"Smutny autobus" powraca! Tym razem giną w nim dzieci

Zbyt dużo niesprawnych autobusów wozi dzieci. MSW apeluje do rodziców o czujność i kontrole
Zbyt dużo niesprawnych autobusów wozi dzieci. MSW apeluje do rodziców o czujność i kontrole Fot. MSW / Screen ze spotu "Smutny autobus"
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych ponownie zaapelowało do rodziców, by sprawdzili, w jakim stanie technicznym są autobusy wożące ich dzieci. Czy tym razem kampania osiągnie założony cel? Czy znów forma przysłoni treść?

Bohaterem przygotowanego przez resort filmu, podobnie jak w pierwszej odsłonie kampanii jest „Smutny Autobus.” Tym razem jednak nikt nie robi mu krzywdy i nie wysyła go na złom. Obecny film „Kosmos” pokazuje, co może grozić, jeśli wadliwy pojazd w porę nie zostanie wycofany z użycia.

Podczas minutowego klipu widzimy dzieci jadące autobusem, które bawią się w kosmiczną bazę. Nagle rozlega się huk, dzieci nie mogą wrócić do domu, robi się szaro i smutno. „Coś mi się wydaje, że teraz to już zawsze będziemy się w kosmos bawić” - mówi jedna z dziewczynek i umiera. A wokół przewróconego pojazdu pojawia się pogotowie i policja.


Kontrola szkolnych autobusów
W kampanii chodzi o to, by rodzice na stronie www.bezpiecznyautobus.gov.pl sprawdzali, w jakim stanie technicznych jest autobus, który będzie wiózł ich dzieci do szkoły czy na zajęcia pozalekcyjne. Jak to zrobić? Wystarczy, że rodzice wpiszą w wyszukiwarkę numer rejestracyjny pojazdu, można sprawdzić, czy ma on aktualny przegląd techniczny, ważne OC i czy nie został wycofany z ruchu.
Piotr Majcher
rzecznik MSW

W naszych rejestrach można sprawdzać wszystkie pojazdy, nie tylko te, które wożą dzieci. Wiadomo jednak, że autokarami przewożeni są zwykle najmłodsi i dlatego apelujemy do rodziców o wzmożoną czujność i kontrolę. Wciąż zbyt często zdarza się, że te pojazdy nie są w pełni sprawne.




Problem jest poważny, bo coraz częściej inspektorzy transportu drogowego i policja podczas rutynowych kontroli zatrzymują takie, których w ogóle nie powinno być na drodze.

Kilka dni temu sprawdzono w Kaliszu autobus, który w ramach zajęć szkolnych wiózł dzieci na basen. Miał niesprawne hamulce i kilka pomniejszych awarii. Z kolei w Strzegomiu na Dolnym Śląsku zatrzymano przeładowany, szkolny autobus, w który w dodatku nie był dopuszczony do ruchu, miał problemy z hamulcami i zużyte opony.

To nie są odosobnione przypadki. W pierwszych dniach września inspektorzy drogowi kontrolowali szkolne autobusy i gimbusy w całym kraju. Najgorzej, jak zresztą co roku, było na Dolnym Śląsku. Tam na 78 sprawdzonych pojazdów aż 23 były niesprawne.


Kampania zbyt drastyczna
Ale choć problem jest poważny, resort spraw wewnętrznych nie ma cały czas pomysłu na dobrą kampanię informacyjną. Poprzednia została odebrana nie do końca tak, jak życzyliby sobie jej organizatorzy. Wysyłany na złom sympatyczny, smutny autobus wzbudził litość internautów.

Na Facebooku powstawały grupy mające na celu „uratowanie Smutnego Autobusu.” MSW na swojej stronie internetowej chwali się, że przez trzy miesiące ze strony Bezpiecznyautobus.pl skorzystało 70 tys. internautów, którzy sprawdzili 30 tys. pojazdów. To mniej niż co trzeci zarejestrowany autobus. – Jesteśmy zadowoleni z jej wyników, bo przez wakacje sporo się o niej mówiło i jednak dużo osób na naszą stronę zajrzało – mówi Piotr Majcher.

Czy obecna kampania poprawi te statystyki? Zdaniem Renaty Ropskiej, specjalistka od reklamy ze Szkoły Głównej Psychologii Społecznej raczej nie, bo jest zbyt drastyczna. – Ludzie nie lubią tak makabrycznych przekazów. Myślę, że wiele osób, zamiast obejrzeć ją do końca zamknie oczy, zmieni kanał i wytłumaczy sobie, że jego ten problem nie dotyczy. I na pewno na koniec się nie dowie, gdzie należy ten pojazd sprawdzić – tłumaczy.

Jej zdaniem ministerstwo niepotrzebnie wydawało pieniądze na drogie reklamy telewizyjne. – Lepiej by było, gdyby przeprowadzono w szkołach skierowaną do rodziców długą kampanię informacyjną. Może dzięki temu nudne szkolne wywiadówki miałyby większy sens – tłumaczy ekspertka.

Ministerstwo takiej akcji jednak nie planuje. Na razie wiadomo, że zostały wydrukowane dla rodziców ulotki i naklejki, które będzie rozdawała policja. Niewykluczone też, że pojawi się następny spot ze „Smutnym Autobusem.”
Trwa ładowanie komentarzy...