Rodzice chcą, aby ich dzieci miały w szkole wychowanie seksualne. Problem jednak w tym, czego dzieci będą tam się uczyć

Rodzice, którzy mają poglądy konserwatywne nie chcą, aby ich dzieci uczyły się w szkole o antykoncepcji
Rodzice, którzy mają poglądy konserwatywne nie chcą, aby ich dzieci uczyły się w szkole o antykoncepcji Fot. Surija / http://bit.ly/1xNZnwW /CC BY 2.0 / http://bit.ly/1mhaR6e
Zarówno uczniowie jak i rodzice chcą, aby ich dzieci miały w szkole lekcje wychowania seksualnego – wynika z badań przeprowadzonych przez Instytut Badań Edukacyjnych na zlecenie Ministerstwa Edukacji Narodowej.

To na razie badanie jakościowe, czyli nie ma jeszcze konkretnych danych statystycznych, a jedynie zbadano trendy.
W ramach badania rodziców zorganizowano 30 spotkań 10 – osobowych grup, w których brali udział zarówno rodzice z poglądami liberalnymi, jak i ci ze światopoglądem konserwatywnym.

Okazało się, że różnice między nimi nie są zbyt duże. - Liberalni mówią: "my chcemy, żeby dziecko dostało porcję wiedzy, zanim zacznie doświadczać życia seksualnego". A rodzice konserwatywni: "my mamy nadzieję, że im później dziecko się wszystkiego dowie, tym później zacznie – mówiła dziennikarzom Joanna Dębek, rzeczniczka Ministerstwa Edukacji Narodowej.

Największe rozbieżności dotyczyły jednak przekazywania informacji na temat antykoncepcji i mniejszości seksualnych. Rodzice konserwatywni nie chcą, aby te sprawy były one poruszane.
W trakcie badania zapytano także o opinię uczniów klas szóstych szkoły podstawowej, trzeciej gimnazjum i młodzież ze szkół średnich. Generalnie twierdzili oni, że takie lekcje są im potrzebne. Woleliby jednak, aby były prowadzone przez osoby spoza szkoły. - Dla nich to krępujące, by o seksie rozmawiać na przykład z nauczycielem historii, który potem będzie ich oceniał z innego przedmiotu – tłumaczy Dębek.


źródło: TOK FM
Trwa ładowanie komentarzy...