Różowy i niebieski. Dwukolorowy dziecięcy świat w niezwykłym projekcie fotograficznym

Pink and blue project
Pink and blue project Fot. http://www.jeongmeeyoon.com/aw_pinkblue.htm
Choć ostatnio trend trochę się odwraca, nadal dziewczynki ubierane są głównie na różowo, a chłopcy na niebiesko. Do tego jesteśmy przyzwyczajeni. Okazuje się jednak, że nie zawsze tak było. Mało tego, kiedyś było dokładnie odwrotnie.

Różowy i niebieski, czyli siła marketingu
Jeszcze niedawno różowo-niebieski podział nie był tak oczywisty jak jest teraz. Zauważyła to południowokoreańska fotografka, JeongMee Yoon, która stworzyła internetowy projekt The Pink and Blue Project. Czytamy tam, że kolory takie jak róż i niebieski w dziecięcych garderobach pojawiły się dopiero w połowie XIX wieku. Nawet wtedy jednak żaden z tych kolorów nie był przypisany do konkretnej płci. Projekt koreańskiej fotografki stawia sobie ambitny cel: jak zapowiada sama autorka, ma on pokazać niebezpieczne związki pomiedzy gender, nowym kapitalizmem i globalnym konsumpcjonizmem. O projekcie już coraz więcej piszą polskie portale, w tym portal hellozdrowie.pl czy Hollaback! Polska
Mężczyźni - na różowo
Jest jeden główny cel projektu JeonMee Yoon. Ma on pokazać wielką. Jak czytamy w portalu fpiec.pl, chodzi o pokazanie i uświadomienie sobie, jak kuriozalna jest sytuacja, w której przekonanie, do której płci przynależymy, wiąże się ze stereotypami narzucanymi z zewnątrz. Przełomowym momentem był okres I wojny światowej, kiedy to ówcześni eksperci od stylizacji, zaczęli radzić czytelnikom, aby ubierali męskich potomków na, uwaga, różowo. Uzasadnienie było proste. Tłumaczono, że jest to kolor zdecydowany i mocny oraz, co najważniejsze, kojarzący się z czerwienią, czyli z siłą. Kobietom postrzeganym jako spokojne i oddalone od frontu walki przypisywano dużo spokojniejsze błękitne barwy. Dopiero lata 50-te XX wieku na dziewczynki popatrzono nieco inaczej i specjalisci od rynku ubraniowego i od marketingu doszli do wniosku, że kolor różowy pasuje także do płci pięknej, nawet w młodym wieku. Potem ten sposób myślenia przejęli producenci zabawek. I tak jest do dzisiaj.
Bardzo kolorowy projekt
Wróćmy do samego The Pink and Blue Project. Artystka, która go wymyśliła fotografuje dzieci w otoczeniu ich ubrań, zabawek, wystroju ich pokoju i wśród ulubionych akcesoriów. Na zdjeciach najczęściej zobaczymy dzieci pochodzenia amerykańskiego i południowokoreańskiego. Inspiracją dla stworzenia tej galerii była obserwacja zachowania dzieci w sklepach, które oglądaly tylko ubrania w okreslonym, przypisanym im kolorze. Dziewczynki różowe, chłopcy błękitne. Nieprzypadkowo, w projekcie znajdziemy sporo przesady. Zdjęcia, na których są dziewczynki ociekają różem. Na tle chłopców dominuje kolor niebieski. Fotografie te mają za zadanie podkreślać to, co płynie ze stereotypów. Nie trzeba długo czekać na komentarze internautów w tej sprawie. Internautka "Agatownik" we wspominanym portalu fpiec.pl komentuje: "Dla mnie to okropne, wpajanie dzieciom od maleńkości tego typu stereotypów i przyzwyczajanie do tak zawężonej palety barw. Dziecko na starcie ma małe pole do popisu i kreatywności. Szkoda..."
Co dalej?
Być może jest tak, że przypisywanie innych barw dziewczynkom a innych chłopcom jest użyteczne. Bo przecież kilkumiesięczne dzieci na pierwszy rzut oka, bez względu na płeć, wyglądają bardzo podobnie. Tezę o tym, że jest funkcjonalne rozwiązanie znajdujemy w portalu hellozdrowie.pl Eksperci od dziecięcej mody zauważają, że pojawiła się moda na biel i szarości w dziecięcych ubraniach. Z drugiej strony, w folderach reklamowych sklepach i na dziesięcych wystawach nieprzerwanie królują błękit i róż. Może czasami warto zapomnieć o trendach kolorystyczno-marketingowych i przypomnieć sobie, że dziecko to po prostu dziecko? A może z kolorami jest tak jak z męskimi i kobiecymi zawodami? I dzieci już w szkolnych ksiązkach widzą ubranych w błękitne garnitury mężczyzn idących do pracy i panie w różowych sukienkach spędzających czas w kuchni? Może jedno z drugim łączy wiele?
Trwa ładowanie komentarzy...