycyny naturalnej czy kolejna głupia moda? fot. David Swift / Flickr / http://skroc.pl/656da / BBCode
Młode matki tuż po porodzie zjadają swoje łożyska. To zjawisko ma już swoją nazwę: placentofagia. Choć jeszcze kilka lat temu brzmiałoby to jak scenariusz horroru gore, taka praktyka staje się coraz powszechniejsza. Wiele pań (a coraz częściej także panów) decyduje się na spożycie łożyska wierząc w jego szczególne właściwości zdrowotne.

Łożysko gotowane na parze
Wbrew temu, co mogłoby się wydawać i odwrotnie niż dzieje się to wśród zwierząt, łożysko nie jest spożywane w takiej formie, w jakiej zostaje po porodzie. Jak to się odbywa? Przykład dała January Jones, gwiazda amerykańskiego serialu "Mad Men", która publicznie poleciła zjedzenia łożyska innym mamom. Mało tego, według Jones, właśnie konsumpcja łożyska pomogła jej zwalczyć smutek poporodowy, tzw. baby blues. W jakiej formie można zjeść łożysko? January Jones wchłaniała je w formie tabletek. Z łożyska można przygotować specjalne pigułki. Zanim one powstaną łożysko jest gotowane na parze, zasuszane, zmielone i zamykane w kapsułkach. I to jest ich ostateczna forma, gotowa do podania świeżo upieczonej mamie. Smak zażywanej kapsułki przypomina smak typowej tabletki i nie da się w niej wyczuć obecności mięsa.

Ile to kosztuje?
Jak mówi Tamara Guida, właścicielka firmy Fruit of the Womb (Owoc Łona), która produkuje takie kapsułki, z jednego łożyska można wyprodukować nawet sto pigułek, które sprzedaje się za ponad 200 dolarów. Warto pamiętać, że kapsułki to niejedyna forma konsumpcji łożyska. Nieco rzadziej zdarzają się przypadki, w których łożysko miksuje się z owocami, aby powstał z niego koktajl. Co ciekawe, łożysko zjadają nie tylko mamy ale też ojcowie. Recenzent kulinarny brytyjskiego dziennika "The Guardian", Nick Baines po tym, jak na świat przyszedł jego syn z łożyska zrobił nie tylko koktajl, ale też nadzienie do tortilli.

Tatar z łożyska
Polski przykład związany z taką konsumpcją należał do doktora Łukasza Łuczaja, autora książki "Dzika kuchni", który przyznał, że zjadł łożysko swojej żony, między innymi w postaci tatara oraz przyrządzonej z łożyskiem hinduskiej potrawy curry tikka masala. Na brytyjskich portalach kulinarnych można znaleźć nawet przepisy na nalewkę z łożyska. Według nich, surowe łożysko wrzucane jest do blendera, dodaje się do niego wódkę albo brandy, przecedza się i odstawia na kilka tygodni.
Przysmak czy odpad szpitalny?
Wśród lekarzy nie ma zgody co do tego, czy zjedzenie łożyska ma rzeczywiście działanie zdrowotne. Pojawiają się opinie, że może tu zadziałać efekt placebo, a świeżo upieczone mamy są na niego podatne przez to, że czują, jak ważne jest dla nich łożysko. Właśnie emocjonalne-fizyczne przywiązanie może przynosić takie efekty. Jak to wygląda z medycznego punktu widzenia? Łożysko to przede wszystkim tkanka łączna i realizacja jego głównych funkcji kończy się w momencie porodu.


Czy to jest legalne?
Jeśli chodzi o konsumpcję łożyska sytuacja na zachodzie jest dużo łatwiejsza niż w Polsce. Obowiązujące od 2001 roku przepisy zabraniają personelowi szpitalnemu wydania łożyska pacjentce. Gdy opuści ono drogi rodne kobiety w całości jest poddawane utylizacji. Jest jednak pewien wyjątek. Chodzi o sytuację, w której dziecko na świat przychodzi poza szpitalem, na przykład w domu. Często taka sytuacja dotyczy porodów lotosowych.

Właściwości zdrowotne łożyska
Entuzjaści placentofagii przekonują, że zjedzenie łożyska pobudza produkcję mleka u młodej mamy i przyspiesza regenerację jej macicy. Może też pomoc przywrócić te składniki odżywcze, które kobieta traci w czasie porodu. Tego typu informacje brzmią przekonująco, ale twardych dowodów, które mogłyby je potwierdzić nie ma. Samych badań jest dużo. Zajął się nimi między innymi Mark Kristal z amerykańskiego University of Buffalo, który w swoich pracach postawił pytanie, dlaczego większość ssaków zjada swojego łożyska, a ludzie robią to rzadko. Twardych, naukowych dowodów w tej sprawie póki co brak. Jeśli chodzi o badania na zwierzętach, Mark Kristal dowiódł, że zjadanie przez nie łożyska poprawia więź samicy z potomstwem. Może podobnie jest wśród ludzi?
Trwa ładowanie komentarzy...